logo elektroda
logo elektroda
X
logo elektroda
Adblock/uBlockOrigin/AdGuard mogą powodować znikanie niektórych postów z powodu nowej reguły.

[Rozwiązano] Yuasa YBX3100 12V 71Ah jak otw - Yuasa YBX3100 12V 71Ah czy ktoś już otwierał? J

k0sa 11 Gru 2020 18:51 4278 14
  • #1 19106754
    k0sa

    Poziom 12  
    Posty: 66
    Pomógł: 1
    Ocena: 16
    Witam,
    Yuasa YBX3100 12V 71Ah czy ktoś już otwierał? Jak sprawdzić elektrolit ewentualnie dolać ?
    Wiem, bezobsługowy, ale każdy można zrobić obsługowy :-)

    Yuasa YBX3100 12V 71Ah jak otw - Yuasa YBX3100 12V 71Ah czy ktoś już otwierał? J

    Jego stan to 58% i przy większym mrozie słabo pali, a dwa razy trzeba było go wspomagać boosterem.
    Może da się go jeszcze uratować?
    Jak mam go wyciągać i podłączać pod prostownik to już kompleksowy serwis zrobię.
    Konto firmowe:
    LIBERTI Michał Kosowski
    Braci Wieniawskich 1/27, Lublin, 20-844 | Strona WWW: www.SEVENTI.pl
  • #2 19106966
    Konto nie istnieje
    Poziom 1  
  • #3 19107140
    beryas
    Poziom 31  
    Posty: 1291
    Pomógł: 152
    Ocena: 414
    musialbys odciac cala plyte ta na ktorej z gory sa naklejki, jest ona zgrzana z reszta akumulatora. Pod ta oslona pradopodobnie beda korki, Natomiast rozebranie czy nawet wymiana elektrolitu nie pomoze zbyt wiele.
    Zeby ozywic trupa trzebaby wymienic plyty.
    Nowy akumulator po rabatach/ znajomosciach kosztuje w okolicach 200zl, czy jest sens ryzykowac zdrowiem czy zyciem ?
  • #4 19108573
    k0sa

    Poziom 12  
    Posty: 66
    Pomógł: 1
    Ocena: 16
    Nie wiem, do niektórych się dolewa. Przecież nie chce nikogo zabić. Pytam tylko czy plastik jest zgrzewany czy nie, w sensie może są gdzieś kurki ukryte. Przecież nie będę tego ciął czy spawał po pakistańsku. Szkoda czasu i nerwów. Po 25km mam 68%, czyli 10% więcej. Da coś prostownik czy złom? Nie wiem, od 5lat nie dotykałem tego aku, a ostatnio na postoju trochę go rozładowałem :-)
    Konto firmowe:
    LIBERTI Michał Kosowski
    Braci Wieniawskich 1/27, Lublin, 20-844 | Strona WWW: www.SEVENTI.pl
  • #5 19108613
    E8600
    Poziom 41  
    Posty: 8993
    Pomógł: 529
    Ocena: 2524
    Na YT znajdziesz dużo materiałów jak to bezpiecznie zrobić. Na pokrywie powinny być widoczne przetłoczenia od poszczególnych cel. Bezpiecznie wiercisz otwory w które wkręcisz plastikowe śruby (odporne na działanie kwasu).
    Co do dolewania to dolewasz wody destylowanej a nie elektrolitu ale ostrożnie aby nie wlać zbyt dużo (utrzymywanie się wysokiej gęstości elektrolitu np. 1,30 po 24 godzinach od ładowania świadczy, że warto dolać trochę wody).
    Ładujesz zwykłym prostownikiem, który dobije powyżej 16 V - czas ładowania to nawet 24-48 godzin w wentylowanym pomieszczeniu.

    Czy jest sens? To pokaże wynik czasem warto a czasem jest to strata czasu. Przyzwoita marka więc chyba warto spróbować?

