Witam!
Zanim zadam właściwe pytanie - uprzedzam, przekopałem się przez wiele tematów o podobnej tematyce - niestety nie uzyskałem jednoznacznej odpowiedzi, lub mój brak wiedzy sprawił, że nie byłem w stanie zrozumieć logiki lub nomenklatury. Dlatego jeśli jest to dubel tematu - wybaczcie!
Jestem w trakcie budowy drona z gotowego projektu. Na pokładzie drona znajdą się 2 układy na arduino nano - kontroler lotu oraz odbiornik sygnału wifi do zdalnego sterowania. Arduino wymaga zasilania 5V (maks 12V), układ nrf24 (odbiornik wifi) - 3,3V. Zasilanie 3,3V z Arduino jest zbyt mało wydajne, dlatego też konieczne jest zasilanie zewnętrzne, z wykorzystaniem prostego gotowego modułu step-down na AMS1117.
Źródłem zasilania będzie bateria LiPo 11,1V, która jak wiemy - przy pełnym naładowaniu osiąga 12,6V. Wbrew gotowemu projektowi postanowiłem iż warto zasilić Arduino mniejszym napięcie by nie nadwyrężać wbudowanej przetwornicy. Oryginalny schemat wygląda następująco (dla płytki odbiornika, drugie arduino połączone pinami vin i gnd):
Zmiana jaka chce wprowadzić to wrzucenie jeszcze jednej przetwornicy regulowanej stepdown na samym wejściu zasilania (gotowy moduł na MP2307 mam pod ręką, zapewne bez izolacji). Zmniejszenie napięcia do 7V co spokojnie pozwoli bez problemów zasilić obie płytki arduino przez pin vin bez sprawdzania odporności termicznej wbudowanych elementów oraz jednocześnie jego wyjście podłączyć pod drugą przetwornicę AMS1117 by uzyskać 3,3V dla nRF24.
Tutaj pojawia się pytanie główne - czy taki układ ma rację bytu? Pytań o równoległe, czy szeregowe połączenie przetwornic jest multum, jak i odpowiedzi - nie mniej brak mi wiedzy, by na zasadzie analogii przełożyć to na grunt mojego przypadku.
Pytanie numer 2 - czy jeśli jest to sensowne rozwiązanie, analogicznie do oryginalnego schematu - nie tykam masy żadnej z przetwornic? Łącze jedynie +, a masa wychodzi dopiero z nRF24 do Arduino, a następnie bezpośrednio do baterii z pominięciem przetwornic?
Dziękuję za wszelką cierpliwość i rady!
Pozdrawiam
Krzysiek
Zanim zadam właściwe pytanie - uprzedzam, przekopałem się przez wiele tematów o podobnej tematyce - niestety nie uzyskałem jednoznacznej odpowiedzi, lub mój brak wiedzy sprawił, że nie byłem w stanie zrozumieć logiki lub nomenklatury. Dlatego jeśli jest to dubel tematu - wybaczcie!
Jestem w trakcie budowy drona z gotowego projektu. Na pokładzie drona znajdą się 2 układy na arduino nano - kontroler lotu oraz odbiornik sygnału wifi do zdalnego sterowania. Arduino wymaga zasilania 5V (maks 12V), układ nrf24 (odbiornik wifi) - 3,3V. Zasilanie 3,3V z Arduino jest zbyt mało wydajne, dlatego też konieczne jest zasilanie zewnętrzne, z wykorzystaniem prostego gotowego modułu step-down na AMS1117.
Źródłem zasilania będzie bateria LiPo 11,1V, która jak wiemy - przy pełnym naładowaniu osiąga 12,6V. Wbrew gotowemu projektowi postanowiłem iż warto zasilić Arduino mniejszym napięcie by nie nadwyrężać wbudowanej przetwornicy. Oryginalny schemat wygląda następująco (dla płytki odbiornika, drugie arduino połączone pinami vin i gnd):
Zmiana jaka chce wprowadzić to wrzucenie jeszcze jednej przetwornicy regulowanej stepdown na samym wejściu zasilania (gotowy moduł na MP2307 mam pod ręką, zapewne bez izolacji). Zmniejszenie napięcia do 7V co spokojnie pozwoli bez problemów zasilić obie płytki arduino przez pin vin bez sprawdzania odporności termicznej wbudowanych elementów oraz jednocześnie jego wyjście podłączyć pod drugą przetwornicę AMS1117 by uzyskać 3,3V dla nRF24.
Tutaj pojawia się pytanie główne - czy taki układ ma rację bytu? Pytań o równoległe, czy szeregowe połączenie przetwornic jest multum, jak i odpowiedzi - nie mniej brak mi wiedzy, by na zasadzie analogii przełożyć to na grunt mojego przypadku.
Pytanie numer 2 - czy jeśli jest to sensowne rozwiązanie, analogicznie do oryginalnego schematu - nie tykam masy żadnej z przetwornic? Łącze jedynie +, a masa wychodzi dopiero z nRF24 do Arduino, a następnie bezpośrednio do baterii z pominięciem przetwornic?
Dziękuję za wszelką cierpliwość i rady!
Pozdrawiam
Krzysiek