Witam!
Zasilacz nie zepsuł się sam
Wymontowałem go z kolegą aby wymienić wiatrak na jakiś cichy.
Wywaliliśmy stary wsadziliśmy nowy, podłączyliśmy zasilacz do komputera. Naciskamy przycisk Power na komputerze i nic tylko na chwilkę zabłysła dioda. Wydaje mi się, że musiało zrobić się jakieś zwarcie o blaszaną obudowę. Na płytce nie ma jakiś osmaleń, a po włączeniu zasilacza bez obciążenia wszystko chodzi normalnie.
Wszystkie napięcia się zgadzają, a napięcie +3.3V można obciążać ile się chce.
Pozostałe czyli: +12V, +5V, -12V i -5V, gdy tylko je się obciąży zasilacz się wyłącza.
Wyłącza się nawet po przyłączeniu zwykłej żaróweczki od latarki. Żarówka tylko robi błysk i od razu się wyłącza. Nie można nawet podkręcić wentylatora na maksymalne obroty bo się wyłącza. Radiatory są zimne, chyba, że obciąży się +3,3V 10 Amperami
Proszę o pomoc bo nie wiem co robić.
PS.
Jak zasilacz się wyłącza to napięcie +5V Stand-By dalej jest.
Poprawiłem TONI_2003