Takie ociekacze są dla osób mieszkających samotnie, stołujących się na mieście (w domu to naczynia są tylko po to, aby nie nakruszyć na podłogę jakimś pogryzaczem do filmu lub meczu).
Kiedy ma się rodzinę, to zamiast takich ociekaczy i minizlewów jednokomorowych montuje się w kuchni duży zlew dwukomorowy i zmywarkę.
Teraz do rzeczy:
- taki wpuszczany ociekacz zrobiłbym z dwóch części - zdejmowana kratka z anodowanego i polakierowanego aluminium, a komora ze stali kwasoodpornej (nie trudnordzewiejącej), bez odpływu, bo przecież zdejmiesz kratkę i spokojnie wyczyścisz komorę, a woda i tak będzie odparowywać.