Witam. Nurtuje mnie kilka kwestii związanych z pomiarami. Niestety nigdzie indziej za bardzo nie mogę liczyć na pomoc dlatego liczę na fachowców z tego forum.
Pytania odnośnie pomiarów punktów oświetleniowych. jak wiadomo możemy pomierzyć pętle zwarcia oraz ciągłość PE. Może któryś z kolegów ekspertów podpowie mi jak traktować takie sytuacje:
1. Czy w praktyce mierzy się pętle zwarcia od strony lamp? Czy wymagają tego przepisu bo elektrycy często się śmieją z tego. Ja osobiście robiłem pomiary w Niemczech gdzie szwaby wymagały tego pomiary więc w halach na 12 metrach rozbierało się obudowy. Ale jak wygląda ta kwestia u nas? Jak wiadomo taki pomiar wymaga dostania się do kostki i połączeń co najczęściej jest mega problematyczne szczególnie w przypadku lamp przykręcanych do sufitu a nie wiszących na hakach gdzie trzeba by ściągać całe lampy, żyrandole itp. O wysokościach nie wspomne. Niektóry tego nie robią a do protokołu wpisują że ochrona zapewniona po przez zamontowanie poza zasięgiem ręki. Jak do takiego zapisu odnoszą się kwestie prawne? (szczególnie gdyby była to instalacja bez PE lub brak jego ciągłości)
2. Sytuacja jak wyżej tylko oprawa jest w 2 klasie ochronności, PE nie podpięte bo brak takiego zacisku
3. Instalacja 3 przewodowa z PE, lampa wisząca/żyrandol metalowy, podłączony przewód PE do zacisku. Czy w praktyce wystarczy że sprawdzę ciągłość PE do obudowy?
4. Co z lampami umieszczonymi naprawdę wysoko szczególnie oczka w podbitce dachowej albo inne lampy na bardzo dużej wysokości? Albo pomiary oczek zasilanych z trafo SELV lub PELV, czy w praktyce przy 5 letnich pomiarach okresowych dokonujemy pomiarów przy takich oprawach?
5. Z innej beczki - jakie pomiary przy płycie indukcyjnej (cała ze szkła), od strony puszki rozłączyć i IPZ oraz ciągłość? Piekarnik z metalową rączką i wnętrzem zamontowany na stałe - jakiś pomiar do obudowy? Podobnie inne sprzęty jak lodówka zabudowane na stałe bez dostępu do gniazd
Pytania odnośnie pomiarów punktów oświetleniowych. jak wiadomo możemy pomierzyć pętle zwarcia oraz ciągłość PE. Może któryś z kolegów ekspertów podpowie mi jak traktować takie sytuacje:
1. Czy w praktyce mierzy się pętle zwarcia od strony lamp? Czy wymagają tego przepisu bo elektrycy często się śmieją z tego. Ja osobiście robiłem pomiary w Niemczech gdzie szwaby wymagały tego pomiary więc w halach na 12 metrach rozbierało się obudowy. Ale jak wygląda ta kwestia u nas? Jak wiadomo taki pomiar wymaga dostania się do kostki i połączeń co najczęściej jest mega problematyczne szczególnie w przypadku lamp przykręcanych do sufitu a nie wiszących na hakach gdzie trzeba by ściągać całe lampy, żyrandole itp. O wysokościach nie wspomne. Niektóry tego nie robią a do protokołu wpisują że ochrona zapewniona po przez zamontowanie poza zasięgiem ręki. Jak do takiego zapisu odnoszą się kwestie prawne? (szczególnie gdyby była to instalacja bez PE lub brak jego ciągłości)
2. Sytuacja jak wyżej tylko oprawa jest w 2 klasie ochronności, PE nie podpięte bo brak takiego zacisku
3. Instalacja 3 przewodowa z PE, lampa wisząca/żyrandol metalowy, podłączony przewód PE do zacisku. Czy w praktyce wystarczy że sprawdzę ciągłość PE do obudowy?
4. Co z lampami umieszczonymi naprawdę wysoko szczególnie oczka w podbitce dachowej albo inne lampy na bardzo dużej wysokości? Albo pomiary oczek zasilanych z trafo SELV lub PELV, czy w praktyce przy 5 letnich pomiarach okresowych dokonujemy pomiarów przy takich oprawach?
5. Z innej beczki - jakie pomiary przy płycie indukcyjnej (cała ze szkła), od strony puszki rozłączyć i IPZ oraz ciągłość? Piekarnik z metalową rączką i wnętrzem zamontowany na stałe - jakiś pomiar do obudowy? Podobnie inne sprzęty jak lodówka zabudowane na stałe bez dostępu do gniazd