logo elektroda
logo elektroda
X
logo elektroda
Adblock/uBlockOrigin/AdGuard mogą powodować znikanie niektórych postów z powodu nowej reguły.

Jakość akumulatorów i ładowarek do chińskich narzędzi + Prosta metoda pomiaru pojemności

E8600 21 Sty 2026 23:42 2856 25

TL;DR

  • Ocena jakości akumulatorów i ładowarek do chińskich narzędzi akumulatorowych oraz prosty sposób sprawdzenia ich rzeczywistej pojemności.
  • Gratisowa ładowarka ma realnie 0,5–0,6 A, ogniwa mają nawet ponad 100 mΩ, a na zielonej lampce potrafi podbić napięcie powyżej 4,2 V na ogniwo.
  • Do pomiaru pojemności wystarczy tester USB i dwie żarówki samochodowe 12 V/21 W połączone w szeregu jako sztuczne obciążenie.
  • Układ z dodatkowymi przełącznikami pozwala testować także akumulatory 21 V, ale wymaga grubych przewodów, poprawnej polaryzacji i testera z pamięcią pomiaru.
  • Metoda ma sens dla pełni naładowanych pakietów z BMS; starsze akumulatory Parkside bez zabezpieczenia nie są tu dobrym kandydatem.
Wygenerowane przez model językowy.
📢 Słuchaj (AI):
  • Każdy, kto bawi się w chińskie narzędzia akumulatorowe lub ma taki zamiar, powinien obejrzeć film.
    W końcu ktoś podsumował jakość akumulatorów do chińskich narzędzi. Jedyna moja uwaga do filmu to, że symbol pojemności na ogniwie wcale nie musi pokrywać się z prawdą. Ładowarka dodawana gratis ma realnie 0,5-0,6 A, dlatego tak długo ładuje te "gratisowe" akumulatory, a nie dlatego, że akumulator ma dużą pojemność, natomiast same ogniwa mają rezystancję nawet ponad 100 mΩ, czyli bardzo kiepsko (praktycznie są odpadem niebezpiecznym, na które Chińczyk znalazł skuteczny sposób utylizacji). Zdjęcia zapożyczone z serwisu. pepper.pl

    Miernik LCR pokazujący napięcie i rezystancję obok rozebranego akumulatora z elektroniką
    Rozebrana ładowarka Gisam z widoczną płytką elektroniczną i obudową.
    Zbliżenie na zielone ogniwa COTTH 18650 2000mAh 3.7V zamontowane w plastikowej ramce
    Ładowarka modelarska SkyRC B6 mini ładuje akumulator Gisam 19.8V Li-Ion, widoczny wynik ładowania

    Ładowarka modelarska na zdjęciu pokazuje wynik z procesu ładowania, czyli przy rozładowaniu wyjdzie zapewne poniżej 1000 mA. Wnętrze ładowarki tłumaczy, dlaczego jest ona taka lekka, dodam jedynie, że jest ona niebezpieczna, bowiem zostawiona na długi czas z baterią po wymianie ogniw potrafiła naładować powyżej napięcia maksymalnego 4,2 V na ogniwo (na zielonej lampce dalej podbija napięcie małym prądem, sam się o tym przekonałem). Sama płytka BMS raczej działa prawidłowo po wymianie ogniw na wysokoprądowe, ale warto wymienić również na grubsze przewody do plusa i minusa. Zastosowanie mocniejszej ładowarki do mniejszego akumulatora może, ale nie musi, wymagać wymiany diody przy porcie ładowania, bowiem Chińczyk lubi lutować to, co ma i może się zdarzyć, że wlutował tylko jedną diodę 1,5 A w ramach oszczędności.





    Zaznaczam, że nie ja jestem autorem zdjęć ani materiału wideo, ale uważam, że są na tyle wartościowe, by dotarły do szerszego grona. Wszystkich zainteresowanych zapraszam do wymiany doświadczeń w poniższej dyskusji (bardzo mile widziane zdjęcia/pomiary).

