Nie, nie uważam że to bardzo złe wyniki. Uważam, że jakieś 35% życia już uszło z tego aku. Efekt tego jest taki, że jak postoi dwa dni (przynajmniej jak postał wcześniej, gdyż teraz tego nie wiem po tej operacji) na mrozie (do -5) to później albo zapali albo nie zapali. Porób prądu do 30mA, więc nie mam złodzieja, poza tym aku był sprawny do ostatniego rozładowania jakieś 3-4tyg. temu na postoju

ale dość szybko (20min) go odpaliłem i pojechałem (zdążył się naładować). Czyli jego pojemność znacznie spadła i wychodzi na to, że jest tu podobnie jak z amortyzatorami, gdzie podobno poniżej 70% to już kwalifikują się do wymiany. Zaznaczam, że się nie znam, nie jestem ekspertem, temat jest w dziale dla POCZĄTKUJĄCYCH
Do meritum:
Podłączyłem taki słaby mały prostownik do niego, którego moc szczytowa to 4A (RMS) strzał przez moment, ale normalnie to 2,5A. Końcowe ładowanie to nie wiem jakie jest, zapewne coś oscyluje 1-2A. Nie sprawdzałem dokładnie, wystarczy że ten prostownik był "słaby" w moim odczuciu. Wydawało mi się też, że ładowanie w temp 20stopni małym prądem przez dłuższy czas jest najlepsze dla takiego aku - może się mylę, różne są teorie. Prąd 15,9V stały z tego co pamiętam, gdyż sprawdzałem kilka razy. Cały czas, gdyż aku jak przyniosłem do domu to był naładowany gdzieś w 75%, pisałem że przyniosłem go po trasie (albo nie pisałem, nie pamiętam). Dość szybko się naładował do pełna (2-3h?) i wtedy nie sprawdzałem parametrów, gdyż byłem zajęty czymś innym. Dopiero po tym czasie i wynik zawsze 15,9V z tego co pamiętam.
Nie wiem czy ten akumulator jest stary, wydawało mi się że powinien jeszcze ze 2-3lata pociągnąć, w końcu marka nie jest taka zła.
Nie wiem też czy nie skiepściłem sprawy, gdyż aku został z powrotem zamontowany koło 17:00 do samochodu i samochód pojechał
Wody dolałem tyle, że była jakieś 4cm może max 4,5cm poniżej wywierconych dziurek, raczej pokryła płyty. Do pierwszej celi dolałem sporo więcej, drugiej mniej, a innych tak symbolicznie po 6-8ml. Niestety dziurki były zbyt małe by tam zajrzeć i ocenić stan reszty.
Twierdzisz, że ten aku jeszcze jutro mnie pozytywnie zaskoczy?

Czy może coś źle zrobiłem?
ps. woda już była na poziomie jak zaczyna się ta pokrywa plastikowa z czopami, ta górna część akumulatora, nie wiem jak to nazwać, ten taki grubszy plastik do okoła. To woda się gdzieś już zaczynała na poziomie jak on się kończy i zaczyna się dolna część akumulatora, ten cały dół z płytami, to chyba dobrze?