Zmajstrowałem coś takiego. Prawdę mówiąc nie wiem jak to działa, ale działa, a w każdym razie działało. Po podłączeniu zasilania zakłócało transmisję bluetooth w promieniu około metra, a może i dalej, niestety nie zdążyłem przetestować dokładnie. Są to dwa pudełka po Pringelsach jedno obok drugiego (około 5 mm), zasilanie doprowadzone jest do denek. Problem polega na tym, że wcześniej zasilałem to chińskim paralizatorem który daje około 1 milion Volt (ale pewnie dawał mniej). Niestety paralizator był już mocno przeze mnie "wyeksploatowany" i się sfajczył. Kupiłem generator napięcia 400KV i podłączyłem jak poprzednio, mim o iż układ "kopie" jak szalony, nie uzyskałem żadnego efektu, nawet ułamka takiego efektu jaki dawało zasilanie paralizatorem. W tym miejscu jest sedno mojego zapytania, co tu stanowi problem i dlaczego teraz w ogóle nie działa. Czy 400kV to po prostu za mało? Czy istnieje jakieś progowe napięcie przy którym to zadziała? Czy może tu chodzi o inną charakterystykę układu niż sama wysokość napięcia? Czym się różni taki paralizator od układu generującego wysokie napięcie? Czy trzeba będzie kupić porostu silniejszy układ generujący napięcie, czy może da się to jakoś "skompensować"?
Zmajstrowałem coś takiego. Prawdę mówiąc nie wiem jak to działa, ale działa, a w każdym razie działało. Po podłączeniu zasilania zakłócało transmisję bluetooth w promieniu około metra, a może i dalej, niestety nie zdążyłem przetestować dokładnie. Są to dwa pudełka po Pringelsach jedno obok drugiego (około 5 mm), zasilanie doprowadzone jest do denek. Problem polega na tym, że wcześniej zasilałem to chińskim paralizatorem który daje około 1 milion Volt (ale pewnie dawał mniej). Niestety paralizator był już mocno przeze mnie "wyeksploatowany" i się sfajczył. Kupiłem generator napięcia 400KV i podłączyłem jak poprzednio, mim o iż układ "kopie" jak szalony, nie uzyskałem żadnego efektu, nawet ułamka takiego efektu jaki dawało zasilanie paralizatorem. W tym miejscu jest sedno mojego zapytania, co tu stanowi problem i dlaczego teraz w ogóle nie działa. Czy 400kV to po prostu za mało? Czy istnieje jakieś progowe napięcie przy którym to zadziała? Czy może tu chodzi o inną charakterystykę układu niż sama wysokość napięcia? Czym się różni taki paralizator od układu generującego wysokie napięcie? Czy trzeba będzie kupić porostu silniejszy układ generujący napięcie, czy może da się to jakoś "skompensować"?