    PROSTA METODA SPRAWDZENIA POJEMNOŚCI
    W przypadku, gdy już kupiliśmy taki akumulator wątpliwej jakości, warto zmierzyć chociaż jego pojemność. Zakup specjalistycznego, drogiego sztucznego obciążenia mija się z celem. Oczywiście możemy oszacować pojemność, podłączając jakieś obciążenie i mierząc czas, ale wymaga to naszej uwagi, znajomości prawa Ohma oraz trochę matematyki. Jako że człowiek jest leniwy i woli poświęcić czas na inne rzeczy, przydałoby się coś, jakieś "liczydło". Większość z nas posiada już liczydło w postaci testera USB, a obciążenie w postaci dwóch żarówek samochodowych, w moim przypadku 12 V/21 W. Oczywiście możemy użyć obciążenia większej mocy, jak chociażby żarówek 60 W, ale należy pamiętać, by tester USB miał odpowiedni zakres pomiaru prądu do zastosowanego obciążenia. Z szpargałów z odzysku lutujemy 2 żarówki w szeregu z wtykiem USB. W moim przypadku dodałem jeszcze 2 przełączniki: jeden w szeregu z żarówkami, drugi jest równolegle do jednej z żarówek. Pozwala to testować zarówno akumulatory 12 V, jak i te 21 V. Mój tester to stary model, niby pomiar do 20 V, ale sprawdzone w boju 21 V krzywdy mu nie robi. Zdaję sobie sprawę, że nowsze modele testerów USB potrafią mierzyć prąd nawet 10-15 A, ale uczulam, gniazda USB mogą tego nie wytrzymać. Oczywiście im wyższy prąd pomiaru w przypadku akumulatorów elektronarzędzi, tym lepiej, ale osobiście bym nie przekraczał 3-4 A i pamiętał, by użyć odpowiednio grubych przewodów. Pozostaje nam jeszcze wykonać gniazdo USB z wyraźnie oznaczoną biegunowością konektorów wpinanych do akumulatora (u mnie czerwona koszulka na przewodzie oznacza +).
    Najważniejsze, by nie zamienić polaryzacji wpinanych konektorów do akumulatora, także zanim podłączymy tester, warto sprawdzić kilkukrotnie, by go nie uszkodzić (może to oczywiste, ale łączymy + do +, natomiast - do -). Kolejną ważną rzeczą jest, by użyty tester miał pamięć pomiaru po zaniku napięcia, by pomiar się skasował. Tą metodą testujemy w pełni naładowany akumulator, ważne, by był on wyposażony w zabezpieczenie w postaci wbudowanego układu BMS z ochroną przed nadmiernym rozładowaniem (np. starsze akumulatory Parkside go nie mają).
    Na poniższych zdjęciach przedstawiam moje druciarskie wykonanie oraz działanie na dwóch akumulatorach o różnym napięci. Nie sugerujcie się pojemnością (mAh) gdyż nie robiłem pełnego testu pojemności na potrzeby wykonania zdjęć.
    Prosty tester: dwie żarówki, przełączniki, przewody i miernik USB na niebieskiej macie Tester USB Keweisi KWS‑V20 w przezroczystej obudowie na niebieskim tle Improwizowany tester pojemności: akumulator, miernik USB i dwie żarówki samochodowe na niebieskiej macie Akumulator narzędziowy, tester USB z wyświetlaczem i żarówka jako obciążenie na niebieskiej macie Akumulator elektronarzędzia z testerem USB i dwiema świecącymi żarówkami na niebieskiej macie Akumulator narzędziowy podłączony do testera USB i dwóch żarówek na niebieskiej macie Tester USB z wyświetlaczem i dwie świecące żarówki podłączone przewodami na macie roboczej Tester USB z wyświetlaczem podłączony do czarnego akumulatora; poniżej świecą dwie żarówki

    Fajne? Ranking DIY
    O autorze
    E8600
    Poziom 41  
    Offline 
  • #2 21816025
    _ACeK_
    Poziom 15  
    Posty: 157
    Pomógł: 6
    Ocena: 193
    :smile: Na YT jest film (z 20 01 26) o szczegółowym badaniu baterii 18650 różnych producentów. Oprócz testów pojemności przeprowadzono skanowanie 3D. :idea: Wszystko zostało opisane w raporcie, który można znaleźć w necie lub w załączniku. :wink:





    :arrow: The Lumafield Battery Quality Report
    :arrow: Pdf
    Załączniki:
    • Lumafield Battery Report.pdf (20.24 MB) Musisz być zalogowany, aby pobrać ten załącznik.
  • #3 21816208
    speedy9
    Pomocny dla użytkowników
    Posty: 12023
    Pomógł: 1233
    Ocena: 2420
    E8600 napisał:
    Wnętrze ładowarki tłumaczy, dlaczego jest ona taka lekka, dodam jedynie, że jest ona niebezpieczna, bowiem zostawiona na długi czas z baterią po wymianie ogniw potrafiła naładować powyżej napięcia maksymalnego 4,2 V na ogniwo (na zielonej lampce dalej podbija napięcie małym prądem, sam się o tym przekonałem).

