mrice napisał: Tak czy siak, nikt mnie nie przekona, że prąd jest lepszy od gazu..
Wymienię argumenty od najważniejszych:
1) Ogrzewane jest tylko dno przez co w garnku tworzy się "łaźnia parowa" (skraplająca się na zimnej pokrywce). Ziemniaki gotujesz na łyżce wody itd.
2) Modulacja do kilkunastu - kilkudziesięciu W mocy. Możesz bezpiecznie gotować rosół przez noc na "1".
3) Brak tłustego "syfu" ze spalania gazu na meblach
4) Tańsza eksploatacja
Kuchnia gazowa w XXIw to coś jak gloryfikacja lampy naftowej albo silnika z gaźnikiem. Jasne, można być miłośnikiem "starego stylu" ale nie ma co zakłamywać rzeczywistości, że jest on praktyczny. Sam nabyłem np. zegar mechaniczny żeby móc go nakręcać, smarować, regulować itd. Ale kuchnia to przedmiot codziennego użytku i ma być po prostu funkcjonalna.