Mam problem z lampą. Wszystko było okej do czasu aż nie zaczęła migać, gdy miganie ustąpiło zaczęła "kopać". W instalacji z wyłącznikiem różnicowo-prądowym wybija go. Na obudowie odkłada się 110-120V AC. Przewody sprawdzone, nie są zwarte. Rezystor (widoczny na zdjęciu) między przewodem fazowym, a mostkami sprawny, o nominalnej rezystancji. Same mostki i warystory są dobre. Mostki są wysokonapięciowe, na wyjściu dają około 210 V.Dodam jeszcze, że prawdopodobnie związek z miganiem miały dwie spalone diody, które zostały wymienione. Brakuje mi już pomysłów, co może być przyczyną. Dla ułatwienia dodaję zdjęcie.
Ps. Przepraszam za ewentualnie zły dział oraz inne uchybienia, ale jestem nowy na forum. Z góry dziękuję za pomoc.
Ps. Przepraszam za ewentualnie zły dział oraz inne uchybienia, ale jestem nowy na forum. Z góry dziękuję za pomoc.