Posiadam fotowoltaikę 9,96 kW na SolarEdge ale jak to teraz bywa zaczęły się problemy z wyłączaniem instalacji gdyż napięcie na linii dochodzi do 253 V.
Oczywiście zgłosiłem do ZE ale w okolicy ostatnio powstało dużo instalacji i ciężko będzie coś wywalczyć. Jednak walczę.
Przy okazji zastanawiałem się nad magazynem energii aby ustabilizować działanie fotowoltaiki, zwiększyć auto konsumpcję oraz uniezależnić się od zaników energii w sieci dla najważniejszych obwodów.
Dostałem kiedyś propozycję dość ciekawego zestawu ale niestety firma przeszła na obsługę tylko klientów biznesowych, a ludzie z którymi rozmawiałem nie pracują już tam. Wtedy budżet mnie nie puścił i trochę teraz żałuję.
Układ polegał na umieszczeniu w racku:
- 3 x Inwerter MultiPlus II 48/3000/35-32
- 2 x Pylontech US2000
- 1 x Kontroler Cerbo GX
- 1 x Dodatkowy licznik energii PV: Carlo Gavazzi ET340
- 1 x Batt BreakerBAT BREAKER 3/3 (3 bat./3wyj.)
- 1 x Masterkit, zabezpieczenia, inne mat. inst.
Rack stałby w ciepłym pomieszczeniu podłączony do głównej rozdzielnicy w domu. Instalacja fotowoltaiczna jest na garażu wolnostojącym i tutaj nie pamiętam jakby miała wyglądać komunikacja z falownikiem SolarEdge szczególnie gdyby prądu w sieci nie było. Podobno coś trzeba byłoby przestawić w falowniku ale co to nie wiem. Wiedza nabyta, którą się nie dzielą.
Ogólnie założenia były takie, że układ będzie rozbudowywany z czasem kolejnymi bateriami Pylontech na ile budżet domowy będzie pozwalał. I na razie nie spodziewam się, że przy takiej pojemności całkowicie ustabilizuję działanie fotowoltaiki ale docelowo mogłoby się udać.
Prosiłbym o rady:
1. Czy taki układ ma jakieś ograniczenia rozbudowy jeżeli chodzi o baterie? Czy trzeba by było wymienić BatBreaket?
2. Dzwoniłem dzisiaj do ZE i powiedzieli mi, że takiego magazyny nie trzeba zgłaszać ale z tego co czytam to skoro będzie działał gdy nie ma zasilania w sieci to trzeba - przynajmniej tak to interpretuję. Na infolinii nie byli pewni swojej odpowiedzi bo magazyny to dla nich nowość.
3. Jak się będzie zachowywał układ gdy na jakiejś fazie będzie nadmiar mocy, a jedna bateria będzie do naładowania, a na innej fazie będzie za mało mocy i mamy naładowaną drugą baterię to zostanie moc uzupełniona z sieci czy z baterii? Chodzi mi o to, że zapotrzebowanie na moc chwilową albo jej nadmiar będzie się zmieniał i jak układ będzie działał? Jak będzie ładowanie i rozładowanie przebiegało?
4. Czy ktoś zna jakiegoś wykonawcę magazynów w okolicach Krakowa, który mógłby się podjąć takiego zlecenia? Uprzedzając szukałem i pisałem do lokalnych wykonawców ale raczej bez odzewu lub nie robią na Victronie i trzeba pół domu ryć z ich rozwiązaniami. W związku z tym zastanawiam się czy rozwiązanie, które dostałem jest jednak realne choć wydaje się takowym być.
5. Wszelkie rady, spostrzeżenia mile widziane.
Oczywiście zgłosiłem do ZE ale w okolicy ostatnio powstało dużo instalacji i ciężko będzie coś wywalczyć. Jednak walczę.
Przy okazji zastanawiałem się nad magazynem energii aby ustabilizować działanie fotowoltaiki, zwiększyć auto konsumpcję oraz uniezależnić się od zaników energii w sieci dla najważniejszych obwodów.
Dostałem kiedyś propozycję dość ciekawego zestawu ale niestety firma przeszła na obsługę tylko klientów biznesowych, a ludzie z którymi rozmawiałem nie pracują już tam. Wtedy budżet mnie nie puścił i trochę teraz żałuję.
Układ polegał na umieszczeniu w racku:
- 3 x Inwerter MultiPlus II 48/3000/35-32
- 2 x Pylontech US2000
- 1 x Kontroler Cerbo GX
- 1 x Dodatkowy licznik energii PV: Carlo Gavazzi ET340
- 1 x Batt BreakerBAT BREAKER 3/3 (3 bat./3wyj.)
- 1 x Masterkit, zabezpieczenia, inne mat. inst.
Rack stałby w ciepłym pomieszczeniu podłączony do głównej rozdzielnicy w domu. Instalacja fotowoltaiczna jest na garażu wolnostojącym i tutaj nie pamiętam jakby miała wyglądać komunikacja z falownikiem SolarEdge szczególnie gdyby prądu w sieci nie było. Podobno coś trzeba byłoby przestawić w falowniku ale co to nie wiem. Wiedza nabyta, którą się nie dzielą.
Ogólnie założenia były takie, że układ będzie rozbudowywany z czasem kolejnymi bateriami Pylontech na ile budżet domowy będzie pozwalał. I na razie nie spodziewam się, że przy takiej pojemności całkowicie ustabilizuję działanie fotowoltaiki ale docelowo mogłoby się udać.
Prosiłbym o rady:
1. Czy taki układ ma jakieś ograniczenia rozbudowy jeżeli chodzi o baterie? Czy trzeba by było wymienić BatBreaket?
2. Dzwoniłem dzisiaj do ZE i powiedzieli mi, że takiego magazyny nie trzeba zgłaszać ale z tego co czytam to skoro będzie działał gdy nie ma zasilania w sieci to trzeba - przynajmniej tak to interpretuję. Na infolinii nie byli pewni swojej odpowiedzi bo magazyny to dla nich nowość.
3. Jak się będzie zachowywał układ gdy na jakiejś fazie będzie nadmiar mocy, a jedna bateria będzie do naładowania, a na innej fazie będzie za mało mocy i mamy naładowaną drugą baterię to zostanie moc uzupełniona z sieci czy z baterii? Chodzi mi o to, że zapotrzebowanie na moc chwilową albo jej nadmiar będzie się zmieniał i jak układ będzie działał? Jak będzie ładowanie i rozładowanie przebiegało?
4. Czy ktoś zna jakiegoś wykonawcę magazynów w okolicach Krakowa, który mógłby się podjąć takiego zlecenia? Uprzedzając szukałem i pisałem do lokalnych wykonawców ale raczej bez odzewu lub nie robią na Victronie i trzeba pół domu ryć z ich rozwiązaniami. W związku z tym zastanawiam się czy rozwiązanie, które dostałem jest jednak realne choć wydaje się takowym być.
5. Wszelkie rady, spostrzeżenia mile widziane.