Mam następującą sytuację.
- Posiadam piec gazowy, który oczywiście do działania potrzebuje prądu elektrycznego (jak wszystko dzisiaj)
- Posiadam UPSa z dużym akumulatorem (UPS firmy VOLT) generujący czysty sinus,
- UPS jest wpięty na stałe do rozdzielnicy pomiędzy siecią a piecem (przypadkowa zamiana biegunów nie jest możliwa),
- Wejście zasilania do UPSa jest chornione poprzez zabezpieczenie nadprądowe oraz RCD.
- piec i UPS są poprawnie uziemione
W momencie przejścia na zasilanie awaryjne piec zgłasza błąd braku podłączenia uziemienia i przestaje działać. Z informacji uzyskanych od producenta pieca komunikat błędu jest nie do końca poprawny. Piec do działania potrzebuje wyznaczonej i niezmiennej fazy oraz neutralnego (oraz oczywiście uziemienia). Wynika to z tego że wykorzystuje on różnice potencjałów pomiędzy Fazą a Uziemieniem do detekcji płomienia (przewodzenie w warunkach zjonizowanych płomienia) i do tego różnica potencjałów musi być > 150V.
W momencie przejścia na zasilanie z UPSa pojęcia fazy i neutrala znika, ponieważ wtedy istnieje tylko różnica potencjałów pomiędzy nimi i nie ma referencji względem ziemi. A zatem piec przestaje funkcjonować
Postanowiłem zatem wyjście z UPSa podłączyć do uzwojenia pierwotnego transformatora separacyjnego, a uzwojenie wtórne podłączyć do pieca ale z takim zastrzeżeniem że jeden z biegunów uzwojenia wtórnego podłączyć do uziemienia i to będzie biegun neutralny w piecu. W ten sposób zostanie zachowana referencja względem ziemi.
Planuje do tego jeszcze zabezpieczenie w formie nad-prądowego połączonego z RCD pomiędzy piecem a uzwojeniem wtórnym, żeby utrzymać dalej ochronę.
I teraz pytanie czy o czymś nie zapomniałem i czy to wszystko ma sens?
PS
Celowo nie stosuje metody opornik pomiędzy N i PE bo jakoś nie jestem do niej przekonany i mam wrażenie że wtedy naruszał bym poprawność konfiguracji całej mojej lokalnej sieci.
- Posiadam piec gazowy, który oczywiście do działania potrzebuje prądu elektrycznego (jak wszystko dzisiaj)
- Posiadam UPSa z dużym akumulatorem (UPS firmy VOLT) generujący czysty sinus,
- UPS jest wpięty na stałe do rozdzielnicy pomiędzy siecią a piecem (przypadkowa zamiana biegunów nie jest możliwa),
- Wejście zasilania do UPSa jest chornione poprzez zabezpieczenie nadprądowe oraz RCD.
- piec i UPS są poprawnie uziemione
W momencie przejścia na zasilanie awaryjne piec zgłasza błąd braku podłączenia uziemienia i przestaje działać. Z informacji uzyskanych od producenta pieca komunikat błędu jest nie do końca poprawny. Piec do działania potrzebuje wyznaczonej i niezmiennej fazy oraz neutralnego (oraz oczywiście uziemienia). Wynika to z tego że wykorzystuje on różnice potencjałów pomiędzy Fazą a Uziemieniem do detekcji płomienia (przewodzenie w warunkach zjonizowanych płomienia) i do tego różnica potencjałów musi być > 150V.
W momencie przejścia na zasilanie z UPSa pojęcia fazy i neutrala znika, ponieważ wtedy istnieje tylko różnica potencjałów pomiędzy nimi i nie ma referencji względem ziemi. A zatem piec przestaje funkcjonować
Postanowiłem zatem wyjście z UPSa podłączyć do uzwojenia pierwotnego transformatora separacyjnego, a uzwojenie wtórne podłączyć do pieca ale z takim zastrzeżeniem że jeden z biegunów uzwojenia wtórnego podłączyć do uziemienia i to będzie biegun neutralny w piecu. W ten sposób zostanie zachowana referencja względem ziemi.
Planuje do tego jeszcze zabezpieczenie w formie nad-prądowego połączonego z RCD pomiędzy piecem a uzwojeniem wtórnym, żeby utrzymać dalej ochronę.
I teraz pytanie czy o czymś nie zapomniałem i czy to wszystko ma sens?
PS
Celowo nie stosuje metody opornik pomiędzy N i PE bo jakoś nie jestem do niej przekonany i mam wrażenie że wtedy naruszał bym poprawność konfiguracji całej mojej lokalnej sieci.