Witam wszystkich.
Po przeczesaniu forum postanowiłem załozyc nowy temat, gdyż nie znalazłem dostatecznych informacji odnośnie mojego problemu.
Sprawa dotyczy silnika Briggs & Stratton Powerbuilt 4155 o pojemności 500ccm. zamontowanym w traktorku koszącym MTD.
Silnik pracuje wzorowo, odpala bez żadnego problemu, reakcja na gaz idealna, wszystko chodzi idealnie do momentu w którym opuszczam kosisko i zaczynają pracować noże. Mam wrażenie że silnik chce wyskoczyć z ramy, pojawia się lekkie dymienie na czarno, nie wchodzi na obroty, strzela w gażnik jak i z wydechu. Jak tylko podniosę kosisko, wszystko wraca do normy. Silnik pracuje równo, nie szarpie, po prostu idealnie. Do tej pory wymieniłem świecę, sprawdziłem luz zaworowy, gaznik rozebrany czyszczony dwa razy, klin na wale na swoim miejscu.
Nie mam wiecej pomysłów i nerwów. Może ktoś z Was naprowadzi minie na trop co może być przyczyną takiego zachowania silnika?
Po przeczesaniu forum postanowiłem załozyc nowy temat, gdyż nie znalazłem dostatecznych informacji odnośnie mojego problemu.
Sprawa dotyczy silnika Briggs & Stratton Powerbuilt 4155 o pojemności 500ccm. zamontowanym w traktorku koszącym MTD.
Silnik pracuje wzorowo, odpala bez żadnego problemu, reakcja na gaz idealna, wszystko chodzi idealnie do momentu w którym opuszczam kosisko i zaczynają pracować noże. Mam wrażenie że silnik chce wyskoczyć z ramy, pojawia się lekkie dymienie na czarno, nie wchodzi na obroty, strzela w gażnik jak i z wydechu. Jak tylko podniosę kosisko, wszystko wraca do normy. Silnik pracuje równo, nie szarpie, po prostu idealnie. Do tej pory wymieniłem świecę, sprawdziłem luz zaworowy, gaznik rozebrany czyszczony dwa razy, klin na wale na swoim miejscu.
Nie mam wiecej pomysłów i nerwów. Może ktoś z Was naprowadzi minie na trop co może być przyczyną takiego zachowania silnika?