Jestem studentem Mechaniki i Budowy Maszyn Politechniki Wrocławskiej na 6 semestrze tj. 3 roku. Zastanawiam się jak jest z branżą mechaniki i budowy maszyn, bardziej kwestie projektowe, dokumentacja techniczna. Otóż studiuje już od wielu lat tą mechanikę i w te wakacje będę sobie załatwiać praktyki. Chciałem zebrać jak najwięcej informacji na temat tej branży. Dodam, ze nie jestem pilnym studentem i 90% projektów realizuje na styk, często nawet kilka godzin przed oddaniem tudzież śpię po kilka godzin. Na wykłady praktycznie w ogóle nie uczęszczam a jak już jestem to jestem na wpół obecny. To wynik odkładania dosłownie wszystkiego na ostatnią chwilę. Zaliczam ledwo na 3 większość przedmiotów i bardzo się cieszę normalnie z tego powodu jakbym był jakimś tłukiem w podstawówce i musiał za karę się uczyć i każda ocena oprócz jedynki jest ok.
No dobra a teraz przejdę do konkretów, bo nie jest to forum psychologiczne i nie zamierzam się nad sobą użalać i nawet nie liczę, że ktoś mnie za rączkę poprowadzi. Tak naprawdę mam jakąś wiedzę techniczną mimo zdawania na 3 i uczenia się na ostatnią chwilę ( i szanse odbycia dobrze płatnego stażu teraz na wakacje, umiem obsługiwać programy CAD i jeszcze do wakacji się doszkole ( trochę z musu, ale no).
Chcę dokończyć te studia tym bardziej, że już praktycznie w lutym 2022 mogę być inżynierem. Pytanie też kolejne czy taki sam wymęczony tytuł da mi jakikolwiek prestiż i dobrze płatną pracę w branży mechanicznej- konkretnie jestem na specjalizacji konstruktora czyli interesuje mnie praca ewentualnie w dokumentacji technicznej, modelowaniu 3d.
Z racji, że już czasowo nie wiele zostało do tego inżyniera chcę zacisnąć pasa, skończyć to i pójść normalnie pracować do jakieś firmy i zarabiać sensowne pieniądze, chociażby na razie 3500 zł i w tym czasie szukać swoich prawdziwych zainteresowań, pasji. Jest to jakiś plan, ale pytanie czy takim myśleniem się bardzo nie rozczaruje, wiem, że trzeba robić to co się lubi, ale żyć też z czegoś trzeba. Chciałem się dowiedzieć ogólnie o pracy w branży mechanicznej i bardziej jaką ma się tam swobodę twórczą, gdyż nie planuje być robotem, który będzie realizował w 100% to co mu powiedzą i brał za to pieniądze. Druga kwestia to sam tytuł inżyniera. Czy faktycznie teraz zwłaszcza w dobie zdalnych studiów gdzie dużo studentów nie wstaje na wykłady, albo tylko je nagrywa, ściąga na potęgę czy ten tytuł inzyniera ma jakąś wartość. Z góry dziękuję za wszelkie rady.
No dobra a teraz przejdę do konkretów, bo nie jest to forum psychologiczne i nie zamierzam się nad sobą użalać i nawet nie liczę, że ktoś mnie za rączkę poprowadzi. Tak naprawdę mam jakąś wiedzę techniczną mimo zdawania na 3 i uczenia się na ostatnią chwilę ( i szanse odbycia dobrze płatnego stażu teraz na wakacje, umiem obsługiwać programy CAD i jeszcze do wakacji się doszkole ( trochę z musu, ale no).
Chcę dokończyć te studia tym bardziej, że już praktycznie w lutym 2022 mogę być inżynierem. Pytanie też kolejne czy taki sam wymęczony tytuł da mi jakikolwiek prestiż i dobrze płatną pracę w branży mechanicznej- konkretnie jestem na specjalizacji konstruktora czyli interesuje mnie praca ewentualnie w dokumentacji technicznej, modelowaniu 3d.
Z racji, że już czasowo nie wiele zostało do tego inżyniera chcę zacisnąć pasa, skończyć to i pójść normalnie pracować do jakieś firmy i zarabiać sensowne pieniądze, chociażby na razie 3500 zł i w tym czasie szukać swoich prawdziwych zainteresowań, pasji. Jest to jakiś plan, ale pytanie czy takim myśleniem się bardzo nie rozczaruje, wiem, że trzeba robić to co się lubi, ale żyć też z czegoś trzeba. Chciałem się dowiedzieć ogólnie o pracy w branży mechanicznej i bardziej jaką ma się tam swobodę twórczą, gdyż nie planuje być robotem, który będzie realizował w 100% to co mu powiedzą i brał za to pieniądze. Druga kwestia to sam tytuł inżyniera. Czy faktycznie teraz zwłaszcza w dobie zdalnych studiów gdzie dużo studentów nie wstaje na wykłady, albo tylko je nagrywa, ściąga na potęgę czy ten tytuł inzyniera ma jakąś wartość. Z góry dziękuję za wszelkie rady.