Cześć! Po kilku latach bezproblemowej pracy mój Risco LightSys 2 przestał działać. Zauważyłem to tymczasowej przerwie w zasilaniu w całym domu.
Objawy: Wygląda to tak, jakby zasilanie było podawane i odłączane w milisekundowych odstępach - ekran panelu sterującego i diody zapalają się na ułamek sekundy, potem system pada i znowu próbuje uruchomić. Tak, jakby coś blokowało dopływ napięcia. Z przekaźnika Pulson MP1 słychać "cykanie" - tak, jakby to tam dochodziło do ciągłego odcinania zasilania:
.
Próby ożywienia systemu jak dotąd:
- Odłączenie zasilania i akumulatora na kilka dni - bez efektu
- Wymiana jednostki Pulson MP1 - bez efektu
Niestety błądzę po omacku, może ma ktoś jakieś doświadczenia z tą jednostką albo podobnymi usterkami?
Objawy: Wygląda to tak, jakby zasilanie było podawane i odłączane w milisekundowych odstępach - ekran panelu sterującego i diody zapalają się na ułamek sekundy, potem system pada i znowu próbuje uruchomić. Tak, jakby coś blokowało dopływ napięcia. Z przekaźnika Pulson MP1 słychać "cykanie" - tak, jakby to tam dochodziło do ciągłego odcinania zasilania:
Próby ożywienia systemu jak dotąd:
- Odłączenie zasilania i akumulatora na kilka dni - bez efektu
- Wymiana jednostki Pulson MP1 - bez efektu
Niestety błądzę po omacku, może ma ktoś jakieś doświadczenia z tą jednostką albo podobnymi usterkami?