logo elektroda
logo elektroda
X
logo elektroda
Adblock/uBlockOrigin/AdGuard mogą powodować znikanie niektórych postów z powodu nowej reguły.

[Rozwiązano] Toyota C-HR (hybryda) - Szybki spadek naładowania aku po ładowaniu ładowarką

discharge 30 Sty 2022 15:04 3222 9
  • #1 19852942
    discharge
    Poziom 12  
    Nowy samochód hybrydowy stojący teraz w garażu.
    Podładowuję (bez odłączania klem) gdy napięcie na aku spadnie do 12,4V.

    Po ładowaniu przez włączenie układu hybrydowego (trwa to kilka godzin, sporadycznie sam włącza on sobie silnik benzynowy i ładuje pod napięciem ~14,4V) napięcie akumulatora osiąga 13,1V a spadek samoistny (nieużywany samochód) do 12,4V trwa ok 8 dni.

    Jeżeli ładuję ładowarką Victron Blue Smart (5A, też 12,4V) kończy po ok 35 minutach, odłączam i mierzę napięcie aku: 13,2V. Wtedy jednak spadek do 12,4V trwa 1 dobę.

    Pytanie więc rodzi się: czy coś nie tak jest z Victronem czy mój samochód coś "kombinuje"? Mam jeszcze kilka dni by odesłać tego Victrona do sprzedawcy.

    --
    Dodam, że akumulator trakcyjny raczej nie zabiera sobie tego prądu bo jego wskaźnik naładowania nie zmienia się.
    Ładuję podłączając ujemny zacisk ładowarki do karoserii a nie do klemy.
  • #2 19853099
    gimak
    Poziom 41  
    discharge napisał:
    Ładuję podłączając ujemny zacisk ładowarki do karoserii a nie do klemy.

    I to może być powodem, że tak jest. Nie wiadomo jaka jest oporność między punktem podłączenia ładowarki do karoserii i biegunem akumulatora. Przy ładowaniu, spadek napięcia na tej oporności powoduje, że prostownik (ładowarka) widzi napięcie akumulatora wyższe o ten właśnie spadek napięcia i wcześniej uznaje, że akumulator jest już naładowany, niż to jest faktycznie i przerywa ładowanie lub przechodzi w tryb podtrzymania (pisze tak, bo nie znam algorytmu procesu ładowania tej ładowarki).
    To zafałszowanie wielkości napięcia na zaciskach akumulatora, widziane przez ładowarkę jest tym większe im większy jest aktualny prąd ładowania. Spróbuj jak to będzie wyglądało gdy ładowarkę podłączysz bezpośrednio do klem akumulatora.
    Z moich wieloletnich obserwacji procesu ładowania wynika, że najlepsze efekty naładowania akumulatora uzyskuje się ładowarką/prostownikiem w warunkach, w których sam akumulator stopniem rozładowania, ustala jaki prąd pobiera i jak długo.
    Z początku ten prąd jest największy i stopniowo maleje. Jak jego wartość się ustabilizuje na poziomie 400-500 mA, to można wtedy uznać, że akumulator jest w pełni naładowany. Oczywiście takie ładowanie trwa dużo dłużej.
  • #3 19853169
    discharge
    Poziom 12  
    Oporności nie mierzyłem ale sprawdzałem napięcie na aku+ i aku- oraz aku+ i karoseria(-) i jest dokładnie takie samo.
    Dziś wieczorem odłączę ten aku od auta i zobaczę czy teraz Victron sobie poradzi bo podejrzewam, że elektronika samochodu może być w interakcji z nim i on to jakoś błędnie interpretuje.
  • #4 19853431
    gimak
    Poziom 41  
    Przed odłączeniem ładowarki, zmierz jakie napięcie jest na biegunach akumulatora. Dobrze byłoby zmierzyć też prąd jaki pobiera w tym momencie akumulator, ale to może być problem.
  • #5 19854137
    discharge
    Poziom 12  
    Po odłączeniu miał więcej niż wcześniej mierzyłem - 12,61V zamiast 12,4V (bez uprzedniego swiecenia światłami).
    Ładowanie Victronem trwało 35 minut (wyłączyłem gdy zaczął fazę Float).

