Witam szanownych forumowiczów.
Wyjąłem ostatnio z urządzenia triak BTB16 celem jego sprawdzenia. Pomierzyłem w każdą możliwą stronę na wypadek zwarcia. Wyszło że występują oporności na poziomie 80ohm pomiędzy anodami a bramką i pomiędzy anodami ok. 20ohm. Zwarcia totalnego nie ma. Przystąpiłem do budowy układu próbnego. Do pierwszej anody podłączyłem minus, do drugiej anody katodę diody LED, z kolei do anody LED podłączyłem dwa rezystory w szeregu o sumarycznej oporności 150ohm. Do tego podłączyłem plus zasilania. Według teorii podłączając zasilanie i zwierając plus z bramką triaka dioda powinna świecić do momentu odłączenia zasilania. W moim wypadku dioda zapala się na chwilę po czym przygasa, a po usunięciu zworki pomiędzy plusem a bramką przestaje świecić w ogóle.
Czy na podstawie tego badania mogę stwierdzić że triak jest uszkodzony? Owszem, mogę w ciemno kupić drugi i podmienić, ale nie chodzi o to żeby wymieniać elementy na "pałę" tylko wynieść jakąś wiedzę z tej lekcji.
Pozdrawiam.
Wyjąłem ostatnio z urządzenia triak BTB16 celem jego sprawdzenia. Pomierzyłem w każdą możliwą stronę na wypadek zwarcia. Wyszło że występują oporności na poziomie 80ohm pomiędzy anodami a bramką i pomiędzy anodami ok. 20ohm. Zwarcia totalnego nie ma. Przystąpiłem do budowy układu próbnego. Do pierwszej anody podłączyłem minus, do drugiej anody katodę diody LED, z kolei do anody LED podłączyłem dwa rezystory w szeregu o sumarycznej oporności 150ohm. Do tego podłączyłem plus zasilania. Według teorii podłączając zasilanie i zwierając plus z bramką triaka dioda powinna świecić do momentu odłączenia zasilania. W moim wypadku dioda zapala się na chwilę po czym przygasa, a po usunięciu zworki pomiędzy plusem a bramką przestaje świecić w ogóle.
Czy na podstawie tego badania mogę stwierdzić że triak jest uszkodzony? Owszem, mogę w ciemno kupić drugi i podmienić, ale nie chodzi o to żeby wymieniać elementy na "pałę" tylko wynieść jakąś wiedzę z tej lekcji.
Pozdrawiam.