Witam. Trafił do mnie A4 B7 w którym ktoś kiedyś wymienił czujnik ciśnienia czynnika klimatyzacji z racji braku wskazań. Aktualnie sytuacja wygląda następująco :
Przy temp zewnętrznej 5 stopni - cisnienie czynnika na komputerze 9 bar
Po włączeniu klimy wysterowanie zaworu 52%, ciśnienie momentalnie idzie do okolic 30 bar ( skacze, nie rośnie plynnie) przy czym załącza wentylatory na maxa i tak juz zostaje. Ciśnienie skacze momentalnie (nie plynnie) pomiędzy 14 a 30 bar. Wysterowanie zaworu nie spada poniżej 32%. Czynnika na pewno nie jesr za dużo. Obecnie nie mam opcji pomiaru ciśnienia manometrem... Obstawiam uwalony czijnik, ale:
Temperatura parownika schodzi do - 7 stopni po chwili pracy
Po wylaczeniu klimy i silnika nie słychać charakterystycznego syczenia z okolic przewodów (dyszy rozprężnej o ile takowa jest)
Zastanawia mnie, czy to nie jest przypadkiem jakis problem czysto "mechaniczny" i jednak to cisnienie wariuje...
Przy temp zewnętrznej 5 stopni - cisnienie czynnika na komputerze 9 bar
Po włączeniu klimy wysterowanie zaworu 52%, ciśnienie momentalnie idzie do okolic 30 bar ( skacze, nie rośnie plynnie) przy czym załącza wentylatory na maxa i tak juz zostaje. Ciśnienie skacze momentalnie (nie plynnie) pomiędzy 14 a 30 bar. Wysterowanie zaworu nie spada poniżej 32%. Czynnika na pewno nie jesr za dużo. Obecnie nie mam opcji pomiaru ciśnienia manometrem... Obstawiam uwalony czijnik, ale:
Temperatura parownika schodzi do - 7 stopni po chwili pracy
Po wylaczeniu klimy i silnika nie słychać charakterystycznego syczenia z okolic przewodów (dyszy rozprężnej o ile takowa jest)
Zastanawia mnie, czy to nie jest przypadkiem jakis problem czysto "mechaniczny" i jednak to cisnienie wariuje...