Witam.
Posiadam Corsę C 1.2 z 2005r. Dwa dni temu podczas uruchomienia samochodu został złamany bolec odchodzący do zapłonu. Pomoc drogowa naprawiła tymczasowo usterkę. Odpalałem samochód za pomocą śrubokręta. Zasugerowała udanie się do warsztatu w celach naprawy.
Zakupiłem części, a właściwie całą kierownicę z zegarami, kierunkowskazami, immo i stacyjką jak również kluczem na szrocie.
Samochód działał bez problemu do czasu, kiedy przez pomyłkę włożyłem klucz z nowo zakupionej stacyjki.
Do tego czasu nic nie było naprawiane, ani żadna część nie była wymieniona.
Podczas pierwszych prób odpalenia zaczęła migać kontrolka samochodu z kluczykiem.
Próbowałem odpalić samochód zapasowym kluczykiem. Bez szans. Rozłączenie akumulatora na parę minut również nie pomogło. Aktualnie kontrolka samochodu z kluczem nie miga.
Myślałem przez chwilę, że świece mogły się zalać podczas kręcenia. Wygląda to na większa usterkę.
Proszę o rady...
Posiadam Corsę C 1.2 z 2005r. Dwa dni temu podczas uruchomienia samochodu został złamany bolec odchodzący do zapłonu. Pomoc drogowa naprawiła tymczasowo usterkę. Odpalałem samochód za pomocą śrubokręta. Zasugerowała udanie się do warsztatu w celach naprawy.
Zakupiłem części, a właściwie całą kierownicę z zegarami, kierunkowskazami, immo i stacyjką jak również kluczem na szrocie.
Samochód działał bez problemu do czasu, kiedy przez pomyłkę włożyłem klucz z nowo zakupionej stacyjki.
Do tego czasu nic nie było naprawiane, ani żadna część nie była wymieniona.
Podczas pierwszych prób odpalenia zaczęła migać kontrolka samochodu z kluczykiem.
Próbowałem odpalić samochód zapasowym kluczykiem. Bez szans. Rozłączenie akumulatora na parę minut również nie pomogło. Aktualnie kontrolka samochodu z kluczem nie miga.
Myślałem przez chwilę, że świece mogły się zalać podczas kręcenia. Wygląda to na większa usterkę.
Proszę o rady...