Witam.
Zainspirowany obejrzeniem kilku reklam w polskiej TV proponuje taki temat do dyskusji.
Przykładowo to, co mnie zadziwiło:
Reklama produktu, nie pamiętam dokładnie sofa czy szafa, może sklep meblowy. Nagle pada tekst: "...Oraz ta sofa w cenie..." Jak to możliwe fizycznie, chyba, że od moich czasów język polski się zmienił. Nie ma sensu odwiedzać tego sklepu, bo tylko jedna sofa jest dostępna i szanse, że ją dostaniemy jest zerowa. Chyba, że celem marketingowców było wskazanie, że "takie", "tego typu? produkty są dostępne i w takiej cenie, ale na pewno nie "ta?, bo jest tylko jedna na świecie.
Pomijam wprowadzanie "naukowców", "doktorów", "lekarzy" i innych "fachowców", "cząsteczek/molekuł" przebadanych naukowo (kiedyś były inteligentne z wyższym wykształceniem) itd.
Zapraszam do analizy.
Pozdrawiam
Zainspirowany obejrzeniem kilku reklam w polskiej TV proponuje taki temat do dyskusji.
Przykładowo to, co mnie zadziwiło:
Reklama produktu, nie pamiętam dokładnie sofa czy szafa, może sklep meblowy. Nagle pada tekst: "...Oraz ta sofa w cenie..." Jak to możliwe fizycznie, chyba, że od moich czasów język polski się zmienił. Nie ma sensu odwiedzać tego sklepu, bo tylko jedna sofa jest dostępna i szanse, że ją dostaniemy jest zerowa. Chyba, że celem marketingowców było wskazanie, że "takie", "tego typu? produkty są dostępne i w takiej cenie, ale na pewno nie "ta?, bo jest tylko jedna na świecie.
Pomijam wprowadzanie "naukowców", "doktorów", "lekarzy" i innych "fachowców", "cząsteczek/molekuł" przebadanych naukowo (kiedyś były inteligentne z wyższym wykształceniem) itd.
Zapraszam do analizy.
Pozdrawiam