Berpie napisał: Ponieważ będę użytkował kocioł termwt gold plus pierwszy sezon chciałbym się zapytać czy jest normalne że temperatura na kotle wynosi 54 st. a temperatura kaloryferów przy termostacie otwartym na max. wynosi 36 do 40 st.
z założenia woda z kotła płynie do grzejników, więc czysto teoretycznie woda przy grzejnikach też powinna mieć jeśli nie 54 stopnie to chociaż ok. 50 stopni i automatycznie podobną temperaturę będzie miał grzejnik.
Ale wiele zależy od instalacji, bo może masz jakiś bufor ciepła lub sprzęgło hydrauliczne, czy inny układ mieszający wodę, bądź jakąś usterkę w instalacji i do grzejników dopływa chłodniejsza woda niż jest na kotle.
Poza tym warto pamiętać, że woda, aby dopłynąć do grzejnika potrzebuje czasu, więc jeśli woda na kotle osiągnęła 54 stopnie w 30 sekund, a woda do grzejnika płynie np. 1 minutę to będzie zwłoka w reakcji grzejnika.
Finalnie znaczenie ma, czy kocioł utrzymuje owe 54 stopni stale przez np. 15 minut, czy masz taką temperaturę tylko przez kilkanaście sekund itp. Można zgadywać jaka sytuacja jest u Ciebie.
Tak jak pisał Magister_123 wróżka ma wolne
Z drugiej strony warto pamiętać, że w obecnych warunkach pogodowych nie ma potrzeby grzania wody kotłowej i utrzymywania stałej temperatury 54 stopni, bo strach pomyśleć do ilu będziesz musiała grzać przy -10 ;)
Dodano po 5 [minuty]:dodam, że znaczenie może mieć wielkość Twojej instalacji, czyli ilość i wielkość grzejników, bo to wpływa na moc cieplną jaką instalacja będzie w stanie odebrać z kotła. A Twój kocioł ma minimalnie 3kW. Jeśli to kawalerka w nowoczesnym, ocieplonym budynku to moc 3kW może być zbyt duża i wtedy faktycznie kocioł może podnosić temperaturę trochę ponad to co w normalnych warunkach byłoby potrzebne.