    Wcześniej sprawdź czy nie masz korków schowanych pod naklejką.
  • #6 19109720
    k0sa

    Poziom 12  
    Posty: 66
    Pomógł: 1
    Ocena: 16
    Po 50km poziom napięcia 12,95V stan aku 67% czyli do wymiany. Prostownik nic mu nie pomoże. Pod naklejką nic nie ma, ewentualnie można tylko spróbować to wieczko podważyć. Jak mi się nie uda tzn. że to wszystko jest zgrzany plastik, więc tylko robota po pakistańsku :-) Jest on do wymiany, ale jak będę miał czas to przynajmniej rozdłubie go i wrzucę tu zdjęcia dla potomnych, ponieważ pewnie nie jeden się zastanawia. On już swoje wysłużył, ale następny kupię z korkami jak nie na wierzchu to przynajmniej pod naklejką/wieczkiem. Miałem kiedyś taki i po nalaniu wody kręcił jak szalony i działał kolejna dwa lata, a później sprzedałem samochód. Dlatego szukałem zdjęć i tutaj pytałem, może ktoś już to robił i faktycznie jest to dość ryzykowna robota. Czasami jest to prosty temat, podobno w Centrach wieczko się podważa i pod nim wszystko się znajduje. Pisząc temat raczej oczekiwałem odpowiedzi czy jest na tyle proste czy jednak trzeba ciąć / wiercić i później kleić / łatać / silikonować. Kiedyś też miałem Yuase w skuterze VESPA i ta miała korki na wierzchu. Po dolaniu wody ten sam efekt - aku jak nowe, więc rady że to trup albo nt. śmierci / niebezpieczeństwa są bez sensu. Używanie zwykłej szlifierki kątowej jest BARDZO NIEBEZPIECZNE, dużo bardziej moim zdaniem niż dolanie wody do aku, ale każdy pisze tyle ile ma do powiedzenie i pomocy.
    Konto firmowe:
    LIBERTI Michał Kosowski
    Braci Wieniawskich 1/27, Lublin, 20-844 | Strona WWW: www.SEVENTI.pl
  • #7 19109842
    E8600
    Poziom 41  
    Posty: 8993
    Pomógł: 529
    Ocena: 2524
    Aby alternator doładował akumulator zimną gdy są niskie temperatury trzeba znacznie więcej przejechać ok 500 km. Wynika to z faktu niskiego napięcia ładowania a na niekorzyść starego akumulatora jest bardzo wysoki prąd, który jedynie może przyspieszyć opad masy czynnej.
    Co do chińskich testerów to jedyną wartością, którą bym brał pod uwagę to rezystancja wewnętrzna.
    Sugerowanie się napięciem bezpośrednio po przejechaniu 50 km też jest błędne bowiem miarodajne napięcie odniesienia to pomiar 24-48 godzinach od ładowania (pomiar napięcia po 2 dniach gdy auto stało nie jeżdżone).

    Sugerowane zachowanie bezpieczeństwa wynika z faktu, że w czasie ładowania odsiarczającego z akumulatora wydobywa się wodór i robienie tego w niewentylowanym pomieszczeniu zwiększa ryzyko wybuchu akumulatora.

    Podsumowując, próba doładowania starego rozładowanego akumulatora alternatorem nie jest dobrym pomysłem (może więcej zaszkodzić niż pomóc). Jeśli akumulator nie ma bardzo wysokiej rezystancji wewnętrznej to osobiście nawet bez dolewania wody potraktował bym go prostownikiem.
    Oczywiście kolega zrobi jak uważa.
  • #8 19110462
    beryas
    Poziom 31  
    Posty: 1291
    Pomógł: 152
    Ocena: 414
    Ogolnie prace przy akumulatorze sa niebezpieczne sam kiedys przy dolewaniu wody sie o tym przekonalem.
    Stalem z glowa nad otworem wlewowym do celi i lalem przez maly lejek, ku mojemu zaskoczeniu po kapnieciu wody do srodka w gore wystrzelila kropla z akumulatora trafiajac mnie prosto w oko. Rzucilem caly szajs i biegiem do lazienki wyplukac oko. Po calym zamieszaniu zorientowalem sie ze bieglem tak szybko, ze slina ciekla mi po brodzie xD
    Jesli chcesz miec cokolwiek rozeznania wywierc otwor w przykrywce celi tak z fi 15 i zajrzyj do srodka, jak blachy bd przykorodowane a elektrolit brudny (rdzawy kolor) to nawet sie nie zastanawiaj nad dolewaniem wody i innymi, poprostu wyrzuc. W tej chwili taka bateria to koszt rzedu 200zl. Gorzej jak stanie Ci samochod gdzies w trasie wlasnie z powodu akumulatora, nie licz ze holowanie bedzie kosztowalo 2 stowy :)
  • #9 19110562
    k0sa

