Witajcie. Mój problem trochę trudny do opisania ale postaram się w miarę zrozumiale go opisać.
Gdy jadę rowerem, wszystko działa dobrze, przerzutki prawidłowo przeskakują, ale wyobraźmy sobie taką sytuację, że jedziemy np 20km/h. Rower jest rozpędzony. My przestajemy pedałować i rower toczy się na tak zwanym luzie. I teraz po chwili chcemy znowu zacząć kręcić pedałami. W tym momencie zakręcam np o 1/8 obrotu łancuch idzie a koło nie dostaje napędu dopiero po chwili czuć opór.
Czyli zamiast od razu przenosić napęd następuje chwila próżni. ten kawałek bardzo lekko się kręci i po chwili czuć obciążenie , że napęd zostaje przeniesiony na koło. Jest to mega irytujące.
Dodam że jak zakręcę pedałami to łańcuch przenosi napęd na tylną przerzutkę która się przez chwilkę zakręci ale bez koła. Koło reaguje po chwili. Co to może być?
Gdy jadę rowerem, wszystko działa dobrze, przerzutki prawidłowo przeskakują, ale wyobraźmy sobie taką sytuację, że jedziemy np 20km/h. Rower jest rozpędzony. My przestajemy pedałować i rower toczy się na tak zwanym luzie. I teraz po chwili chcemy znowu zacząć kręcić pedałami. W tym momencie zakręcam np o 1/8 obrotu łancuch idzie a koło nie dostaje napędu dopiero po chwili czuć opór.
Czyli zamiast od razu przenosić napęd następuje chwila próżni. ten kawałek bardzo lekko się kręci i po chwili czuć obciążenie , że napęd zostaje przeniesiony na koło. Jest to mega irytujące.
Dodam że jak zakręcę pedałami to łańcuch przenosi napęd na tylną przerzutkę która się przez chwilkę zakręci ale bez koła. Koło reaguje po chwili. Co to może być?