Od końca marca mam instalację PV. ZE zamontował licznik dwukierunkowy dopiero 9 maja. Na początku lipca zauważyłem, że ktoś manipuluje przy liczniku. Okazało się, że to pracownik ZE i robił odczyt. Następnego dnia dowiedziałem się od żony, że rzekomy odczyt trwał 15 minut, znalazłem także zerwaną plombę w skrzynce.
Czy ktoś ma może pomysł co naprawdę robił pracownik ZE przez te 15 minut?
Czy ktoś ma może pomysł co naprawdę robił pracownik ZE przez te 15 minut?