    Instrukcja: FLOAT [podtrzymanie z ładowaniem płynnym]
    Utrzymanie w akumulatorze stałego napięcia i stanu
    pełnego naładowania.

    gimak napisał:
    Przed odłączeniem ładowarki, zmierz jakie napięcie jest na biegunach akumulatora.


    Po odłączeniu od ładowania miał 13,15v.
    Po ok 20 min (nadal odłączony) 13,00V.

    Dalej chciałem zmierzyć prąd - czy coś nie podbiera zbyt dużo (bo że pobiera nie mam wątpliwości - mówi o tym sama instrukcja samochodu).

    gimak napisał:
    Dobrze byłoby zmierzyć też prąd jaki pobiera w tym momencie akumulator, ale to może być problem.


    Właśnie. Ustawiłem gałkę tanio-miernika na 10A i kabel + przestawiłem na odp. gniazdo. Przed zmierzeniem prądu chciałem zmierzyć napięcie (już na podłączonym z luźną klemą) i zapomniałem o tym że przestawiłem kabel i poszedł dymek gdzieś z klemy +. Nie wiem czy to panika sprawiła czy miernik się zagotował lub (gorzej) coś z akumulatorem ale gdy ustawiłem kabel miernika do mierzenia V, pokazywał 4,5V. ale po kilkunastu minutach już pokazywał ~12,89V.

    Teraz go zostawiłem do jutra wieczór gdy sprawdzę ile spadnie.
    Jeżeli spadnie nieznacznie, uznam chyba że aku musi być odłączony od elektroniki podczas ładowania.
    Jeżeli spadnie znacznie (jak w #1 poście), uznam że Victron jest do bani.

    Możesz coś jeszcze podpowiedzieć?

    PS. Podczas fazy ładowania absorpcyjnego* malejący prąd skakał +/- 0,1-0,2A i napięcie podobnie.

    PS2. Wybierając napięcie ładowania opieram się na pomiarach napięcia, jakim sam samochód traktuje akumulator podczas doładowywania (14,4V) bo instrukcja podaje tylko prąd (max 5A) a dealer ani ASO nie odpowiadają konkretami tylko polewają wodę. Nawet nie wiedzą jaki to typ akumulatora (telefonicznie nie da się dogadać a dealer na maile nie odpowiada bo już wziął kasę i zarobił punkty w ankiecie).

