Cześć,
w związku z tym, że czujnik wykrywający przeszkody w bramie działa różnie (czasem świeci, jakby coś było w bramie) postanowiłem się temu przyjrzeć. Sprawdziłem napięcie po stronie nadawczej (czyli tam, gdzie świeci dioda IR): gdy działał prawidłowo-było ok 24V AC, ale gdy błędnie sygnalizował przeszkodę-napięcie spadało do kilku-kilkunastu V.
Chciałem zmierzyć natężenie prądu pobieranego przez "nadajnik"-miernik pokazał niecały 1mA. Uznałem, że to podejrzanie mało i coś mnie podkusiło, żeby sprawdzić w sterowniku.
Przy odłączonej fotokomórce świecącej zmierzyłem napięcie na wyjściach 8 i 9-było 24 lub 25V AC. Dziwiło mnie, że przy tak małym poborze, jaki zmierzyłem tak mocno spadało napięcie na zaciskach fotokomórki i wpadłem na "ciekawy" pomysł, aby sprawdzić prąd, jaki tam mogę zmierzyć. Miernik był na zakresie mA, przez chwilę (może 1s) chyba pokazał coś w okolicach 160mA a po chwili na płytce zrobiło się ciemno. Wyłączyłem zasilanie i włączyłem ponownie licząc, że może zasilacz się zabezpieczył i ponownie zacznie pracować po odłączeniu zasilania, ale to nie pomogło
Zastanawia mnie, co mogło się stać-przecież to wyjście musi być zabezpieczone-choćby podczas podłączania można zrobić zwarcie albo jakieś zwierzę nadgryzie kabel w ziemi i co-płytka do lutowania?
Przyglądałem się jej, czy są jakieś bezpieczniki, ale że na dworze jest ciemno i zimno to nic nie znalazłem.
w związku z tym, że czujnik wykrywający przeszkody w bramie działa różnie (czasem świeci, jakby coś było w bramie) postanowiłem się temu przyjrzeć. Sprawdziłem napięcie po stronie nadawczej (czyli tam, gdzie świeci dioda IR): gdy działał prawidłowo-było ok 24V AC, ale gdy błędnie sygnalizował przeszkodę-napięcie spadało do kilku-kilkunastu V.
Chciałem zmierzyć natężenie prądu pobieranego przez "nadajnik"-miernik pokazał niecały 1mA. Uznałem, że to podejrzanie mało i coś mnie podkusiło, żeby sprawdzić w sterowniku.
Przy odłączonej fotokomórce świecącej zmierzyłem napięcie na wyjściach 8 i 9-było 24 lub 25V AC. Dziwiło mnie, że przy tak małym poborze, jaki zmierzyłem tak mocno spadało napięcie na zaciskach fotokomórki i wpadłem na "ciekawy" pomysł, aby sprawdzić prąd, jaki tam mogę zmierzyć. Miernik był na zakresie mA, przez chwilę (może 1s) chyba pokazał coś w okolicach 160mA a po chwili na płytce zrobiło się ciemno. Wyłączyłem zasilanie i włączyłem ponownie licząc, że może zasilacz się zabezpieczył i ponownie zacznie pracować po odłączeniu zasilania, ale to nie pomogło
Zastanawia mnie, co mogło się stać-przecież to wyjście musi być zabezpieczone-choćby podczas podłączania można zrobić zwarcie albo jakieś zwierzę nadgryzie kabel w ziemi i co-płytka do lutowania?
Przyglądałem się jej, czy są jakieś bezpieczniki, ale że na dworze jest ciemno i zimno to nic nie znalazłem.