Czytając na forum wiele rzeczowych porad dotyczących problemów z trafopowielaczem do tego modelu, postanowiłem napisać wprost na forum w sprawie dotyczącej wymiany kondensatorów. Jednocześnie nie chcę być żle zrozumiany, że po raz kolejny odgrzewam wałkowany temat.
W tym konkretnym trafopowielaczu mierzę ( miernikiem o zakresie 20 MΩ ) przejście z fajki przyłącza WN do nóżki zaznaczonej na rysunku oporność 2,48 kΩ. Nie ma na laminacie nawet numeracji nóżek - stąd rysunek.
Mam w związku z tym kilka pytań :
- jakiej aktualnie używacie Państwo żywicy do zalewania kondensatorów i "dziur" po wydłubanych, uszkodzonych z korpusu trafopowielacza ?
- czy mógłby ktoś z Państwa jeszcze doprecyzować tak krok po kroku jak wydłubać z uszkodzonego trafopowielacza kondensatory jednocześnie nie uszkadzając nic wokół. W jednym z postów Kolegi piotum wyczytałem,że : "Uszkodzonego kondka trzeba się pozbyć. W tym celu nacinamy brzegi kondensatora od strony fokusów od dołu do odległośći 2.5 cm od góry trafa (aby wyjąć kondensator a nie uszkodzić połączenia blendera i fokusów), jak najbliżej ferrytu na tę samą wysokość i w poprzek". Nie bardzo mogę sobie to wyobrazić - robię to po raz pierwszy zachęcony poradami niektórych z Państwa (i to na własny użytek i odpowiedzialność !) - a nie chcę uszkodzić jakimś głupim ruchem jedynego trafa. A może ktoś z Państwa ma lub może mieć jakieś przykładowe zdjęcia takich prac ? Myślę, że wielu na forum ( w tym i ja) by mogło z tego skorzystać.
proszę o pomoc
pozdrawiam serdecznie !
W tym konkretnym trafopowielaczu mierzę ( miernikiem o zakresie 20 MΩ ) przejście z fajki przyłącza WN do nóżki zaznaczonej na rysunku oporność 2,48 kΩ. Nie ma na laminacie nawet numeracji nóżek - stąd rysunek.
Mam w związku z tym kilka pytań :
- jakiej aktualnie używacie Państwo żywicy do zalewania kondensatorów i "dziur" po wydłubanych, uszkodzonych z korpusu trafopowielacza ?
- czy mógłby ktoś z Państwa jeszcze doprecyzować tak krok po kroku jak wydłubać z uszkodzonego trafopowielacza kondensatory jednocześnie nie uszkadzając nic wokół. W jednym z postów Kolegi piotum wyczytałem,że : "Uszkodzonego kondka trzeba się pozbyć. W tym celu nacinamy brzegi kondensatora od strony fokusów od dołu do odległośći 2.5 cm od góry trafa (aby wyjąć kondensator a nie uszkodzić połączenia blendera i fokusów), jak najbliżej ferrytu na tę samą wysokość i w poprzek". Nie bardzo mogę sobie to wyobrazić - robię to po raz pierwszy zachęcony poradami niektórych z Państwa (i to na własny użytek i odpowiedzialność !) - a nie chcę uszkodzić jakimś głupim ruchem jedynego trafa. A może ktoś z Państwa ma lub może mieć jakieś przykładowe zdjęcia takich prac ? Myślę, że wielu na forum ( w tym i ja) by mogło z tego skorzystać.
proszę o pomoc
pozdrawiam serdecznie !