Witam!
Posiadam lampę ledową w której ściemniacz powoduje zwarcie. Same ledy świecą, zasilacz również działa. Niestety po usunięciu ściemniacza zasilacz - sterownik LED nie daje rady i działa zabezpieczenie prądowe. Układ startuje co sekundę zapalając na ułamek sekundy Ledy. Nie mam innego zasilacza o napięciu 45V. Posiadam za to zasilacz do 35V. Prąd w obwodzie według multimetru to równe 0,50A. Ledy są połączone szeregowo - 4 moduły. Oryginalny sterownik LED daje 0,5A przy 45V. Niestety wydaje się to za dużo w takiej konfiguracji. Sam zasilacz działa stabilnie gry obciążam go ok 22W. trzyma wtedy stabilne napięcie 46V. Chciałbym zostawić oryginalny zasilacz.
Bardzo proszę o poradę jak skutecznie sprawić by cała lampa zadziałała. Załączam zdjęcia zasilacza oraz uszkodzonego ściemniacza.
Posiadam lampę ledową w której ściemniacz powoduje zwarcie. Same ledy świecą, zasilacz również działa. Niestety po usunięciu ściemniacza zasilacz - sterownik LED nie daje rady i działa zabezpieczenie prądowe. Układ startuje co sekundę zapalając na ułamek sekundy Ledy. Nie mam innego zasilacza o napięciu 45V. Posiadam za to zasilacz do 35V. Prąd w obwodzie według multimetru to równe 0,50A. Ledy są połączone szeregowo - 4 moduły. Oryginalny sterownik LED daje 0,5A przy 45V. Niestety wydaje się to za dużo w takiej konfiguracji. Sam zasilacz działa stabilnie gry obciążam go ok 22W. trzyma wtedy stabilne napięcie 46V. Chciałbym zostawić oryginalny zasilacz.
Bardzo proszę o poradę jak skutecznie sprawić by cała lampa zadziałała. Załączam zdjęcia zasilacza oraz uszkodzonego ściemniacza.