    Szczerze wątpię. O nieprzeładowanie baterii dba BMS, który odcina prąd ładowania do konkretnego ogniwa po osiągnięciu napięcia maksymalnego.
  • #4 21816337
    kotbury
    specjalista -automatyka bramowa
    Posty: 9532
    Pomógł: 2088
    Ocena: 3603
    Filmy (znaczy ten pierwszy) i tak łagodnie traktują jakość baterii z Ali. Od jakichś 5 lat interesuję się regeneracją ogniw (głównie systemu Makity) i bodaj ani razu nie udało mi się ściągnąć od chińczyka baterii, która odpowiadałaby opisowi (z rzadka znajdowałem jakąś sensownie wyglądającą sprzedaż i - co tam, spróbuję, co najwyżej będę miał kolejną obudowę baterii do zagospodarowania). Albo totalne noname z akku od szczoteczek do zębów z ogniwami bez żadnego opisu, albo jak już trafiła się bateria zawierająca ogniwa powiedzmy "markowe" to zestawiona pojemność ogniw była o 1/3 mniejsza (oczywiście widać to po rozbiórce ogniwa i po odczytaniu napisów na nich, zapewne po pomiarach pojemność baterii skurczyłaby się o kolejne kilkadziesiąt procent) niż opis na baterii.
    W rezultacie w ogóle zaprzestałem "importu" baterii i pakietów od tamtejszych oszustów (których na Ali jest na oko jakieś 80% populacji całości sprzedawców baterii) i składam pakiety z pojedynczych markowych ogniw kupionych na miejscu, dokładając tylko balanser/sterownik gadający z oryginalną ładowarką oraz inteligentnymi narzędziami Makity - które to porządne sterowniki da się już na Ali nabyć.

    Akku EVE wymieniane w filmie nie są złe (pierwszy pakiet do hulajki miałem właśnie na takich), ale pomimo tych 30 A prądu obciążenia jednak do dobrych LG tudzież Sony Murata VTC6 używanych w oryginalnych Makitach sporo im brakuje.

    Praktyki dodawania pojemności pojedynczych ogniw połączonych szeregowo coby dobrze wyglądało w opisie, albo wystawianie ceny najtańszego towaru sprzedaży łączonej (potem po wejściu w sprzedaż cena wyskakuje w kosmos) to standard. Ale sądząc z częstych ostatnio ankiet i pytań - na Ali wzięli się troszku za to.
  • #5 21816518
    E8600
    Poziom 41  
    Posty: 8911
    Pomógł: 528
    Ocena: 2489
    speedy9 napisał:
    Szczerze wątpię. O nieprzeładowanie baterii dba BMS, który odcina prąd ładowania do konkretnego ogniwa po osiągnięciu napięcia maksymalnego.