    *) ABS [ładowanie absorpcyjne]
    Ładowanie akumulatora przy stałym napięciu
    i zmniejszającym się natężeniu aż do jego pełnego
    naładowania.
    Napięcie absorpcji w temperaturze pokojowej można
    odczytać z przedstawionej wcześniej tabeli.
    Adaptacyjne zarządzanie akumulatorem:
    czas absorpcji jest krótki (co najmniej 30 minut), jeśli
    akumulator był (prawie) całkowicie naładowany, i rośnie aż
    do 8 godzin w przypadku akumulatora głęboko
    rozładowanego.
  • #6 19854350
    gimak
    Poziom 41  
    Mogę powiedzieć tyle - mam zagazowaną corolle 1.4 z 2004 r. Akumulator mam 55 Ah. Prąd pobierany z akumulatora podczas postoju (z odłączoną instalacją gazową) to 18-20 mA, a z połączoną instalacją gazową 80-85 mA.
    Teraz mam kilka prostowników, w tym jeden z pełną automatyką, ale korzystałem w zasadzie z jednego, najstarszego zrobionego przeze mnie z trafa bezpieczeństwa. Odwinąłem z uzwojenia wtórnego tyle zwojów, aby uzyskać 12 VAC na biegu jałowym (bez obciążenia), dołożyłem do niego diodę oraz wskaźnik pobieranego prądu. Po kilkunastu latach wymieniłem diodę na mostek. Tym prostownikiem okresowo doładowywałem akumulatory w swoich samochodach. Nie obawiałem się, że je przeładuję. Dawniej nie przywiązywałem do tego specjalnej uwagi jakim prądem jest ładowany akumulator. podłączałem go pod prostownik i odłączałem czasem po 12 godzinach, a czasem po dwóch dniach.
    Zacząłem sprawdzać jak przebiega proces ładowania, jak na forum zacząłem czytać na ten temat i stwierdziłem:
    - przy ładowaniu tym prostownikiem na początku ładowania prąd nie przekraczał 6 A, w trakcie ładowania prąd spadał, a napięcie stopniowo wzrastało i stabilizowało się na poziomie 15.0-15.2 V, a prąd na poziomie ok. 0.5 A. Przyjmowałem, że to jest stan pełnego naładowania. Po odłączeniu prostownika od akumulatora napięcie zaczynało opadać. I tu ciekawostka szybkość opadania tego napięcia zależy od długości czasu ładowania po osiągnięciu w/w stabilizacji prądu i napięcia. Jeżeli odłączenie prostownika nastąpiło szybko po osiągnięciu tego stanu, to czas opadania napięcie do 12.8 V wynosił 4-6 godzin, ale jak odłączyłem prostownik po 12-16 godzinach, to czas opadania napięcia do 12.8 V wydłużył się nawet do 20 godzin. Wg mnie wolniejsze opadanie napięcia świadczy o pełniejszym naładowaniu akumulatora.
    - przy ładowaniu stałonapięciowym (jak w samochodzie), bo takie eksperymenty też robiłem przy napięciach 13.8, 14.4, 14.8 i 15.2 V. Eksperymenty te robiłem pod kątem, przy jakim napięciu zacznie występować gazowanie elektrolitu i stwierdziłem, że w dwóch akumulatorach jakie posiadałem (6 i 12 letni) stabilizacja prądu występowała na poziomie 400 mA przy napięciu ładowania 13.8 i 14.4 V, przy napięciu 14.8 V stabilizacja prądu nastąpiła na poziomie 450 mA i pojawiały się pojedyncze małe pęcherzyki gazu. Natomiast przy napięciu ładowania 15.2 V stabilizacja prądu nastąpiła na poziomie 500 mA, a gazowanie nieznacznie wzrosło. Do ładowania stałonapięciowego wykorzystałem zasilacz do komputera z regulatorem napięcia.
    Przyznam również, że większe zaufanie mam do zwykłego prostownika transformatorowego niż do tych z marketów.
    Natomiast ładowanie totalnie rozładowanego akumulatora (raz się to zdarzyło) w/w prostownikiem trwało pełne trzy dni (o ile dobrze pamiętam).
  • #7 19854663
    discharge
    Poziom 12  
    Jeśli dobrze zrozumiałem, używałeś dostosowanych (ingerencja w hardware) przez siebie prostowników.
    Ja mam co prawda nie marketowy ale taki, co ma pewne etapy ładowania predefiniowane i mogę coś tam w pewnych zakresach pozmieniać ale nie robię tego z racji swojej ignorancji w tym temacie.
    Przebieg ładowania wygląda z grubsza tak jak na załączonym obrazku.
    Faza BULK ładuje stałym prądem 5A i rosnącym napięciem. -> do 80% pojemności
    Faza ABS ładuje stałym napięciem (ja biorę 14,4V) i spadającym prądem*. -> do 100% pojemności
    Faza FLOAT -> ładowania "płynnym" napięciem i podtrzymanie stanu (tu 13,8V) prąd chyba jakiś minimalny
    Faza STORAGE -> przechowywanie (13,2V) prąd jw

    Gdy startuję z 12,4V faza BULK trwa 1,5 min., po której ABS ok 35 min i wskakuje w fazę FLOAT, która jest wg instrukcji podtrzymaniem stanu (jakiś minimalny prąd).
    Myślisz, że to może być odpowiednikiem twojego:
    gimak napisał:

    I tu ciekawostka szybkość opadania tego napięcia zależy od długości czasu ładowania po osiągnięciu w/w stabilizacji prądu i napięcia.
    Jeżeli odłączenie prostownika nastąpiło szybko po osiągnięciu tego stanu, to czas opadania napięcie do 12.8 V wynosił 4-6 godzin,
    ale jak odłączyłem prostownik po 12-16 godzinach, to czas opadania napięcia do 12.8 V wydłużył się nawet do 20 godzin.


    ?