    Poziom 12  
    Posty: 66
    Pomógł: 1
    Ocena: 16
    Właśnie m.in. chciałem to zalać że względu na rezystancji, która nie przekracza 6mΩ poza tym marką nie jest zła, a problemy pojawiły się po ostatnim rozładowany na postoju i mrozach. Zobaczymy, dziś to wytargam, teraz nie mam czasu. Tak, mam 400-500zl na nowy aku, robię eksperyment bo czuje że trzeba będzie wiercic w nim dziury :-) Jakby ktoś pytał czy szukał to się może czegoś nauczy. Nie kupię aku za 200zl, bo mnie ma to nie stac. W zimie nie robię tras, tylko w okol komina, wiec nie mam stresów :-)

    Dodano po 3 [minuty]:

    Mr akumulator na YouTubie w tym roku w sierpniu nakręcił fajny film wyjaśniający temat bezobsługowych hermetycznych i innych rodzaju aku. Wczoraj widziałem, polecam. Przepraszam za błędy, dziś pisze z telefonu.

    Dodano po 5 [godziny] 10 [minuty]:

    Pakistanian mode ON:

    Jednak było widać przetłoczenia pod naklejkami, ale dopiero po wyciągnięciu aku, na powietrzu. Dziurki zrobione. Jedna cela miała mniej elektrolitu, druga nie wiele mniej, reszta mniej wiecej tyle samo. Dolałem do jednej najwięcej, drugiej mniej i pozniej do wszystkich po jakieś 6ml wody. Nie wiele, nie chce przelać, poziom równy, zasilikonowane. Stan aku się nie zmienił. Czekam aż silikon wyschnie (wiem może lekko za dużo...), zaklejam i Ładuje. Prostownik na zdjęciu podłączony "dla picu", więc spokojnie :-) sprawdzę jutro jego stan czy coś zmieniło i napiszę, a później testy w samochodzie. Także zobaczymy :-)

    Yuasa YBX3100 12V 71Ah jak otw - Yuasa YBX3100 12V 71Ah czy ktoś już otwierał? J


    Yuasa YBX3100 12V 71Ah jak otw - Yuasa YBX3100 12V 71Ah czy ktoś już otwierał? J
    Konto firmowe:
    LIBERTI Michał Kosowski
    Braci Wieniawskich 1/27, Lublin, 20-844 | Strona WWW: www.SEVENTI.pl
  • #10 19113349
    k0sa

    Poziom 12  
    Posty: 66
    Pomógł: 1
    Ocena: 16
    Jak to Pudzian mówił: I tak nic by to nie dało :) nie dało by to NIC
    Prawie 20h ładowania niskim prądem (nie mam urządzeń odsiarczających, ładowarek itd) do 2A max, a efekt mizerny. Rezystancja nadal poniżej 6, ale prąd rozruchowy nadal nie wiele ponad 500 z 650. Może gdyby dłużej go ładować albo kombinowac z plynami w środku to może by jeszcze jakieś dodatkowe efekty uzyskać, ale szkoda czasu. Elektrolitu nie sprawdzałem, gdyż nie chce mi się ściągać naklejek i silikonu, ale "zielone oczko" nadal mówi recharge, więc nic się nie zmieniło w temacie. Szkoda, bo dwa razy w życiu uzupełnieniem wody, kiedyś dawno temu właśnie w Yuasa, ale miała dedykowane korki i była to VESPA oraz w jakimś moim samochodzie, bodajże była to nawet Centra Futura? Nie pamiętam, nie pamiętam też dlaczego to robiłem w samochodzie, ale w obu przypadkach bylem bardzo zadowolony. Tutaj porażka, widocznie Yuasa nadaje się głównie do jednośladów :-) teraz kupię Bannera :-)

    Dodano po 5 [minuty]:

    Co ciekawe akumulator miał recharge w 06.2016, czyli jednak nie był taki bardzo stary jak na tą markę :o
    Konto firmowe:
    LIBERTI Michał Kosowski
    Braci Wieniawskich 1/27, Lublin, 20-844 | Strona WWW: www.SEVENTI.pl
  • #11 19113881
    E8600
    Poziom 41  
    Posty: 8993
    Pomógł: 529
    Ocena: 2524
    k0sa napisał:
    Rezystancja nadal poniżej 6, ale prąd rozruchowy nadal nie wiele ponad 500 z 650.