    Ja tylko napisałem, co mnie spotkało, wymienione ogniwa po czym czas ładowania wzrósł drastycznie w rezultacie zapomniałem, a gdy sobie przypomniałem świeci się kontrolka zielona, odłączam, ale sprawdzę napięcie, a tam prawie 22 V, myślę - miernik mnie oszukuje, sprawdzam drugim - tyle samo, po otworzeniu akumulatora na ogniwach ponad 4,3 V. Na szczęście nie wywaliło zabezpieczeń CID. To co dostajemy gratis jest zwykłym zasilaczem, który jedynie zmienia kolor kontrolki gdy spadnie prąd ładowania (brak całkowitego odcięcia prądu ładowania jak ma to miejsce w ładowarkach). Po zaadaptowaniu ładowarki w postaci przewodu z pasującym wtykiem nie było incydentu z przeładowaniem. Ogniw co włożył chińczyk nie dało by się przeładować tą atrapą za sprawą wysokiej rezystancji wewnętrznej, ale nowe ogniwa już tak. Czy BMS powinien odłączyć - tak, ale możliwe, że występują też BMS z wyższym napięciem odcięcia 4,35 V, a chińczyk wkłada co mu zalega.
  • #7 21817989
    E8600
    Poziom 41  
    Posty: 8911
    Pomógł: 528
    Ocena: 2489
    Temat został uzupełniony o prostą metodę pomiaru pojemności akumulatora.
  • #8 21817997
    LEDówki
    Poziom 43  
    Posty: 9480
    Pomógł: 1311
    Ocena: 2557
    Li-Ion od Li-Po różni się tym czym różni się akumulator kwasowo-ołowiowy od żelowego. Różnica tylko taka, że elektrolit uwięziony w żelu. Pozostałe błędy języka potocznego pozostawię bez komentarza.
  • #9 21818017
    E8600
    Poziom 41  
    Posty: 8911
    Pomógł: 528
    Ocena: 2489
    >>21817093
    Po zmianie tego lekkiego zasilacza na ładowarkę przeładowanie nie występuje na tym samym układzie BMS.
    >>21817997
    Jeśli chodzi o inne napięcie, to również nie jest prawdą, bowiem od dawna występują Li-Ion o napięciu 4,35 V.
    Co do błędów zapewne chodzi co jest ładowarką, a co tylko zasilaczem, ale tego bez otwarcia obudowy i inżynierii wstecznej jest trudno sprawdzić. Jak pisałem, to coś lekkie dodawane gratis jest jedynie prostym zasilaczem, którego nie polecam używać.
  • #10 21819002
    partyzancik
    Poziom 25  
    Posty: 1357
    Pomógł: 14
    Ocena: 176
    E8600 napisał:
    Wnętrze ładowarki tłumaczy, dlaczego jest ona taka lekka, dodam jedynie, że jest ona niebezpieczna, bowiem zostawiona na długi czas z baterią po wymianie ogniw potrafiła naładować powyżej napięcia maksymalnego 4,2 V na ogniwo (na zielonej lampce dalej podbija napięcie małym prądem, sam się o tym przekonałem).

    Jak wygląda druga strona płytki? Czy przypadkiem całość sterowania nie jest w SMD i nie ma tam jakiegoś wzmacniacza operacyjnego sterującego CC/CV i transoptora? Mogę ci powiedzieć tyle, że stary DeWalt na Ni-MH w ładowarkach nie ma separacji galwanicznej i ładowane są ogniwa wyprostowanym napięciem sieciowym.

    Płytka PCB ładowarki z elementami elektronicznymi i żółtą obudową DeWalt
  • #11 21819850
    Olkus
    Poziom 32  
    Posty: 3920
    Pomógł: 132
    Ocena: 917
    A jak w przypadku ratowania starszych ogniw? Mam kilka 18650 rozładowanych poniżej bezpiecznego 2,5 V, tak w przedziale 1,8 V-2,2 V, będzie coś z tego, czy tylko utylizacja?

    Pozdrawiam.
    A.
  • #12 21819897
    LEDówki
    Poziom 43  
    Posty: 9480
    Pomógł: 1311
    Ocena: 2557
    Będzie ubytek pojemności i wzrost oporu wewnętrznego. Im dłużej niedoładowane tym gorzej dla nich. Ładowarka TP4056 i inne podniosą małym napięcie ogniwa wtórnego do 2 V i rozpoczną ładowanie normalnym prądem. Li Ion nie ładuje się byle czym i byle jak.
    Akumulatory rozładowane do 0 V będą nadawały się do śmietnika.
  • #13 21820069
    Olkus
    Poziom 32  
    Posty: 3920
    Pomógł: 132
    Ocena: 917
    LEDówki napisał:
    Będzie ubytek pojemności i wzrost oporu wewnętrznego.


    Z opornością jest nie najgorzej, bo wszystkie mają mniej więcej taką jak sprawne ogniwa - około 50 mR. I jak to ma wpływ na późniejsze bezpieczeństwo takiego ogniwa?

    LEDówki napisał:
    Ładowarka TP4056 i inne podniosą małym napięciem ogniwa wtórnego do 2 V i rozpoczną ładowanie normalnym prądem. Li Ion nie ładuje się byle czym i byle jak.


    Myślałem o ładowaniu powolnym z zasilacza warsztatowego, prądem nie większym niż 100 mA, do napięcia 2,5 V, a potem próbować już większym prądem.

