Cześć,
Padła mi grzałka w piekarniku Amica EBC 6421 W. Odkręciłem tylną ściankę, odsunąłem izolację termiczną (watę) i dotarłem do pacjenta. W teorii wystarczy odłączyć kable, odgiąć takie 2 "uszka" trzymające kołnierz i wysunąć grzałkę.
Niestety u mnie jakoś to nie idzie. Czy gdzieś tam coś jeszcze ją trzyma czy włożyć w to trochę więcej siły?
Mam nadzieję że to nie przypadek o jakim czytałem tutaj na elektrodzie że w wyniku przebicia grzałka "przyspawała" się do urządzenia. U mnie chyba przebicia nie było bo żadnych fajerwerków czy wybitych bezpieczników nie było. Po prostu nie grzeje.
Padła mi grzałka w piekarniku Amica EBC 6421 W. Odkręciłem tylną ściankę, odsunąłem izolację termiczną (watę) i dotarłem do pacjenta. W teorii wystarczy odłączyć kable, odgiąć takie 2 "uszka" trzymające kołnierz i wysunąć grzałkę.
Niestety u mnie jakoś to nie idzie. Czy gdzieś tam coś jeszcze ją trzyma czy włożyć w to trochę więcej siły?
Mam nadzieję że to nie przypadek o jakim czytałem tutaj na elektrodzie że w wyniku przebicia grzałka "przyspawała" się do urządzenia. U mnie chyba przebicia nie było bo żadnych fajerwerków czy wybitych bezpieczników nie było. Po prostu nie grzeje.