Siema, piszę już z lekką desperacją bo nie wiem co robić, kupiłem niecały rok temu beemkę E39 touring z 3 litrowym dieslem, 2001 r, sprzęgniętym z manualną skrzynią, zawias z tyłu na sprężynach.
Problem polega na drżeniu całego nadwozia, drżeniu kierownicy jak przy niewyważonych kołach oraz słyszalnym głuchym dudnieniu wewnątrz auta.
Głuche dudnienie słychać tylko podczas jazdy 40-65 oraz powyżej 95 km/h.
Kierownica drżeć zaczyna od 95 km/h.
Całe nadwozie drży powyżej 100km/h.
Objawy te są niezależne od wybranego biegu czy obrotów silnika.
Co było robione:
1. Założony drugi komplet kół na felgach 16', sprawdzone, 2 szt prostowane, założone nowe opony - bez zmian
2. Wyjęty i zregenerowany wał napędowy - nowy przegub, nowy łącznik elastyczny, nowa podpora, nowa tulejka centrująca, wyważenie dynamiczne - bez zmian.
3. Nowe tarcze i klocki na przodzie stare krzywe i przegrzane textary - nowe ate - bez zmian.
4. Wymiana tulei tylnego wózka - stare oryginały z 1 montażu 2 szt sprawne, 2 szt zerwane - wpadły nowe 4 szt. meyle - uwaga - lekka poprawa, jazda pewniejsza, drgania się nieco zmniejszyły, ale poprawa mała.
5. Wymiana amorów oraz poduszek amora z przodu (wykazywały zużycie) - poprawa w prowadzeniu, drgania jak były tak są.
6. Nowe półosie napędowe (stare miały luz kątowy i stukały) - bez zmian.
Samochód był w 3 warsztatach, ustawiona została geometria - wszystko w normie, sprawdzony zawias pod kątem luzów - luzów nie stwierdzono.
Nie mam powoli siły do tego samochodu.
Spotkał się ktoś z podobnym tematem?
Jedyne co przychodzi mi na myśl to łożyska kół lub krzywa piasta, lecz koła nie mają luzu ani nie ma wycia zużytego łożyska.
Zapraszam do dyskusji
Problem polega na drżeniu całego nadwozia, drżeniu kierownicy jak przy niewyważonych kołach oraz słyszalnym głuchym dudnieniu wewnątrz auta.
Głuche dudnienie słychać tylko podczas jazdy 40-65 oraz powyżej 95 km/h.
Kierownica drżeć zaczyna od 95 km/h.
Całe nadwozie drży powyżej 100km/h.
Objawy te są niezależne od wybranego biegu czy obrotów silnika.
Co było robione:
1. Założony drugi komplet kół na felgach 16', sprawdzone, 2 szt prostowane, założone nowe opony - bez zmian
2. Wyjęty i zregenerowany wał napędowy - nowy przegub, nowy łącznik elastyczny, nowa podpora, nowa tulejka centrująca, wyważenie dynamiczne - bez zmian.
3. Nowe tarcze i klocki na przodzie stare krzywe i przegrzane textary - nowe ate - bez zmian.
4. Wymiana tulei tylnego wózka - stare oryginały z 1 montażu 2 szt sprawne, 2 szt zerwane - wpadły nowe 4 szt. meyle - uwaga - lekka poprawa, jazda pewniejsza, drgania się nieco zmniejszyły, ale poprawa mała.
5. Wymiana amorów oraz poduszek amora z przodu (wykazywały zużycie) - poprawa w prowadzeniu, drgania jak były tak są.
6. Nowe półosie napędowe (stare miały luz kątowy i stukały) - bez zmian.
Samochód był w 3 warsztatach, ustawiona została geometria - wszystko w normie, sprawdzony zawias pod kątem luzów - luzów nie stwierdzono.
Nie mam powoli siły do tego samochodu.
Spotkał się ktoś z podobnym tematem?
Jedyne co przychodzi mi na myśl to łożyska kół lub krzywa piasta, lecz koła nie mają luzu ani nie ma wycia zużytego łożyska.
Zapraszam do dyskusji