Dzień dobry, mam dosyć nietypowy problem z klimatyzacją (?) Mianowicie wymieniłem ostatnio po diagnozie "speca" od klimy kompresor klimatyzacji na nowy. Powodem było wycie przy wyższych obrotach przy wyższej temperaturze (to jeszcze bym przeżył), ale przede wszystkim dziwny stukot, terkotanie, chrobotanie w temperaturach powyżej 27 stopni Celsjusza najbardziej słyszalne w momencie puszczenia pedału gazu i dojeździe np. do skrzyżowania. Przy przespieszaniu i na jałowym właściwie nie słyszalne. Co ważne nigdy w niższej temperaturze tego terkotania nie było słychać.
W czwartek (23.07) kompresor wymieniony, opiłków podobno w układzie brak, klima nabita. Dzisiaj temperatura na chwilę wskoczyła na 27 stopni i znowu terkotanie, chrobotanie powróciło... Gdy temperatura spadła, nagle ustało. Podjechałem do "speca", który to zdiagnozował i wymieniał. Podgrzał czujnik od temperatury opalarką, przejechaliśmy się i znowu bylo słyszalne chrobotanie. Rozłożył ręce, powiedział że nigdy takiej usterki nie miał i wszystko wskazywało na kompresor, a on nie ma pomysłu co to może być innego.
Czy ktoś kiedykolwiek miał podobny problem? Może problemów szukać w gdzieś indziej? Może alternator, który przy wyższym obciążeniu nie domaga i tak chrobocze?
W czwartek (23.07) kompresor wymieniony, opiłków podobno w układzie brak, klima nabita. Dzisiaj temperatura na chwilę wskoczyła na 27 stopni i znowu terkotanie, chrobotanie powróciło... Gdy temperatura spadła, nagle ustało. Podjechałem do "speca", który to zdiagnozował i wymieniał. Podgrzał czujnik od temperatury opalarką, przejechaliśmy się i znowu bylo słyszalne chrobotanie. Rozłożył ręce, powiedział że nigdy takiej usterki nie miał i wszystko wskazywało na kompresor, a on nie ma pomysłu co to może być innego.
Czy ktoś kiedykolwiek miał podobny problem? Może problemów szukać w gdzieś indziej? Może alternator, który przy wyższym obciążeniu nie domaga i tak chrobocze?