Hej,
mam problem w swoim C4 Grand Picasso 1.8 b z 2009 r. Mianowicie rozładowuje mi akumulator praktycznie do zera. Akumulator jest nowy ma 3 tygodnie. Sprawdziłem pobór prądu na wyłączonym, zapłonie i faktycznie jest za wysoki bo wynosi 0.16A (norma podobno do 0.06A) z tym ze co około 40 sekund wartość wzrasta na chwilę na 0.50A i spada do 0.16A i tak cały czas przed prawie 2 godziny. Podczas wyjmowania po kolei wszystkich bezpieczników żeby zlokalizować co kradnie prąd okazało się ze po wyjęciu bezpiecznika F8 tj od (radia, zegarów, centralnego zamka, sterowanie kierownicy, przyczepa) wartość z 0.16A rośnie już tylko do 0.30A. Przejrzałem i wyjąłem wszystkie po kolei bezpieczniki pod maską i pod deską rozdzielczą i niestety w żadnym przypadku wartość nie spadła poniżej 0.16A. żadna lampka się nie pali. Macie może jakiś pomysł co się może dziać. Czy może to być wina jakiegoś przekaźnika który cały czas podaje prąd? Może ktoś z was miał podobny problem? Mi pomysły już się kończą
mam problem w swoim C4 Grand Picasso 1.8 b z 2009 r. Mianowicie rozładowuje mi akumulator praktycznie do zera. Akumulator jest nowy ma 3 tygodnie. Sprawdziłem pobór prądu na wyłączonym, zapłonie i faktycznie jest za wysoki bo wynosi 0.16A (norma podobno do 0.06A) z tym ze co około 40 sekund wartość wzrasta na chwilę na 0.50A i spada do 0.16A i tak cały czas przed prawie 2 godziny. Podczas wyjmowania po kolei wszystkich bezpieczników żeby zlokalizować co kradnie prąd okazało się ze po wyjęciu bezpiecznika F8 tj od (radia, zegarów, centralnego zamka, sterowanie kierownicy, przyczepa) wartość z 0.16A rośnie już tylko do 0.30A. Przejrzałem i wyjąłem wszystkie po kolei bezpieczniki pod maską i pod deską rozdzielczą i niestety w żadnym przypadku wartość nie spadła poniżej 0.16A. żadna lampka się nie pali. Macie może jakiś pomysł co się może dziać. Czy może to być wina jakiegoś przekaźnika który cały czas podaje prąd? Może ktoś z was miał podobny problem? Mi pomysły już się kończą