Coś się niedobrego dzieje w moim sprzęcie. W maju 2020 załatwiłem sobie dysk 3TB
opisałem to tutaj:
https://www.elektroda.pl/rtvforum/topic3690268.html
Teraz stało się coś podobnego, ale jednocześnie znacznie gorszego. Dysk 4TB Western Digital przestał być CAŁKOWICIE widoczny pod Windows. Podłączam go do stacji dokującej Unitek Y-3605, a komputer w ogóle tego nie widzi. Słychać pracę talerzy, głowica rusza się w środku i nic więcej się nie dzieje. Po kilku minutach Windows 10 wysyła komunikat, że urządzenie podpięte pod port USB jest nierozpoznawane. Oczywiście wszystko jest sprawne - stacja widzi 10 innych dysków. Ten uszkodzony też widziała, ale go ZNISZCZYŁA!!!
Było to dokładnie tak:
Kopiowałem 100 GB danych z dużego blaszaka na ten dysk. W pewnym momencie zachciało mi się zobaczyć zawartość tego dysku (w czasie kopiowania). Kliknąłem w katalog, do którego szło kopiowanie. Komputer zamiast wyświetlić zawartość katalogu wyświetlił u góry okna z tym dyskiem wolno przesuwający się zielony pasek i wszystko się zawiesiło.... COŚ w tym momencie się stało i dysk nadaje się aktualnie na śmietnik.
Albo to wina Windowsa 10, albo stacji dokującej. A może płyty głównej w komputerze albo BIOSu? Nie mam pojęcia.
Wyraźnie widać, że jakieś urządzenia (lub/i Windows) ze sobą nieprawidłowo pracują.
Proszę o pomoc - jak odzyskać dane z dysku i jak go naprawić.
Przypominam - dysk jest całkowicie niewidoczny w systemie - jakbym wkładał do stacji dokującej kawałek deseczki.
opisałem to tutaj:
https://www.elektroda.pl/rtvforum/topic3690268.html
Teraz stało się coś podobnego, ale jednocześnie znacznie gorszego. Dysk 4TB Western Digital przestał być CAŁKOWICIE widoczny pod Windows. Podłączam go do stacji dokującej Unitek Y-3605, a komputer w ogóle tego nie widzi. Słychać pracę talerzy, głowica rusza się w środku i nic więcej się nie dzieje. Po kilku minutach Windows 10 wysyła komunikat, że urządzenie podpięte pod port USB jest nierozpoznawane. Oczywiście wszystko jest sprawne - stacja widzi 10 innych dysków. Ten uszkodzony też widziała, ale go ZNISZCZYŁA!!!
Było to dokładnie tak:
Kopiowałem 100 GB danych z dużego blaszaka na ten dysk. W pewnym momencie zachciało mi się zobaczyć zawartość tego dysku (w czasie kopiowania). Kliknąłem w katalog, do którego szło kopiowanie. Komputer zamiast wyświetlić zawartość katalogu wyświetlił u góry okna z tym dyskiem wolno przesuwający się zielony pasek i wszystko się zawiesiło.... COŚ w tym momencie się stało i dysk nadaje się aktualnie na śmietnik.
Albo to wina Windowsa 10, albo stacji dokującej. A może płyty głównej w komputerze albo BIOSu? Nie mam pojęcia.
Wyraźnie widać, że jakieś urządzenia (lub/i Windows) ze sobą nieprawidłowo pracują.
Proszę o pomoc - jak odzyskać dane z dysku i jak go naprawić.
Przypominam - dysk jest całkowicie niewidoczny w systemie - jakbym wkładał do stacji dokującej kawałek deseczki.