Opiszę moją przygodę z naprawy, może komuś się przyda.
TV Samsung bez oznak życia-trup. Po zdjęciu tylnej osłony, rzuca się w oczy bezpiecznik po eksplozji. Jest wybuch musi być i przyczyna. Winowajcą okazał się zwarty tranzystor QP801S(SD10N60) przykręcony do wspólnego radiatora z mostkiem prostowniczym, reszta elementów wydaję się w porządku.
Wymieniam na nowe, podłączam zasilanie, fajerwerków brak, myślę sobie- jest nieźle. Pomiar napięć: na wyjściu 5-ciu volt napięcie skacze od 4.2V do 5.3V, reszty napięć brak. Zabawa trwa dalej. Dogłębnie analizuję płytkę ze schematem i zauważam brak połączenia między rezystorem RP803(10K) a rezystorem RP811(10R). Ścieżka po prostu wyparowała, nie zostawiając żadnych śladów okopceń, wypaleń czy zwęgleń laminatu.
Ocieram pot z czoła, odtwarzam połączenie i ponownie: zasilanie, pomiar napięć: napięcie stabilne 1.2V na lini 5V, reszty oczywiście brak. No cóż, zabawa jeszcze się nie skończyła. Skombinowałem sobie taki sam zasilacz, oczywiście sprawny, biorę miernik do ręki i porównuje rezystancję na układach. Podejrzany jest ośmionóżkowiec ICP801(FAN 7530M), regulator czy kontroler korekcji współczynnika mocy (skr. PFC)- jak zwał tak zwał, nieważne.
Wylutowuję go- zasilanie- pomiar napięć: EUREKA! napięcia stabilne 5v, 13V, 24V. No to zasilacz do telewizora i próba. TV ożył, wrócił do świata żywych. Oczywiście po udanej próbie, wlutowałem sprawny układ w swoje miejsce, poskręcałem wszystko do kupy i DZIAŁA!!!
TV Samsung bez oznak życia-trup. Po zdjęciu tylnej osłony, rzuca się w oczy bezpiecznik po eksplozji. Jest wybuch musi być i przyczyna. Winowajcą okazał się zwarty tranzystor QP801S(SD10N60) przykręcony do wspólnego radiatora z mostkiem prostowniczym, reszta elementów wydaję się w porządku.
Wymieniam na nowe, podłączam zasilanie, fajerwerków brak, myślę sobie- jest nieźle. Pomiar napięć: na wyjściu 5-ciu volt napięcie skacze od 4.2V do 5.3V, reszty napięć brak. Zabawa trwa dalej. Dogłębnie analizuję płytkę ze schematem i zauważam brak połączenia między rezystorem RP803(10K) a rezystorem RP811(10R). Ścieżka po prostu wyparowała, nie zostawiając żadnych śladów okopceń, wypaleń czy zwęgleń laminatu.
Ocieram pot z czoła, odtwarzam połączenie i ponownie: zasilanie, pomiar napięć: napięcie stabilne 1.2V na lini 5V, reszty oczywiście brak. No cóż, zabawa jeszcze się nie skończyła. Skombinowałem sobie taki sam zasilacz, oczywiście sprawny, biorę miernik do ręki i porównuje rezystancję na układach. Podejrzany jest ośmionóżkowiec ICP801(FAN 7530M), regulator czy kontroler korekcji współczynnika mocy (skr. PFC)- jak zwał tak zwał, nieważne.
Wylutowuję go- zasilanie- pomiar napięć: EUREKA! napięcia stabilne 5v, 13V, 24V. No to zasilacz do telewizora i próba. TV ożył, wrócił do świata żywych. Oczywiście po udanej próbie, wlutowałem sprawny układ w swoje miejsce, poskręcałem wszystko do kupy i DZIAŁA!!!