Witajcie.
Unifon przestał działać z dnia na dzień. Nic przy nim nie było "grzebane".
I tak - napięcie na L- i L+ jest w granicach 5-6 V.
Kupiłem nowy hookswitch, wlutowałem, podłączyłem napięcie. Zszedłem do domofonu i wywołałem mój numer mieszkania. Unifon zadzwonił. Niestety nikt z domowników nie odebrał żeby sprawdzić działanie a przy kolejnym wywołaniu numeru mieszkania znów nastała cisza, zero reakcji. Nowy nie kosztuje majątku, ale uparty jestem i chciałbym naprawić ten, który mam.
Jakieś pomysły, wskazówki?
Unifon przestał działać z dnia na dzień. Nic przy nim nie było "grzebane".
I tak - napięcie na L- i L+ jest w granicach 5-6 V.
Kupiłem nowy hookswitch, wlutowałem, podłączyłem napięcie. Zszedłem do domofonu i wywołałem mój numer mieszkania. Unifon zadzwonił. Niestety nikt z domowników nie odebrał żeby sprawdzić działanie a przy kolejnym wywołaniu numeru mieszkania znów nastała cisza, zero reakcji. Nowy nie kosztuje majątku, ale uparty jestem i chciałbym naprawić ten, który mam.
Jakieś pomysły, wskazówki?