    Pozdrawiam.
    A.
  • #14 21820210
    LEDówki
    Poziom 43  
    Posty: 9480
    Pomógł: 1311
    Ocena: 2557
    A czytajże dokumentację akumulatorów! Takim zdechlakom więcej jak 50 mA nie wolno podawać.
    Co później? Później będą najsłabszymi ogniwami w łańcuchu. Najszybciej się naładują i najszybciej rozładują. Zabezpieczenie odetnie baterie, Ty się zdecydujesz na wymianę.
    Użyj gotową ładowarkę z TP4056. Podpinasz do niej 5 V z komputera lub zasilacza od telefonu i nie musisz pilnować. Można kupić słabszą, mocniejszą, z wejściem dla zasilacza w standardzie Power Delivery (wyższe napięcie, więcej mocy), itd, itp. Chińczyk dba o Twoją wygodę.
  • #15 21820825
    E8600
    Poziom 41  
    Posty: 8911
    Pomógł: 528
    Ocena: 2489
    partyzancik napisał:
    Czy przypadkiem całość sterowania nie jest w SMD i nie ma tam jakiegoś wzmacniacza operacyjnego sterującego CC/CV i transoptora?

    Ten lekki zasilacz nie ma CC/CV, przez co bardzo długo ładuje. W wersji zasilacza 12 V nie ma transoptora, więc w 21 V też się nie spodziewam, jest jedynie "technologia kosmiczna" zmiany koloru LED, bodajże na LM358.

    Płytka PCB z elementami zasilacza, kondensatorami i diodą LED na drewnianej powierzchni Płytka PCB z elementami elektronicznymi, widoczne oznaczenia rezystorów i układów scalonych

    Olkus napisał:
    A jak w przypadku ratowania starszych ogniw? Mam kilka 18650 rozładowanych poniżej bezpiecznego 2,5 V, tak w przedziale 1,8 V-2,2 V, będzie coś z tego, czy tylko utylizacja?

    Jak wiesz, że wcześniej je naładowałeś i same, leżakując się rozładowały tak nisko, to raczej nie będzie z nich pożytku. Jak nie znasz ich przeszłości, to można się pokusić o naładowanie i pozostawienie do leżakowania (minimum miesiąc ale najlepiej z pół roku) i sprawdzenie, czy nie będą mieć tendencji do szybkiego rozładowania. Niestety ani rezystancja, ani impedancja nie powiedzą, czy ogniwo będą mieć skłonności do utraty ładunku, tylko długie leżakowanie.
  • #16 21820972
    LEDówki
    Poziom 43  
    Posty: 9480
    Pomógł: 1311
    Ocena: 2557
    Za to powiedzą jak bardzo akumulator będzie się grzał w czasie rozładowania. Jeżeli to akumulator do baterii elektronarzędzia, to bardzo ważny parametr. Jeżeli akumulator ulega szybko samorozładowaniu, to można go bez żalu zastąpić nowym. Miałem tak w jednej baterii 5S. 2 sztuki mocno rozładowane. W czasie ładowania grzały się się i szybko traciły napięcie po zakończeniu ładowania. Wymieniłem wszystkie 5 sztuk. Jeszcze raz 2 szt. padły, więc z baterii została tylko obudowa. Teraz ta bateria wymaga doładowania częściej niż druga oryginalna. Oryginał z akumulatorami 1,3 Ah, naprawiana z akumulatorami 2 Ah.
  • #17 21823271
    szeryf3
    Poziom 30  
    Posty: 2046
    Pomógł: 12
    Ocena: 672
    Oglądałem ten filmik zamieszczony w pierwszym poście.
    Dość ciekawy.
    Szczególnie w momencie tłumaczenia opisów pseudo pojemności akumulatorów.
    No i ceny tych akumulatorów.
  • #18 21827693
    Olkus
    Poziom 32  
    Posty: 3920
    Pomógł: 132
    Ocena: 917
    LEDówki napisał:
    Użyj gotową ładowarkę z TP4056. Podpinasz do niej 5 V z komputera lub zasilacza od telefonu i nie musisz pilnować. Można kupić słabszą, mocniejsza, z wejściem dla zasilacza w standardzie Power Delivery (wyższe napięcie, więcej mocy), itd, itp. Chińczyk dba o Twoją wygodę.


