karl9955 napisał: najlepszym rozwiązaniem jest po jednym mikrofonie na bęben. Są takie fajne przypinki które mocujesz do rantu i nie potrzebny jest wtedy statyw. Dosyć kosztowne ale możliwości i jakość najlepsza
i jest to też najlepsza droga do rozwodu z żoną, a nie planuje, przynajmniej jeszcze nie
To co piszesz, to raczej dla profesjonalisty, a ja jestem amatorem. Na razie chyba przy nagrywaniu gry na wszystkich bębnach pozostanę przy mojej xperii XZ3, gdyż o dziwo, format mp4, całkiem dobrze oddaje dźwięki. Mikrofon będę używał do robienia pojedynczych podkładów z jednego bębna, gdzie potem je łączę w kompie.
DjMapet napisał: Wiesz, sporo zależy od tego, jak poważnie traktujesz swój projekt, bo jak czysto amatorsko/ na chwilę, to nie ma sensu inwestować sporej kasy w drogi sprzęt
Robię sobie czasem wypady fotograficzne, czy spacery z psami w górach, itp... kręcę klipy telefonem, potem je przycinam, łączę i potrzebuje swojego podkładu muzycznego. Inna przyczyna mojego projektu to połączenie bębnów... upss... cong

z motywami andyjskimi, czy celtyckimi. Jako, że one nie mają ze sobą nic wspólnego

to jest to ciekawa zabawa aby wyszukać takie rozwiązanie. Przy okazji uczę się techniki grania. Dlatego moje "projekty" są czysto amatorskie i nie planuję komercji, choć zasada "nigdy nie mów nigdy" jest rozsądna. Osobiście nie jestem gadżeciarzem, ale mam na tyle rozsądku, że dany sprzęt kupuje się na lata, więc tak naprawdę te 200,00 zł w tej perspektywie nie ma większego znaczenia. Dlatego jest walka pomiędzy "chęcią", a "rozsądkiem". Chęć chce teraz i już, a rozsądek, poczekaj, uzbieraj... Ciężka sprawa.
Wieczorem zrobiłem pierwsze podłączenia. Na razie mikrofon dynam. XLR pożyczyłem, aby sprawdzić, czy połączenia działają. Zrobiłem taki schemat
Jest połączenie kompa z mikserem w dwie strony. Z komputera puszczam podkład i potem rejestrując dźwięk z mikrofonu zapisuje mi się w kompie w programie Audacity. Zakładałem, że powinien mi się nagrać podkład razem z dźwiękiem z mikrofonu na jednej ścieżce. Tym czasem nagrany został tylko dźwięk z mikrofonu. Nie bardzo wiem, gdzie popełniam błąd. Oczywiście zawsze mogę ten podkład puścić z Audiacity, ale chodzi mi o poznanie zasad. Mikser rozumiałem jako połączenie kilku źródeł dźwięku w jedno.
Na razie kompa podpiąłem bezpośrednio do miksera bez pośrednictwa interfejsu audio i te urządzenia się widzą, choć jakość nagranej queny przez mikrofon jest fatalna. Nie wiem czy to wina braku interfejsu, ustawień w Audiacity, czy pożyczonego mikrofonu, który nie należy chyba do najlepszych (carol GS -55).
Czy pomiędzy mikserem , a amplitunerem (pioneer VSX-424) powinien być jakiś przedwzmacniacz?