Wzmacniacz pali bezpieczniki 2,5 A B301 i B302.
Tranzystory T113, T114, T214 i T215 sprawdzone no i niby dobre. Sprawdzałem standardowo miernikiem.
Były pourywane i końcówki podwójnych kondensatorów C134 i C234, tu zastosowano 2x4700 uF 40V. Były też one trochę spuchnięte.
Zostały wymienione .
Diody mostków sprawdzone miernikiem, też dobre.
Po włączeniu zasilania bezpieczniki się rozżarzają i palą. To nie jest wg mnie pełne zwarcie bo wtedy nie było by tego żarzenia - tak myślę.
Reszta bezpieczników czyli zasilania B304 i przedwzmacniaczy B101 i B102 są OK.
Podpowiedzcie co dalej.
Jak rozkminić w czym jest problem.