    Kolega uważa to za bardzo złe wyniki jak na stary akumulator?
    Pomiar bezpośrednio po ładowaniu jest słabszy bowiem elektrolit jest nagazowany. Odczekaj 24-48 godzin z rób pomiar ponownie (wartości powinny się poprawić).
    Czym to ładowałeś, że tak niski prąd ładowania? Jakie było końcowe napięcie ładowania?
    Dolanej wody zdecydowanie zbyt mało. :)
  • #12 19114227
    k0sa

    Poziom 12  
    Posty: 66
    Pomógł: 1
    Ocena: 16
    Nie, nie uważam że to bardzo złe wyniki. Uważam, że jakieś 35% życia już uszło z tego aku. Efekt tego jest taki, że jak postoi dwa dni (przynajmniej jak postał wcześniej, gdyż teraz tego nie wiem po tej operacji) na mrozie (do -5) to później albo zapali albo nie zapali. Porób prądu do 30mA, więc nie mam złodzieja, poza tym aku był sprawny do ostatniego rozładowania jakieś 3-4tyg. temu na postoju :-( ale dość szybko (20min) go odpaliłem i pojechałem (zdążył się naładować). Czyli jego pojemność znacznie spadła i wychodzi na to, że jest tu podobnie jak z amortyzatorami, gdzie podobno poniżej 70% to już kwalifikują się do wymiany. Zaznaczam, że się nie znam, nie jestem ekspertem, temat jest w dziale dla POCZĄTKUJĄCYCH :-)
    Do meritum:
    Podłączyłem taki słaby mały prostownik do niego, którego moc szczytowa to 4A (RMS) strzał przez moment, ale normalnie to 2,5A. Końcowe ładowanie to nie wiem jakie jest, zapewne coś oscyluje 1-2A. Nie sprawdzałem dokładnie, wystarczy że ten prostownik był "słaby" w moim odczuciu. Wydawało mi się też, że ładowanie w temp 20stopni małym prądem przez dłuższy czas jest najlepsze dla takiego aku - może się mylę, różne są teorie. Prąd 15,9V stały z tego co pamiętam, gdyż sprawdzałem kilka razy. Cały czas, gdyż aku jak przyniosłem do domu to był naładowany gdzieś w 75%, pisałem że przyniosłem go po trasie (albo nie pisałem, nie pamiętam). Dość szybko się naładował do pełna (2-3h?) i wtedy nie sprawdzałem parametrów, gdyż byłem zajęty czymś innym. Dopiero po tym czasie i wynik zawsze 15,9V z tego co pamiętam.

    Nie wiem czy ten akumulator jest stary, wydawało mi się że powinien jeszcze ze 2-3lata pociągnąć, w końcu marka nie jest taka zła.
    Nie wiem też czy nie skiepściłem sprawy, gdyż aku został z powrotem zamontowany koło 17:00 do samochodu i samochód pojechał :-)
    Wody dolałem tyle, że była jakieś 4cm może max 4,5cm poniżej wywierconych dziurek, raczej pokryła płyty. Do pierwszej celi dolałem sporo więcej, drugiej mniej, a innych tak symbolicznie po 6-8ml. Niestety dziurki były zbyt małe by tam zajrzeć i ocenić stan reszty.

