Witam
Powtórzę tutaj co napisałem w wątku https://www.elektroda.pl/rtvforum/topic1696659-60.html#20080382
"Konk1 napisał:
Czyli wychodzi na to ze białawy osad na świecach jeżdżąc na lpg nie świadczy o usterce.
No nie byłbym taki pewny, ja już jeden silnik tak zepsułem, w drugim teraz na jednej skrajnej świecy też mi się pojawił nalot, dokręcenie śrub głowicy pomogło.
Gaz ma wyższą temp spalania od benzyny czego efektem są luźniejsze śruby i wydmuchiwanie uszczelki, tak mi się stało w 1 silniku tak że nie opłacało się naprawiać bo silnik egzotyczny i brak części, kupiłem używkę którą po kilku dniach jeżdżenia musiałem szybko dokręcać bo zaczynała 'brać' wodę, a że już wiedziałem na co zwrócić uwagę to szybko zareagowałem. teraz po kilku latach pojawił się nalot to jeszcze trochę dokręciłem i znikł. Ale mam inny problem ale to opiszę w nowym wątku."
Teraz mam problem z gazem taki że mi wywala błąd sondy lambda i się wyłącza gaz, co ciekawe sterownik silnika tego błędu nie widzi, jest ok. Na wykresie w programie do prince-a po włączeniu sygnał lambda jest wysoki, potem spada na średni a jak się sonda zagrzeje to spada na zero, brak falowania, pokazuje jakby mieszanka była za bogata, ale jakoś zwiększonego zużycia nie ma, komputer pokazuje takie normalne, silnik pracuje nierówno, mierzyłem kable zapłonowe, wymieniałem uszkodzony bo taki był ale nadal jest tak samo.
Ma ktoś pomysł co to może być?
Pacjent to łada kalina wersja eksportowa z Niemiec (nie pytajcie dlaczego )1,6l zwykły silnik 4 cylindry, gaz prince.
Dodano po 11 [minuty]:
na ruskim forum znalazłem że te sondy się zużywają, no ok tyle że sterownik silnika tego nie 'widzi' więc jest zużyta czy nie? czy może to jeszcze problem z przewodami? dla pewności kupiłem nowe, jak dojdą to je wymienię. Zastanawiam się co jeszcze mogę zrobić, może zamienić sondy? bo są dwie przed i za katalizatorem. Albo spróbować czyszczenie? tam na forum piszą żeby je w odrdzewiaczu fosforowym pomoczyć 20-30 minut.
Powtórzę tutaj co napisałem w wątku https://www.elektroda.pl/rtvforum/topic1696659-60.html#20080382
"Konk1 napisał:
Czyli wychodzi na to ze białawy osad na świecach jeżdżąc na lpg nie świadczy o usterce.
No nie byłbym taki pewny, ja już jeden silnik tak zepsułem, w drugim teraz na jednej skrajnej świecy też mi się pojawił nalot, dokręcenie śrub głowicy pomogło.
Gaz ma wyższą temp spalania od benzyny czego efektem są luźniejsze śruby i wydmuchiwanie uszczelki, tak mi się stało w 1 silniku tak że nie opłacało się naprawiać bo silnik egzotyczny i brak części, kupiłem używkę którą po kilku dniach jeżdżenia musiałem szybko dokręcać bo zaczynała 'brać' wodę, a że już wiedziałem na co zwrócić uwagę to szybko zareagowałem. teraz po kilku latach pojawił się nalot to jeszcze trochę dokręciłem i znikł. Ale mam inny problem ale to opiszę w nowym wątku."
Teraz mam problem z gazem taki że mi wywala błąd sondy lambda i się wyłącza gaz, co ciekawe sterownik silnika tego błędu nie widzi, jest ok. Na wykresie w programie do prince-a po włączeniu sygnał lambda jest wysoki, potem spada na średni a jak się sonda zagrzeje to spada na zero, brak falowania, pokazuje jakby mieszanka była za bogata, ale jakoś zwiększonego zużycia nie ma, komputer pokazuje takie normalne, silnik pracuje nierówno, mierzyłem kable zapłonowe, wymieniałem uszkodzony bo taki był ale nadal jest tak samo.
Ma ktoś pomysł co to może być?
Pacjent to łada kalina wersja eksportowa z Niemiec (nie pytajcie dlaczego )1,6l zwykły silnik 4 cylindry, gaz prince.
Dodano po 11 [minuty]:
na ruskim forum znalazłem że te sondy się zużywają, no ok tyle że sterownik silnika tego nie 'widzi' więc jest zużyta czy nie? czy może to jeszcze problem z przewodami? dla pewności kupiłem nowe, jak dojdą to je wymienię. Zastanawiam się co jeszcze mogę zrobić, może zamienić sondy? bo są dwie przed i za katalizatorem. Albo spróbować czyszczenie? tam na forum piszą żeby je w odrdzewiaczu fosforowym pomoczyć 20-30 minut.