    Użyłem zasilacza warsztatowego, na początek 30mA. Do napięcia 2,5V wstały bardzo szybko, prawie od razu po podłączeniu napięcia. Potem normalne ładowanie już większym prądem, nie było żadnych problemów.
    Niestety nie znalazłem oryginalnej dokumentacji producenta (Sanyo) do konkretnie tego modelu ogniw.
    Może skuszę się na pomiar pojemności.
    Ale i tak zastosowanie to będą już raczej latarki itd.

    E8600 napisał:
    Jak nie znasz ich przeszłości, to można się pokusić o naładowanie i pozostawienie do leżakowania (minimum miesiąc ale najlepiej z pół roku) i sprawdzenie, czy nie będą mieć tendencji do szybkiego rozładowania. Niestety ani rezystancja, ani impedancja nie powiedzą, czy ogniwo będą mieć skłonności do utraty ładunku, tylko długie leżakowanie.


    Właśnie teraz po naładowaniu mam zamiar trochę poczekać i zobaczyć co będzie.

    Pozdrawiam,
    A.
  • #19 21885321
    E8600
    Poziom 41  
    Posty: 8911
    Pomógł: 528
    Ocena: 2489
    Kilka fotek na potwierdzenie jak ten zasilacz z zestawu potrafi naładować świeży pakiet na ogniwach wysokoprądowych. Zostawiając na dłużej pewnie dobiło by do 22 V i uszkodziło ogniwa. Z inną ładowarką zaadaptowaną przewodem z odpowiednim wtykiem efektu przeładowania brak na tej płytce BMS. Co ciekawe główne przewody od BMS plus i minus miały zaledwie 0,5 mm2 (wymienione na 2 mm2).
    Jakość akumulatorów i ładowarek do chińskich narzędzi + Prosta metoda pomiaru pojemności Jakość akumulatorów i ładowarek do chińskich narzędzi + Prosta metoda pomiaru pojemności Jakość akumulatorów i ładowarek do chińskich narzędzi + Prosta metoda pomiaru pojemnościJakość akumulatorów i ładowarek do chińskich narzędzi + Prosta metoda pomiaru pojemności
  • #20 21885402
    elektryku5
    Poziom 39  
    Posty: 6298
    Pomógł: 460
    Ocena: 1053
    Te gratisowe aku to totalna lipa, lepiej kupić pustą obudowę z BMS i samemu złożyć pakiet. Spoko opcja to obudowa pod 21700, tylko nie w każdym narzędziu się zmieści.
    Miałem ładowarkę wtykaną pod tą serię i mimo opisu 2A dawała poniżej 0.5A.

    EVE nie są złe, nie wiem jeszcze ile cykli wytrzymają, ale 5s2p 21700-40P nic sobie nie robią ze szlifierki kątowej ani klucza udarowego, ale wtedy potrzebny jest konkretny BMS i taśma najlepiej miedziana.
    Jak ktoś potrzebuje na prawdę dużych prądów, to są jeszcze ogniwa w technologii tabless, można je trafić w najwyższych seriach aku znanych producentów.

    Na zdjęciu Ampace JP40, pakiet 5s1p złożony z tych ogniw również radzi sobie bez problemu z kątówką.
    Jakość akumulatorów i ładowarek do chińskich narzędzi + Prosta metoda pomiaru pojemności
  • #21 21885439
    E8600
    Poziom 41  
    Posty: 8911
    Pomógł: 528
    Ocena: 2489
    elektryku5 napisał:
    Jak ktoś potrzebuje na prawdę dużych prądów, to są jeszcze ogniwa w technologii tabless

    Dla niewtajemniczonych jest to zwiększenie pola styku elektrod wewnątrz ogniwa z biegunami, co przekłada się na niską rezystancję i wysokie prądy.
    Jakość akumulatorów i ładowarek do chińskich narzędzi + Prosta metoda pomiaru pojemności
  • #22 21885540
    elektryku5
    Poziom 39  
    Posty: 6298
    Pomógł: 460
    Ocena: 1053
    E8600 napisał:
    Kilka fotek na potwierdzenie jak ten zasilacz z zestawu potrafi naładować świeży pakiet na ogniwach wysokoprądowych. Zostawiając na dłużej pewnie dobiło by do 22 V i uszkodziło ogniwa.


