Przed wykonaniem pierwszego migomatu gdy na rynku brakowało akumulatorów ,zgrzewarek , spawarek wykonałem trafo z możliwością spawania elektrodami , dodatkowy rozrusznik do samochodu, małą zgrzewarkę kleszczową .W czasie gdy na rynku nie można było kupić nowego akumulatora a pojawiały się pierwsze mrozy zaczęły się pojawiać problemy z porannym uruchomieniem samochodów. Później nie było już takiego problemu przy ponownym uruchomieniu gdyż samochód był rozgrzany a prądnica dodatkowo doładowała akumulator w czasie jazdy. Postanowiłem więc w czasie nawijania uzwojeń zrobić dodatkowy odczep na 12V(można też zrobić dodatkowe na 6V i 24V w zależności od instalacji samochodu, ciągnika itd.)Aby wyprostować prąd zastosowałem mostek na płytach selenowych(teraz są gotowe małe mostki Gretza). W czasie gdy rano uruchamiałem samochód podłączałem równolegle wykonany rozrusznik do akumulatora i już bez problemu można było uruchomić samochód nawet przy największych mrozach. Pewnego razu gdy po dłuższej przerwie spowodowanej naprawą samochodu uruchomiłem samochód po odłączeniu rozrusznika samochód gasł. Chciałem bardzo zrobić jazdę próbną włożyłem spawarkę do bagażnika samochodu ( do czego w żadnym wypadku nikogo nie namawiam) i posiadając długi 50 m przedłużacz jeździłem po podwórku. Dodatkowo wykonałem drugie uzwojenie wtórne płaskownikiem miedzianym o większym przekroju (10x30mm) do zgrzewarki. Na ten temat napisze innym razem gdy będę miał chwile czasu.