Witam wszystkich serdecznie.
Na wstepie okresle swoj stan wiedzy o elektronice jako niemal zerowy (jestem studentem na wydziale elektrotechniki i automatyki ale nauczyli nas tylko podstaw, wiec o praktyce nie mam pojecia), mam nadzieje ze nikogo nie zdenerwuje ale naprawde potrzebuje pomocy. Oto moj problem :
Jakies 2 tygodnie temu wreszcie kupilem sobie wymarzony telewizorek (32' panorame Panasonica), od razu pod katem intensywnego ogladania filmow z komputera.
Zakupilem kabelek S-Video i audio (jack-> chinch). Po spieciu wszystkiego zdziwienie - obraz drga niemilosiernie i mocno znieksztalcony (lata cos na nim + poziome szerokie, nieregularne, pasy typu jasno-ciemno), wszystko non stop w ruchu. Z kolei dzwiek - jednostajne, glosne, buczenie. Kiedy wszystko jest spiete reazem na obraz TV rowniez nakladaja sie jakies zaklocenia. Ten sam efekt wystepuje nawet przy wtykaniu wtyczki "jack" w wyjscia nie aktywnej karty dzwiekowej komputera (mam dwie - wbudowana + SB Live), jak rowniez do wyjscia sluchawkowego na wiezy (ktora jest podlaczona do komputera), nawet gdy wieza jest wylaczona (!!).
Sprawdzilem karte graficzna i komputer, wszystko sprawne, pomyslalem - telewizor. Wezwalem serwis, przyszedl gosciu i po paru probach obracania wtyczek itp powiedzial zebym wyciagnal kabel antenowy. POMOGLO. Stwierdzil ze nastepuje "sprzezenie mas" czy cos w tym stylu. Powiedzial ze powinienem zrobic separacje galwaniczna sygnalu i powinno pomoc. Cos rzucil ze nalezy wpiac szeregowo po kontensatorku (2.2 nF) w mase i przewod sygnalowy anteny.
Wczoraj sprobowalem coscik takiego zlozyc (prowizorycznie, nie laczac porzadnie wszystkiego (nie lutujac), lecz "nakrecajac" przewody na siebie) - faktycznie buczenie zniklo ale rowniez i obraz TV (ledwo cos widac).
I moje pytania :
1. czy "porzadne" polaczenie elementow faktycznie pomoze (czy ta "separacja galwanicza" zaproponowana przez kolesia faktycznie pomoze).
2. Jesli nie co powinienem zrobic.
3. Co moze byc przyczyna takiego stanu rzeczy ?
Dodam jeszcze ze : wszystko podlaczone do tego samego przedluzacza, ktory jest podlaczony do gniazdka bez masy (czy to moze miec jakikolwiek wplyw ?)
Kolejna sprawa jaka powinienem nadmienic to fakt iz jakis czas temu jakis dowcipnis obcial mi wtyczki antenowe ktore znajduja sie na korytarzu ( i sa wpiete do rozgaleznika ), "naprawilem" sobie to sam - czy moglem cos spieprzyc co powoduje taki stan rzeczy ?
Bardzo prosze o pomoc.
Na wstepie okresle swoj stan wiedzy o elektronice jako niemal zerowy (jestem studentem na wydziale elektrotechniki i automatyki ale nauczyli nas tylko podstaw, wiec o praktyce nie mam pojecia), mam nadzieje ze nikogo nie zdenerwuje ale naprawde potrzebuje pomocy. Oto moj problem :
Jakies 2 tygodnie temu wreszcie kupilem sobie wymarzony telewizorek (32' panorame Panasonica), od razu pod katem intensywnego ogladania filmow z komputera.
Zakupilem kabelek S-Video i audio (jack-> chinch). Po spieciu wszystkiego zdziwienie - obraz drga niemilosiernie i mocno znieksztalcony (lata cos na nim + poziome szerokie, nieregularne, pasy typu jasno-ciemno), wszystko non stop w ruchu. Z kolei dzwiek - jednostajne, glosne, buczenie. Kiedy wszystko jest spiete reazem na obraz TV rowniez nakladaja sie jakies zaklocenia. Ten sam efekt wystepuje nawet przy wtykaniu wtyczki "jack" w wyjscia nie aktywnej karty dzwiekowej komputera (mam dwie - wbudowana + SB Live), jak rowniez do wyjscia sluchawkowego na wiezy (ktora jest podlaczona do komputera), nawet gdy wieza jest wylaczona (!!).
Sprawdzilem karte graficzna i komputer, wszystko sprawne, pomyslalem - telewizor. Wezwalem serwis, przyszedl gosciu i po paru probach obracania wtyczek itp powiedzial zebym wyciagnal kabel antenowy. POMOGLO. Stwierdzil ze nastepuje "sprzezenie mas" czy cos w tym stylu. Powiedzial ze powinienem zrobic separacje galwaniczna sygnalu i powinno pomoc. Cos rzucil ze nalezy wpiac szeregowo po kontensatorku (2.2 nF) w mase i przewod sygnalowy anteny.
Wczoraj sprobowalem coscik takiego zlozyc (prowizorycznie, nie laczac porzadnie wszystkiego (nie lutujac), lecz "nakrecajac" przewody na siebie) - faktycznie buczenie zniklo ale rowniez i obraz TV (ledwo cos widac).
I moje pytania :
1. czy "porzadne" polaczenie elementow faktycznie pomoze (czy ta "separacja galwanicza" zaproponowana przez kolesia faktycznie pomoze).
2. Jesli nie co powinienem zrobic.
3. Co moze byc przyczyna takiego stanu rzeczy ?
Dodam jeszcze ze : wszystko podlaczone do tego samego przedluzacza, ktory jest podlaczony do gniazdka bez masy (czy to moze miec jakikolwiek wplyw ?)
Kolejna sprawa jaka powinienem nadmienic to fakt iz jakis czas temu jakis dowcipnis obcial mi wtyczki antenowe ktore znajduja sie na korytarzu ( i sa wpiete do rozgaleznika ), "naprawilem" sobie to sam - czy moglem cos spieprzyc co powoduje taki stan rzeczy ?
Bardzo prosze o pomoc.