Witam wszystkich.
Mam takie pytanie...
Jestem po remoncie pokoju, majstry w podwieszanym suficie schowali mi kabel
2x75mm i na ścianie pod rigipsem do puszki całkowita długość 2,5m.
Puszka wychodzi na panelach tapicerowanych (na rzepy)
Nad tym jest półka a tam wąż żaróweczek na 2 baterie AA, chciałbym podłączyć zasilacz do tego, bo na bateriach długo nie pociągnie.
I teraz tak pod sufitem mam gniazdo na 230V (z przedłużacza) chcę tam włożyć zasilacz na 3V DC i kabel polaczyc z tym 2x75mm i tak do tych zaroweczek poprzez puszkę pod panelem tapicerowanym.
Pytanie jak spadnie moc zasilacza na takim odcinku.
Mam dwa zasilacze do wyboru 3V 1A, 3V 3A, chyba że 5V ładowarka od telefonu nie spali układu żaróweczek (samoczynne wyłączanie)
I drugie pytanie czy ten zasilacz podłączyć bezpośrednio do blaszek obudowy na baterię czy też z włożonymi akumulatorami1
Mam takie pytanie...
Jestem po remoncie pokoju, majstry w podwieszanym suficie schowali mi kabel
2x75mm i na ścianie pod rigipsem do puszki całkowita długość 2,5m.
Puszka wychodzi na panelach tapicerowanych (na rzepy)
Nad tym jest półka a tam wąż żaróweczek na 2 baterie AA, chciałbym podłączyć zasilacz do tego, bo na bateriach długo nie pociągnie.
I teraz tak pod sufitem mam gniazdo na 230V (z przedłużacza) chcę tam włożyć zasilacz na 3V DC i kabel polaczyc z tym 2x75mm i tak do tych zaroweczek poprzez puszkę pod panelem tapicerowanym.
Pytanie jak spadnie moc zasilacza na takim odcinku.
Mam dwa zasilacze do wyboru 3V 1A, 3V 3A, chyba że 5V ładowarka od telefonu nie spali układu żaróweczek (samoczynne wyłączanie)
I drugie pytanie czy ten zasilacz podłączyć bezpośrednio do blaszek obudowy na baterię czy też z włożonymi akumulatorami1