Witam. mam takowy problem. Kilkanaście dni temu po odpaleniu auta zaskoczyła mnie kontrolka ładowania akumulatora, która nie gasła od razu, tylko kilkadziesiąt sekund przy przegazowaniu po odpaleniu auta. Dopóki sie paliła nie działał również obrotomierz. Zlekceważyłem problem i jako ze szły mrozy wyjąłem i podładowałem akumulator - po włożeniu nadal to samo. Jakoś dwa dni temu problem sie rozwinał, w trakcie jazdy licznik nagle zaczął przygasać, przestał działać prędkościomierz, zapaliła sie kontrolna poduszek powietrznych i zaczął tykać bezpiecznik 70a umiejscowiony po prawej stronie deski rozdzielczej, nad nogami pasażera. Zjechałem i zgasiłem samochód. Próbując ponownie odpalić okazało sie że akumulator rozładował sie w tym krótkim czasie. Aby wrócić do domu, musiałem odpalić na kable. Gdzie szukać przyczyny, sprawdziłem akumulator i bezpieczniki pod kierownicą i są w porządku.