Dzień dobry.
Proszę o pomoc, podpowiedź w poniższym temacie VW Passata B6 1.8 TSi.
Trzy miesiące temu został wymieniony u mechanika rozrząd.
Gdy odbierałem samochód po jego uruchomieniu od razu zapaliła się pomarańczowa kontrolka "Check Engine". Mechanik podłączył samochód pod komputer skasował błąd ale na drugi dzień kontrolka znów się pojawiła. Pojechałem znów do tego samego mechanika. Po dwóch dniach odebrałem "poprawiony" samochód. Kontrolka się nie pojawiła. Za dwa dni z kolei, wyskoczyła ikonka tempomatu(zegareczka) z wykrzyknikiem i tempomat przestał działać. Udałem się znów do tego samego mechanika, podłączył pod komputer, który nie pokazał błędu. Po ponownym odpaleniu silnika ikonka zniknęła. Od tamtego momentu taka sytuacja z ikoną tempomatu i brakiem jego działania, zdarzyła się może z dwa razy. Wczoraj natomiast podczas jazdy zapaliła się ikonka tempomatu, pomarańczowa kontrolka "EPC", komunikat "Engine fault Workshop!"i samochód stracił moc jechał ale nie reagował na gaz. Zatrzymałem się, odczekałem kilkanaście sekund i po odpaleniu kontrolki zniknęły i samochód mogł dalej jechać. Dzisiaj wydarzyła się podobna sytuacja, pojawił się "Engine fault Workshop", z tym że po ponownym odpaleniu pomarańczowy "EPC" zniknął, została ikona tempomatu z wykrzyknikiem i tempomat nie działa.
Pytanie: Czy ten cały opisany ambaras może być związany z wymianą rozrządu?
Czy też jest to zbieg okoliczności i coś innego nawaliło i co to może być?
Proszę o pomoc, podpowiedź w poniższym temacie VW Passata B6 1.8 TSi.
Trzy miesiące temu został wymieniony u mechanika rozrząd.
Gdy odbierałem samochód po jego uruchomieniu od razu zapaliła się pomarańczowa kontrolka "Check Engine". Mechanik podłączył samochód pod komputer skasował błąd ale na drugi dzień kontrolka znów się pojawiła. Pojechałem znów do tego samego mechanika. Po dwóch dniach odebrałem "poprawiony" samochód. Kontrolka się nie pojawiła. Za dwa dni z kolei, wyskoczyła ikonka tempomatu(zegareczka) z wykrzyknikiem i tempomat przestał działać. Udałem się znów do tego samego mechanika, podłączył pod komputer, który nie pokazał błędu. Po ponownym odpaleniu silnika ikonka zniknęła. Od tamtego momentu taka sytuacja z ikoną tempomatu i brakiem jego działania, zdarzyła się może z dwa razy. Wczoraj natomiast podczas jazdy zapaliła się ikonka tempomatu, pomarańczowa kontrolka "EPC", komunikat "Engine fault Workshop!"i samochód stracił moc jechał ale nie reagował na gaz. Zatrzymałem się, odczekałem kilkanaście sekund i po odpaleniu kontrolki zniknęły i samochód mogł dalej jechać. Dzisiaj wydarzyła się podobna sytuacja, pojawił się "Engine fault Workshop", z tym że po ponownym odpaleniu pomarańczowy "EPC" zniknął, została ikona tempomatu z wykrzyknikiem i tempomat nie działa.
Pytanie: Czy ten cały opisany ambaras może być związany z wymianą rozrządu?
Czy też jest to zbieg okoliczności i coś innego nawaliło i co to może być?