Dzień dobry wszystkim, mam kłopot z podgrzewaczem jak w tytule. Dorzucam zdjęcia.
Ogólnie tak:
Awaria polegała na tym, że z kształtki PPr z GZ na który nakręcony był wężyk odbioru ciepłej wody z podgrzewacza, wytopiło normalnie tą wkładkę z gwintem. Na zdjęciu.
Rurka naprawiona, podgrzewacz nie działa, przepływ minimalny - w bateriach na wannie jak i umywalce. Zacząłem sprawdzać po kolei. Membrana wymieniona, w środku, w zespole wodnym to co widać na zdjęciu. Też widać wytopienie na plastiku. Wymieniłem, całą na nową, całą część, nie tylko membranę, złożyłem, to samo. Słaby przepływ, ten trzpień, który powinien się wysuwać i otwierać zawór gazu z dołu, wysuwa się na chwilę, i wsuwa od razu, przepływ maleje. Odkręcam na wodomierzu, przepływ ok, ale przez kilka sekund i maleje. Rozkręciłem śrubunek od tej membrany, ten, którym wypływa na wyjściu woda z wymiennika. Przepływ ok. Jest ciśnienie. Składam, na chwilę jest i koniec.
Podgrzewacz odpala, ale tylko jeśli otworzę zawór gazu takim dynksem z dołu xD ale przepływ mały nadal, więc grzeje jak szalony tą wodę - nie chcę spowodować tego co wcześniej było więc od razu gaszę. Proszę, co może być nie tak?
P.S. Co to za część? Nie mogę nigdzie znaleźć, ta mała, na końcu
Zaznaczonymi elementami na zdjęciu odpalałem go awaryjnie na próbę:
Ogólnie tak:
Awaria polegała na tym, że z kształtki PPr z GZ na który nakręcony był wężyk odbioru ciepłej wody z podgrzewacza, wytopiło normalnie tą wkładkę z gwintem. Na zdjęciu.
Rurka naprawiona, podgrzewacz nie działa, przepływ minimalny - w bateriach na wannie jak i umywalce. Zacząłem sprawdzać po kolei. Membrana wymieniona, w środku, w zespole wodnym to co widać na zdjęciu. Też widać wytopienie na plastiku. Wymieniłem, całą na nową, całą część, nie tylko membranę, złożyłem, to samo. Słaby przepływ, ten trzpień, który powinien się wysuwać i otwierać zawór gazu z dołu, wysuwa się na chwilę, i wsuwa od razu, przepływ maleje. Odkręcam na wodomierzu, przepływ ok, ale przez kilka sekund i maleje. Rozkręciłem śrubunek od tej membrany, ten, którym wypływa na wyjściu woda z wymiennika. Przepływ ok. Jest ciśnienie. Składam, na chwilę jest i koniec.
Podgrzewacz odpala, ale tylko jeśli otworzę zawór gazu takim dynksem z dołu xD ale przepływ mały nadal, więc grzeje jak szalony tą wodę - nie chcę spowodować tego co wcześniej było więc od razu gaszę. Proszę, co może być nie tak?
P.S. Co to za część? Nie mogę nigdzie znaleźć, ta mała, na końcu
Zaznaczonymi elementami na zdjęciu odpalałem go awaryjnie na próbę: