Witam,
Coś podobnego było tutaj opisywane chociaż nie wydaje mi się że to samo co ja mam.
https://www.elektroda.pl/rtvforum/topic3618443.html
Mianowicie, jeszcze w marcu zostałem również posiadaczem fotowoltaiki na szczęście na "starych" zasadach. Obecnie mam problem z falownikiem Foxess T6. Zaczęło się od tego, że falownik nie uruchamiał się/nie wybudzał po nocy. Instalacja 6.4kwp falownik 6kwp - także niskie napięcie nie było problemem, raz czekałem nawet do południa słonce pięknie świeciło i trzeba było go ręcznie wyłączyć (pokrętłem on/off z boku falownika) odczekać minute albo dwie i włączyć ponownie, wtedy dopiero zaczynał działać. Dzwoniłem do firmy która to zakładała, niestety nie wiedzieli w czym problem mieli przekazać dalej - niestety po założeniu już nie jest taka responsywna jak była wcześniej zanim im pieniądze doszły. Także czekałem i nic, w końcu zadzwoniłem do Foxessa - po sprawdzali zaktualizowali oprogramowanie, włączyli jakiś tryb monitorowania i problem "prawie" został rozwiązany. Teraz dlaczego prawie, ogólnie falownik działa dobrze z tym, że jeśli w nocy, podkreślam w NOCY jak falownik jest w trybie "uśpienia" Tauron wyłączy nawet na chwile prąd, falownik już się rano nie uruchomi i ponownie kolejna akcja rano - wyłączenie na minute dwie i włączenie rozwiązuje problem. Łatwo mogę to odtworzyć poprzez wyłączenie w nocy bezpieczników AC na drugi dzień falownik się nie włącza i trzeba go wyłączyć i włączyć ponownie.
Oczywiście, mnóstwo telefonów z instalatorami, Foxessem, ponowna aktualizacja oprogramowania itd, problem dalej jest - trwa to już 3-ci miesiąc. Nie jest to jakieś uciążliwe bo Tauron aż tak często ostatnio prądu nie wyłącza ale za tydzień jadę na urlop i jeśli wtedy wyłączą a mnie nie będzie w domu to mam przynajmniej pare dni bez produkcji o ile nie całe 2 tygodnie jak będę miał pecha i prądu nie będzie pierwszej nocy kiedy mnie nie będzie w domu.
Dosyć ważna informacja którą muszę tutaj dodać we 3-ech z sąsiadami założyliśmy z tej samej firmy i ten sąsiad któremu zakładała ta sama ekipa dzień po mnie ma ten sam problem. 3-ci sąsiad miał zakładane 3 tygodnie po Nas ta sama firma, ten sam sprzęt, moc itd ale inna ekipa i u niego nie ma tego problemu. Odpowiedź wiadomo jaka się sama nasuwa, że coś źle podłączyli ale niestety nie dla firmy w której zakładałem, przysłali innego elektryka zaktualizowali falownik znów, itd - problem dalej jest.
Wszystko wygląda mniej więcej tak samo u Nas wszystkich ale ostatnio zacząłem sam sprawdzać co może być nie tak bo firma ze u nich wszystko wyglada dobrze itd, że może falownik na testy wezmą na jesieni itp.
Mianowicie przy instalacji Pan "elektryk" jak podpinał instalacje PV do głównej skrzynki AC w moim domu podpiął od "góry" przy różnicówce zdjęcie pierwsze poniżej, nawet pamiętam że do wtedy zapytałem czy może tak być oczywiście odpowiedział że tak nie ma żadnej różnicy.
Sprawdziłem, u sąsiada i wszystkie przewody ma podpięty "od dołu" czyli tam gdzie prąd sieciowy wchodzi do budynku zdjęcie poniżej
Zacząłem szukać i natknąłem się na ten post który dałem powyżej na początku. Ogólnie wydaje mi się, że powód nie włączającego się falownika po nocy kiedy braknie prądu AC jest spowodowany tym podłączeniem "od góry" różnicówka z tego co wiem ma czas reakcji 50ms może dlatego nie "wstaje" falownik rano, właśnie przez to opóźnienie? Zadzwoniłem również do zaprzyjaźnionego elektryka który jednak nie robi fotowoltaniki i według niego nie powinno to mieć znaczenia ale coś jednak jest nie tak skoro obok u sąsiada ta sama moc, ten sam falwonik ale podłączenie "od dołu" i problemu nie ma.
Powoli moja cierpliwość zaczyna się kończyć względem firmy u której kupiłem jak również Foxessa (chociaż jestem pewien, że to nie problem falownika), także dlatego szukam pomocy tutaj (jestem od wielu lat na elektrodzie ale niestety nie mogę się dostać do poprzedniego konta nick: aldr1c) . Będę wdzięczny za opinie, rady itp. Dodam, że ktoś również na forum Foxess o tym pisał, że miał ten sam problem co my tzn ze rano się w ogóle nie załączał. Odpisałem dzisiaj, żeby sprawdzić moją "teorie" , niestety jest to nowe konto stare nie mogę na razie odzyskać nie mogę zewnętrznych linków w posty wklejać ale jak pisałem opis problemu na forum Foxess jest ten sam i tylko mój post w odpowiedzi jak na razie.
Coś podobnego było tutaj opisywane chociaż nie wydaje mi się że to samo co ja mam.
https://www.elektroda.pl/rtvforum/topic3618443.html
Mianowicie, jeszcze w marcu zostałem również posiadaczem fotowoltaiki na szczęście na "starych" zasadach. Obecnie mam problem z falownikiem Foxess T6. Zaczęło się od tego, że falownik nie uruchamiał się/nie wybudzał po nocy. Instalacja 6.4kwp falownik 6kwp - także niskie napięcie nie było problemem, raz czekałem nawet do południa słonce pięknie świeciło i trzeba było go ręcznie wyłączyć (pokrętłem on/off z boku falownika) odczekać minute albo dwie i włączyć ponownie, wtedy dopiero zaczynał działać. Dzwoniłem do firmy która to zakładała, niestety nie wiedzieli w czym problem mieli przekazać dalej - niestety po założeniu już nie jest taka responsywna jak była wcześniej zanim im pieniądze doszły. Także czekałem i nic, w końcu zadzwoniłem do Foxessa - po sprawdzali zaktualizowali oprogramowanie, włączyli jakiś tryb monitorowania i problem "prawie" został rozwiązany. Teraz dlaczego prawie, ogólnie falownik działa dobrze z tym, że jeśli w nocy, podkreślam w NOCY jak falownik jest w trybie "uśpienia" Tauron wyłączy nawet na chwile prąd, falownik już się rano nie uruchomi i ponownie kolejna akcja rano - wyłączenie na minute dwie i włączenie rozwiązuje problem. Łatwo mogę to odtworzyć poprzez wyłączenie w nocy bezpieczników AC na drugi dzień falownik się nie włącza i trzeba go wyłączyć i włączyć ponownie.
Oczywiście, mnóstwo telefonów z instalatorami, Foxessem, ponowna aktualizacja oprogramowania itd, problem dalej jest - trwa to już 3-ci miesiąc. Nie jest to jakieś uciążliwe bo Tauron aż tak często ostatnio prądu nie wyłącza ale za tydzień jadę na urlop i jeśli wtedy wyłączą a mnie nie będzie w domu to mam przynajmniej pare dni bez produkcji o ile nie całe 2 tygodnie jak będę miał pecha i prądu nie będzie pierwszej nocy kiedy mnie nie będzie w domu.
Dosyć ważna informacja którą muszę tutaj dodać we 3-ech z sąsiadami założyliśmy z tej samej firmy i ten sąsiad któremu zakładała ta sama ekipa dzień po mnie ma ten sam problem. 3-ci sąsiad miał zakładane 3 tygodnie po Nas ta sama firma, ten sam sprzęt, moc itd ale inna ekipa i u niego nie ma tego problemu. Odpowiedź wiadomo jaka się sama nasuwa, że coś źle podłączyli ale niestety nie dla firmy w której zakładałem, przysłali innego elektryka zaktualizowali falownik znów, itd - problem dalej jest.
Wszystko wygląda mniej więcej tak samo u Nas wszystkich ale ostatnio zacząłem sam sprawdzać co może być nie tak bo firma ze u nich wszystko wyglada dobrze itd, że może falownik na testy wezmą na jesieni itp.
Mianowicie przy instalacji Pan "elektryk" jak podpinał instalacje PV do głównej skrzynki AC w moim domu podpiął od "góry" przy różnicówce zdjęcie pierwsze poniżej, nawet pamiętam że do wtedy zapytałem czy może tak być oczywiście odpowiedział że tak nie ma żadnej różnicy.
Sprawdziłem, u sąsiada i wszystkie przewody ma podpięty "od dołu" czyli tam gdzie prąd sieciowy wchodzi do budynku zdjęcie poniżej
Zacząłem szukać i natknąłem się na ten post który dałem powyżej na początku. Ogólnie wydaje mi się, że powód nie włączającego się falownika po nocy kiedy braknie prądu AC jest spowodowany tym podłączeniem "od góry" różnicówka z tego co wiem ma czas reakcji 50ms może dlatego nie "wstaje" falownik rano, właśnie przez to opóźnienie? Zadzwoniłem również do zaprzyjaźnionego elektryka który jednak nie robi fotowoltaniki i według niego nie powinno to mieć znaczenia ale coś jednak jest nie tak skoro obok u sąsiada ta sama moc, ten sam falwonik ale podłączenie "od dołu" i problemu nie ma.
Powoli moja cierpliwość zaczyna się kończyć względem firmy u której kupiłem jak również Foxessa (chociaż jestem pewien, że to nie problem falownika), także dlatego szukam pomocy tutaj (jestem od wielu lat na elektrodzie ale niestety nie mogę się dostać do poprzedniego konta nick: aldr1c) . Będę wdzięczny za opinie, rady itp. Dodam, że ktoś również na forum Foxess o tym pisał, że miał ten sam problem co my tzn ze rano się w ogóle nie załączał. Odpisałem dzisiaj, żeby sprawdzić moją "teorie" , niestety jest to nowe konto stare nie mogę na razie odzyskać nie mogę zewnętrznych linków w posty wklejać ale jak pisałem opis problemu na forum Foxess jest ten sam i tylko mój post w odpowiedzi jak na razie.