Ukłony dla wszystkich.
Zbudowałem z synem 2 wzmacniacze mono - oczywiście by zrobić 1 stereo. To prościutki układ na TDA2050.
Każdy z kanałów daje max 40W przy zasilaniu 40V DC.
Sam zasilacz - to prościzna - mostek + kilka kondensatorów - to umiemy chyba i zrobić i nawet zaprojektować.
Teraz pytania/problemy:
1. Jakie napięcie wtórne na transformatorze powinienem wybrać by być blisko 40V?
2. Rozumiem spadek o 0,7V na diodach, ale czy coś jeszcze powinienem wziąć pod uwagę? Coś mi się kołacze po głowie, dzielenie przez pierwiastek z 2. Czyli napięcie 40/(pierwiastek z 2) + 2x0,7 V = +/- 28,4 + 1,4 = 29,8 = +/- 30 - czy takie powinno być napięcie wtórne na transformatorze? Pewnie coś pokręciłem - wybaczcie początkującemu.
3. Podam mój tok rozumowania - liczę na komentarz: napięcie wtórne to tak naprawdę napięcie RMS - czyli sinus jest normalnie 1,41 raza większy. Takie napięcie szczytowe trafia na mostek i jest obniżone o około 1,4V (oczywiście jeśli mostek nie jest na granicy wydolności prądowej, ale powiedzmy gdzieś pomiędzy 20-40% max prądu). To dalej trafia na kondensatory, ale wciąż z napięciem szczytowym wyraźnie wyższym niż wtórne z trafo. Czyli wyprostowane i wygładzone napięcie powinienem liczyć AC(wtórne)*1,14-1,4V.
4. Rozumiem, że mając zasilacz symetryczny nie mogę jednego kanału napędzać + i GND a drugiego GND i -, czy jednak mogę?
5. Projektując układ rozumiem, że istotne będzie by diody miały prąd dopuszczalny wyższy niż wymagany prąd na wyjściu - ale przy 2A - maks powiedzmy 3 - to byle diody dadzą radę.
6. Jeśli chodzi o kondensatory to myślałem by wsadzić 4 x 3300uF lub 4 x 4700 uF + jakieś mniejsze do wyczyszczenia tętnienia.
Będę wdzięczny każdemu za odpowiedzi i komentarze. Za te które mi coś tłumaczą i wyjaśniają zawsze daję Pomógł mi.
Dziękuję z góry
Grzegorz
Zbudowałem z synem 2 wzmacniacze mono - oczywiście by zrobić 1 stereo. To prościutki układ na TDA2050.
Każdy z kanałów daje max 40W przy zasilaniu 40V DC.
Sam zasilacz - to prościzna - mostek + kilka kondensatorów - to umiemy chyba i zrobić i nawet zaprojektować.
Teraz pytania/problemy:
1. Jakie napięcie wtórne na transformatorze powinienem wybrać by być blisko 40V?
2. Rozumiem spadek o 0,7V na diodach, ale czy coś jeszcze powinienem wziąć pod uwagę? Coś mi się kołacze po głowie, dzielenie przez pierwiastek z 2. Czyli napięcie 40/(pierwiastek z 2) + 2x0,7 V = +/- 28,4 + 1,4 = 29,8 = +/- 30 - czy takie powinno być napięcie wtórne na transformatorze? Pewnie coś pokręciłem - wybaczcie początkującemu.
3. Podam mój tok rozumowania - liczę na komentarz: napięcie wtórne to tak naprawdę napięcie RMS - czyli sinus jest normalnie 1,41 raza większy. Takie napięcie szczytowe trafia na mostek i jest obniżone o około 1,4V (oczywiście jeśli mostek nie jest na granicy wydolności prądowej, ale powiedzmy gdzieś pomiędzy 20-40% max prądu). To dalej trafia na kondensatory, ale wciąż z napięciem szczytowym wyraźnie wyższym niż wtórne z trafo. Czyli wyprostowane i wygładzone napięcie powinienem liczyć AC(wtórne)*1,14-1,4V.
4. Rozumiem, że mając zasilacz symetryczny nie mogę jednego kanału napędzać + i GND a drugiego GND i -, czy jednak mogę?
5. Projektując układ rozumiem, że istotne będzie by diody miały prąd dopuszczalny wyższy niż wymagany prąd na wyjściu - ale przy 2A - maks powiedzmy 3 - to byle diody dadzą radę.
6. Jeśli chodzi o kondensatory to myślałem by wsadzić 4 x 3300uF lub 4 x 4700 uF + jakieś mniejsze do wyczyszczenia tętnienia.
Będę wdzięczny każdemu za odpowiedzi i komentarze. Za te które mi coś tłumaczą i wyjaśniają zawsze daję Pomógł mi.
Dziękuję z góry
Grzegorz