    Twierdzisz, że ten aku jeszcze jutro mnie pozytywnie zaskoczy? :-) Czy może coś źle zrobiłem?

    ps. woda już była na poziomie jak zaczyna się ta pokrywa plastikowa z czopami, ta górna część akumulatora, nie wiem jak to nazwać, ten taki grubszy plastik do okoła. To woda się gdzieś już zaczynała na poziomie jak on się kończy i zaczyna się dolna część akumulatora, ten cały dół z płytami, to chyba dobrze? :-)
    Konto firmowe:
    LIBERTI Michał Kosowski
    Braci Wieniawskich 1/27, Lublin, 20-844 | Strona WWW: www.SEVENTI.pl
  • #13 19114828
    michal_rybka
    Poziom 35  
    Posty: 2652
    Pomógł: 283
    Ocena: 771
    beryas: jak mówi stare przysłowie:
    "Zapamiętaj chłopie (chemiku) młody, że się leje KWAS DO WODY" gdyż właśnie to co powyżej ;)

    k0sa: ładowanie odsiarczające to po prostu ładowanie trafem przez jedną diodę (prostownik jedno połówkowy) i równolegle z akumulatorem żarówka o mocy z połowę mniejszej niż prąd ładowania - wtedy są 50Hz cykle ładowania-rozładowania które działają odsiarczająco
  • #14 19115027
    k0sa

    Poziom 12  
    Posty: 66
    Pomógł: 1
    Ocena: 16
    michal_rybka: i tak nic by to nie dało, nie dało by to nic! :-)
    zobaczę w ciągu najbliższych dni co się z nim dzieje, ale rewelacji się nie spodziewam
    może trochę odżył, ale daje mu 5-10% więcej max, generalnie pali, ale nie lubi mrozów i dłuższego (2dni) postoju
    Konto firmowe:
    LIBERTI Michał Kosowski
    Braci Wieniawskich 1/27, Lublin, 20-844 | Strona WWW: www.SEVENTI.pl
  • #15 19124489
    k0sa

    Poziom 12  
    Posty: 66
    Pomógł: 1
    Ocena: 16
    Temat zamykam, jednak trochę mu to pomogło.
    Lepiej pali po dłuższym postoju 2dni, ale nie wiele, poza tym jakoś ostatnio mrozów strasznych nie było.
    Parametry trochę lepsze, nadal 4-5mΩ, ale prąd rozruchowe już koło 530A z 650A przy 93% naładowaniu, niby ok.80% życia, ale "zielone oczko" nadal recharge, czyli coś z elektrolitem (nie sprawdzałem go, gdyż szkoda mi rwac silikon i nie ma to sensu moim zdaniem, nie mam ochoty).
    Roboty nie wiele, efekty też takie sobie, ale lepiej (trochę).
    Tę zimę wytrzyma myślę, a jakby co pomogę mu boosterem kilka razy, oby nie 3x w tygodniu, bo od razu kupię nowy.
    Jednak od "regeneracji", ani razu nie uzylem startera - wcześniej ze 4x razy.
    Także na ten moment tak zostaje i czekam do stycznia/lutego :-)
    Wydaje mi się jednak, że "wytrzymie".
    Za rok wezmę Bannera, Yuasa już odpuszczam.
    Konto firmowe:
    LIBERTI Michał Kosowski
    Braci Wieniawskich 1/27, Lublin, 20-844 | Strona WWW: www.SEVENTI.pl

Podsumowanie tematu

LABEL_AI_GENERATED
Użytkownik pyta o możliwość otwarcia akumulatora Yuasa YBX3100 12V 71Ah w celu sprawdzenia i ewentualnego uzupełnienia elektrolitu, mimo że akumulator jest bezobsługowy. W odpowiedziach podkreślono, że rozebranie akumulatora może być ryzykowne i niekoniecznie przyniesie pozytywne efekty, ponieważ wymiana elektrolitu nie ożywi zużytych płyt. Użytkownicy sugerują, że lepszym rozwiązaniem może być zakup nowego akumulatora, zwłaszcza że ceny nowych akumulatorów zaczynają się od około 200 zł. Wskazano również na konieczność ostrożności przy pracy z akumulatorami ze względu na ryzyko wybuchu wodoru podczas ładowania. Po próbie regeneracji akumulatora, użytkownik zauważył niewielką poprawę, ale nadal ma problemy z rozruchem w niskich temperaturach.
Podsumowanie AI na podstawie dyskusji. Może zawierać błędy.
REKLAMA