Cześć,
Jakiś czas temu zakupiłem nowa pralkę Bosch WAN2828FPL seria 4. Od samego początku pralka wydłuża czas prania, który jest wyświetlany na ekranie. Dajmy na to program prania, który powinien według programatora trwać 59 minut w rzeczywistości trwa 1h40 min... Dodam, że na tym programie wsad wynosi 4kg., a na pewno w pralce umieszczam mniej rzeczy... Tak się dzieje na każdym programie.
Przyjechał serwis, Pan popatrzał, sprawdził odpływ, sitka, włączył na pusto super krótkie pranie 15 minut, które trwało w rzeczywistości 20 minut i na oko stwierdził, że pewnie jest słabe ciśnienie wody tylko, że moim zdaniem jest dobre bo poprzednia pralka czy aktualnie używana zmywarka nie wydłuża cyklu prania czy też mycia. I nie wydłuża ona sobie czasu podczas pobierania wody tylko w trakcie prania gdzie wody już dawno nie pobiera. Albo na ekranie jest wyświetlane np. 0:34 do końca i na 0:33 przeskoczy dopiero po kilku minutach.
Nie ukrywam, że kupując nową pralkę nie chce mieć z nią takich akcji bo też wstawiam pranie przed wyjściem z domu, chce wyjść to przed wyjściem idę wyjąć ubrania, które już powinny być wyprane, a tam do końca zostało 40 minut bo stopniowo dodaje sobie minuty... Czy może to być wina jakiegoś programatora, a serwis specjalnie kombinuje, żeby tylko mnie zbyć i nie naprawiać? Jakie powinno być ciśnienie wody żeby pralka dobrze chodziła? Gdyż mogę sprawdzić manometrem. Co byście zrobili w tej sytuacji na moim miejscu?
Jakiś czas temu zakupiłem nowa pralkę Bosch WAN2828FPL seria 4. Od samego początku pralka wydłuża czas prania, który jest wyświetlany na ekranie. Dajmy na to program prania, który powinien według programatora trwać 59 minut w rzeczywistości trwa 1h40 min... Dodam, że na tym programie wsad wynosi 4kg., a na pewno w pralce umieszczam mniej rzeczy... Tak się dzieje na każdym programie.
Przyjechał serwis, Pan popatrzał, sprawdził odpływ, sitka, włączył na pusto super krótkie pranie 15 minut, które trwało w rzeczywistości 20 minut i na oko stwierdził, że pewnie jest słabe ciśnienie wody tylko, że moim zdaniem jest dobre bo poprzednia pralka czy aktualnie używana zmywarka nie wydłuża cyklu prania czy też mycia. I nie wydłuża ona sobie czasu podczas pobierania wody tylko w trakcie prania gdzie wody już dawno nie pobiera. Albo na ekranie jest wyświetlane np. 0:34 do końca i na 0:33 przeskoczy dopiero po kilku minutach.
Nie ukrywam, że kupując nową pralkę nie chce mieć z nią takich akcji bo też wstawiam pranie przed wyjściem z domu, chce wyjść to przed wyjściem idę wyjąć ubrania, które już powinny być wyprane, a tam do końca zostało 40 minut bo stopniowo dodaje sobie minuty... Czy może to być wina jakiegoś programatora, a serwis specjalnie kombinuje, żeby tylko mnie zbyć i nie naprawiać? Jakie powinno być ciśnienie wody żeby pralka dobrze chodziła? Gdyż mogę sprawdzić manometrem. Co byście zrobili w tej sytuacji na moim miejscu?