    *) Prąd waha się jednak +/- 0,3A jak i napięcie trochę się waha, co mnie niepokoi a na forum Victrona nie dostaję odpowiedzi więc rozważam zwrot.
  • #8 19855233
    gimak
    Poziom 41  
    Źle mnie zrozumiałeś. Jak napisałem mam kilka prostowników, wymienię je w kolejności wiekowej:
    - najstarszy (połowa lat 70), samoróbka (trafo+mostek+niewyskalowany wskaźnik prądu), o nim pisałem w poprzednim poście,
    - markowy (NRD koniec lat 70), z automatyką, ale bez żadnych mierników prądu i napięcia. Ustawia się w nim tylko pojemność ładowanego akumulatora, a pełne naładowanie sygnalizuje migająca dioda.
    - markowy (ZSRR, po teściu, z amperomierzem i skokową regulacją prądu, ale bez zabezpieczenia przed przeładowaniem), ja takie zabezpieczenie dołożyłem, a amperomierz zmieniłem na moduł woltomierza i amperomierza,
    - najmłodszy, samoróbka (2 toroidy połączone równolegle + mostek).
    Praktycznie w użyciu był ten najstarszy prostownik, pozostałe - sporadycznie.
    Żaden z nich nie ma jakiegoś wydumanego algorytmu ładowania, algorytm ładowania, jeżeli można to tak nazwać, narzuca sam akumulator, a konkretnie stan jego rozładowania.
    Przedstawie na przykładzie mojego akumulatora (obecnie 8-letniego), który rozładowywany był żarówką 55W/12V do napięcia
    10.5V. Po odłączeniu żarówki napięcie bardzo szybko podnosiło się do 12V. Po takim rozładowaniu, po podłączeniu do tego najstarszego prostownika, prąd ładownia wynosił ok. 8A, ale szybko (w ciągu ok. 30 minut) spadł do wartości ok. 4.5-5.0 A (wahał się w tych granicach) i tym zakresie utrzymywał się przez parę godzin. Napięcie po rozpoczęciu ładowania z tych 12V szybko podniosło się do wartości ok 12.4-12.6 V i na tym poziomie się trzymało. Po tych kilku godzinach prąd zaczął sukcesywnie spadać, a napięcie wzrastać. Stabilizacja prądu i napięcia nastąpiła, gdy napięcie osiągnęło 15.2 V, a prąd stanął na poziomie 0.5 A. Ile czasu upłynęło do momentu stabilizacji prądu i napięcia, trudno mi jednoznacznie określić, bo wtedy nie zwracałem na to uwagi, interesowały mnie napięcie i prąd końcowy ładowania, ale trwało to też kilka godzin. Prąd i napięcie mierzone było przy pomocy modułu woltomierza i amperomierza, normalnie wykorzystywanego przy ładowaniu akumulatorów z paneli PV.
    W tym przebiegu trudno się dopatrzyć analogii do wykresu przedstawionego na zdjęciu, bo tu prąd i napięcie ulega zmianie.
    Na zdjęciu faza Bulk jest tożsama z przebiegiem ładowania akumulatora bezpośrednio z panela PV (ładowanie stałoprądowe), natomiast faza Abs, jest tożsama z końcową fazą ładowania stałonapieciowego.
    discharge napisał:
    Faza ABS ładuje stałym napięciem (ja biorę 14,4V) i spadającym prądem*. -> do 100% pojemności
    Faza FLOAT -> ładowania "płynnym" napięciem i podtrzymanie stanu (tu 13,8V) prąd chyba jakiś minimalny
    Faza STORAGE -> przechowywanie (13,2V) prąd jw

    W obydwóch pierwszych przypadkach prąd ładowania będzie prawdopodobnie jak u mnie na poziomie 400 mA, a w tym ostatnim może być taki sam lub ciut niższy - nie sprawdzałem tego przy napięciu 13.2 V.
  • #9 19856378
    discharge
    Poziom 12  
    Dwa ostatnie etapy (float i storage) pomijałem. Dziś ktoś poradził mi przejść przez float, który utożsamia z tzw wysycaniem mającym nadać, że się tak wyrażę, stanowi naładowania większą trwałość.
  • #10 21129649
    discharge
    Poziom 12  
    Zamknięty
REKLAMA