    Jeszcze odnośnie tych ładowarek, z reguły właśnie dają więcej niż 21V, bo na wejściu BMS jest dioda, która dokłada od siebie trochę spadku napięcia, a funkcję samego odcięcia realizuje taki układ jak poniższy lub jakiś inny jego odpowiednik.
    W przypadku poprawnego działania mosfet odcina wejście ładowania, zanika pobór prądu z ładowarki i dioda świeci na zielono.

    Schemat układu BMS z układem CW1053, wyprowadzeniami PACK+/PACK- i CHARGE+.

    Jeśli pakiet ładuje się do wyższego napięcia, to znaczy, że zastosowano złą wersję układu, bo jego napięcie odcięcia zależy od "literek" na końcu, tzn. jest ustalane na etapie produkcji i nie da się go zmienić.
  • #24 21887187
    E8600
    Poziom 41  
    Posty: 8911
    Pomógł: 528
    Ocena: 2489
    Nie sprawdzałem jakie ma oznaczenie układ ale moim zdaniem jest to kwestia zakłóceń generowanych przez ten zasilacz co powoduje nieprawidłową pracę układu oceniającego. Inna ładowarka ten sam akumulator ładuje max 20,6 V. Trzeba by podejrzeć tętnienia tego zasilacza na oscyloskopie (niestety nie posiadam).
  • #25 21887228
    elektryku5
    Poziom 39  
    Posty: 6298
    Pomógł: 460
    Ocena: 1053
    speedy9 napisał:
    Tyle, że próg niewiele się różni między układami:


    Czasem nie wszystkie warianty są wyszczególnione, ale takie na 4.3V na pewno istnieją, np. BM3451VJDVC-T28A (nieco inny układ z opcją balansowania).

    E8600 napisał:
    Nie sprawdzałem jakie ma oznaczenie układ ale moim zdaniem jest to kwestia zakłóceń generowanych przez ten zasilacz co powoduje nieprawidłową pracę układu oceniającego.

    To da się też łatwo sprawdzić "na sucho", zamiast ogniw rezystory o tej samej wartości i zasilacz regulowany, dzięki temu można wyznaczyć progi dla ładowania jak i rozładowania.

    Cytat:
    Inna ładowarka ten sam akumulator ładuje max 20,6 V. Trzeba by podejrzeć tętnienia tego zasilacza na oscyloskopie (niestety nie posiadam).

    Pytanie ile ta ładowarka daje bez obciążenia, bo przeglądając komentarze zauważyłem, że zdarzają się takie na równe 21V, na płytce jest dioda w szeregu, więc to 20.6V miałoby sens.
  • #26 21887652
    E8600
    Poziom 41  
    Posty: 8911
    Pomógł: 528
    Ocena: 2489
    To by się zgadzało, bo druga ładowarka ma 21,2 V. A układ pewnie kiedyś sprawdzę, o ile ma symbol, bo jak mnie pamięć wzrokowa nie myli, to na niektórych był wypalony laserem.
📢 Słuchaj (AI):

Podsumowanie tematu

✨ Dyskusja dotyczy jakości tanich akumulatorów 18650 do chińskich narzędzi akumulatorowych oraz dołączanych do nich „ładowarek”, które często okazują się prostymi zasilaczami bez pełnego CC/CV i bez skutecznego odcięcia ładowania. Opisywane są przypadki zawyżonej deklarowanej pojemności, bardzo wysokiej rezystancji wewnętrznej ogniw, dużych różnic między opisem a rzeczywistą zawartością pakietów oraz ryzyka przeładowania nowych ogniw do ponad 4,3 V przy niepewnym działaniu BMS. Wskazano, że poprawne ładowanie zależy od właściwego układu BMS, progu odcięcia oraz jakości zasilacza/ładowarki, a w tanich zestawach często występują błędne lub niepełne rozwiązania. Omówiono też regenerację i selekcję zużytych ogniw Li-Ion, wpływ głębokiego rozładowania na pojemność, opór wewnętrzny i samorozładowanie, a także prostą metodę pomiaru pojemności przez ładowanie i obserwację zachowania ogniwa po dłuższym leżakowaniu. W końcowej części pojawiają się porównania z pakietami składanymi samodzielnie z markowych ogniw, wzmianki o ogniwach wysokoprądowych i tabless oraz o znaczeniu niskiej rezystancji dla pracy elektronarzędzi.
Wygenerowane przez model językowy.
REKLAMA