Pralkę udało się naprawić
Okazało się, że przyczyną wycieku było miejsce gdzie "dziubek" od fartucha wchodzi do komory pralki. Miejsce to jest uszczelniane klejem, który pod wpływem lat/detergentów przestał być dobrym uszczelniaczem i z tego połączenia ciekło.
Najgorszym w tej całej naprawie było ponowne włożenie "dziubka" na swoje miejsce. Szczególnie jak już był posmarowany klejem i wszystko się ślizgało (być może sprawna osoba by uszczelniła to bez wyjmowania tego "dziubka" tylko smarując klejem dookoła). Ale po koleii
(piszę "z głowy po kliku dniach naprawy, że gdybym coś przeoczył lub zmienił kolejność to proszę o wyrozumiałość):
0. Zamykamy zawór z dopływem wody, odłączamy zasilanie pralki. Pralkę ustawiamy tak, aby mieć dobry dostęp.
1. Demontaż tylnej blachy nie jest konieczny, ale przydatny do sprawdzenia miejsca wycieku i zbierania śrubek lub śrubokrętu jak spadną

.
2. Demontujemy górą pokrywę pralki - dwie śrubki z tyłu.
3a. Przez środek pralki od programatora biegnie metalowy pręcik, odhaczamy go przy programatorze (jest na wcisk na tworzywowym mocowaniu), aby nam nie przeszkadzał.
3b. Demontujemy dozownik do proszku.
3c. Zdemontowałem też górna listwę z programatorem (tylko odkręciłem 4 śrubki i odchyliłem na bok), ale może ktoś sobie poradzi i bez tego.
4. Demontujemy drzwiczki pralki - teoretycznie nie jest to konieczne, ale mi bardzo przeszkadzały, a demontaż nie sprawia żadnego problemu i łatwiej się walczy z późniejszym montażem fartucha.
[Odkładamy śrubki, tak aby ich nie pomieszać z innymi - dot. wszystkich, choć niektóre są zamienne].
5. Śrubokrętem płaskim naciągamy drut mocujący fartuch do przedniej blachy obudowy pralki (w miejscu gdzie jest sprężynka) i zdejmujemy.
6. Zdejmujemy fartuch z przedniej blachy.
7. Mamy jeszcze drugi drut, który mocuje fartuch z drugiej strony, od środka. Nie jest on już na sprężynce, ale drut jest ma zagięcia w kształcie gwintu i jest śruba. Ja tego na początku nie zauważyłem, i zdjąłem go tak samo jak w pkt. 5, czyli płaskim śrubokrętem. Ale teraz bym najpierw spryskał miejsce gdzie jest śruba np. WD40 i odkręcił śrubokrętem.
8. Zdejmujemy fartuch od środka. W dolnej części z fartucha wystaje "dziubek" i on jest wklejony. Jego też trzeba wyjąć, ale nie urwać.
9. Sprawdzamy fartuch czy nie ma uszkodzeń, czy jest szczelny. Czyścimy "dziubek" z pozostałości kleju. Czyścimy też miejsce wklejenia.
10. ! Do ponownego wklejenia najpierw użyłem butaprenu (chciałem zaoszczędzić), co się nie sprawdziło - nadal ciekło. Butapren nie trzymał się dobrze metalowej części pralki gdzie wchodzi "dziubek" fartucha. Wtedy czekało mnie ponowne wyjmowanie "dziubka" i kupienie innego kleju. Sprawdził się "Saudal klej fix all crystal przezroczysty". Na początku szkoda mi było na niego pieniędzy, ale w rezultacie i tak go kupiłem i zamiast zaoszczędzić ma zapas kleju na długo.
11. Przed montażem fartucha kluczowe jest odepchanie maksymalnie do tyłu bębna pralki. Można to zrobić przez lekki pochylenie pralki lub włożenie czegoś między przednią blachę a bęben, może być jakieś drewienko, aby nie porysować. Im dalej wepchniemy bęben do środka, tym będzie na łatwiej montować fartuch.
12. Smarujemy obficie klejem wyczyszczony "dziubek" fartucha i (modląc się do św. Józefa, lub innych świętych - bo nie będzie łatwo

) wciskamy go na swoje miejsce. Był to u mnie najtrudniejszy punkt całej naprawy. Fartuch podczas wciskania "dziubka" miałem włożony do bębna pod takim kątem, aby nie przeszkadzał.
13. "Dziubek" nasmarowany klejem i prawidłowo włożony łatwo się obraca, wtedy możemy ustawić prawidłowo fartuch i nałożyć go od strony bębna. Uwaga, przed nałożeniem fartucha warto już odpowiednio ułożyć drut, ten drugi, od środka, bo jak już założymy fartuch to będzie trudniej.
14. Po założeniu fartucha "od środka" obwiązujemy go drutem tak jak to było przed demontażem. Miejsce połączenia drutu (gwint) warto spryskać WD40 (lub czymś podobnym) i ustawić w takim miejscu, aby było łatwo dojść śrubokrętem.
Najgorsze mamy już za sobą.
15. Zostawiamy pralkę do wyschnięcia kleju (ja zostawiłem na dwie doby). Pralkę zabezpieczamy, aby nikt jej nie włączył, szczególnie gdy mamy zdjęta tylną blachę.
Możemy już zamontować przedni panel. Drucik który prowadzi do programatora. Dozownik. Itd.
Nie montowałem jeszcze tylko drzwiczek (choć można).
16. Po dwóch dobach nalałem wody do pralki kubełkiem bezpośrednio do bębna, tak aby poziom był na tyle wysoki, że woda znajdowała się w "dziubku" i sprawdziłem dwa miejsca: od strony wklejenia, czy nie cieknie (dlatego nie zakładałem jeszcze fartucha do końca) i z tyłu, gdzie przed naprawą widać było przesiąkanie wody na betonowym obciążniku.
Jak nie ma wycieku, to można przejść do kolejnych punktów
17. Zakładamy fartuch od przodu na przednią blachę i mocujemy drutem (tym ze sprężynką)
18. Mocujemy drzwiczki
19. Montujemy górę, tył i wszystko co nam jeszcze zostało
20. Nie zapomnijmy sprawdzić wypoziomowania pralki.
Oczywiście jest to przykładowy wariant. Pewnie można to zrobić inaczej, ale ten mi się sprawdził i pralka działa
Może komuś się przyda.
Pozdrawiam