Witam. Bardzo bym prosił o szanownych forumowiczów o pomoc i poradę. Opiszę w skrócie całą historię. Problem zaczął się od podkręcania procesora. To budżetowa płyta glowna z68a d3b3 z procesorem i7 2600k. Podkręcałem procesor do 4,5 1,380v i później do 4,7 GHz 1,440v. Na 4,5 GHz wszystko bylo stabilnie, wszystkie programy testujące nie pokazywały żadnych bsod. Później podkręciłem do 4,7 GHz podnosiłem napięcie i testowałem stabilność. Nie wiem czy pojawiło się to niedawno, czy dopiero teraz ale jak zajrzałem dwa dni temu od razu wróciłem do mniejszych zegarów i mniejszego napięcia na procesorze. Na płycie pojawiły się odbarwienia a jeden tranzystor/mosfet chyba od zasilania CPU wygląda tak jak na dołączonym zdjęciu. Komputer działa, testowałem stabilność na 4,5 GHz i wygląda że jest wszystko ok. Wysypywał mi się tylko z bsod 101 gdy było za mało napięcia na 4,7 1,428- 1,440v , dodam że komputer nie był stabilny i wyłączał się z powodu braku napiecia. Czy mogę używać w takim stanie płyty jak na dołączonych zdjęciach ?. Boje się żeby za jakiś czas nie nastąpiło zwarcie. Resztę podzespołów jak i karta graficzna mam dopiero co nowe. Przepraszam za jakość zdjęć. Zaznaczę o co mi dokładnie chodzi.
Dwa układy to 4291n ra06 a pozostałe 4235n ra10.
Na zdjęciu jeden układ lekko się podniósł chyba od nadmiaru temperatury lub przegrzania i coś wylatuje pod układem. Nie wiem jak wygląda płyta pod układem.
Komputer pracuje na porządnym zasilaczu Corsair rm550x
Dwa układy to 4291n ra06 a pozostałe 4235n ra10.
Na zdjęciu jeden układ lekko się podniósł chyba od nadmiaru temperatury lub przegrzania i coś wylatuje pod układem. Nie wiem jak wygląda płyta pod układem.
Komputer pracuje na porządnym zasilaczu Corsair rm550x