logo elektroda
logo elektroda
X
logo elektroda
Adblock/uBlockOrigin/AdGuard mogą powodować znikanie niektórych postów z powodu nowej reguły.

Kosa spalinowa: Stiga, Stihl, Husqvarna czy inne alternatywy? Porady i opinie do 6000m2

lukpio3 23 Cze 2023 15:12 22236 6
  • #1 20628360
    lukpio3
    Poziom 21  
    Posty: 1431
    Pomógł: 4
    Ocena: 166
    Witam serdecznie,
    Chciałbym się Was poradzić w kwestii zakupu kosy spalinowej (nie podkaszarki). Kosa będzie rocznie kosiła powierzchnie ok 6000mkw ale nie jest to obszar takiej wielkości. Mówię o łącznej powierzchni razy ilość koszeń. Jednorazowo to będą jakieś kawałki max 500 - 700mkw. Wiadomo że gdzie nie pojadę do sklepu to każdy poleca mi Stihla. Wszystko fajnie tylko Stihl o mocy 2 - 3KM (bo czegoś takiego minimum szukam) to wydatek rzędu od 2500zł. Pytanie czy ja faktycznie na takie koszenie potrzebuję kosy za takie pieniądze. Husqvarna wychodzi cenowo bardzo podobnie, może minimum taniej. Można szukać używek ale wiadomo jak jest z używkami. Szukając czegoś tańszego, natrafiłem na markę Stiga. Dają 5 lat gwarancji i cena takiej kosy o mocy bodajże 2.1KM to ok 1400zł także całkiem przyzwoicie. Czy jest ktoś kto zna tą firmę i może coś o niej więcej powiedzieć? Ewentualnie może polecicie coś innego? Myślałem również o NAC'u i PowerMacie ale to chyba typowe chińczyki z Stiga z tego co czytałem to skandynawska firma a kosy robią na Słowacji.
  • #2 20628461
    BANANvanDYK
    Poziom 42  
    Posty: 7623
    Pomógł: 1150
    Ocena: 2536
    Stiga obecnie należy do koncernu Husqvarny. Pod markami należącymi do Husqvarny produkowane są chińczyki. Co prawda są to jakościowo trochę lepsze produkty niż co to oferują nasi importerzy którzy szczycą się mianem „producentów”. Nie zmienia to faktu, że są to klony japońskiego Zenoah. Ta firma także została przejęta przez Husqvarnę, ale pod marką Husqvarna można kupić kilka modeli produkowanych w Japonii, ale w pewnym stopniu zmodyfikowanych przez Husqvarnę.

    Tyle powierzchni, to ja mam trawnika. U mnie wystarcza kosa typu CG260 o pojemności 25.4 cm³, tyle że u mnie jest zawsze w miarę zadbane i nie ma trawy trudnej do koszenia żyłką. W razie potrzeby używam tarczy do chwastów z grubymi łodygami. Kosa 25.4 cm³ ma tą zaletę, że jest w miarę lekka i nie pali dużo. Wadą jest oczywiście niedobór mocy, ale to przy pracy żyłką i to zależy od głowicy żyłkowej (większa i cięższa nie odczuwa obciążenia, ale gorzej się manewruje).

    Stihel ma główny asortyment w pojemnościach 27–30 cm³ i to w większości przypadków wystarcza. Przy trudnej trawie, gęstej lub bardzo wysokiej nie warto męczyć się żyłką, tylko odpowiednią tarczą. Łatwiej, szybciej i przede wszystkim oszczędniej. Musiałbyś szukać używanej. Najbardziej popularna jest FS 120.
  • #3 20628469
    lukpio3
    Poziom 21  
    Posty: 1431
    Pomógł: 4
    Ocena: 166
    Ja generalnie do koszenia trawników mam kosiarkę. Kosy potrzebuję do innych celów. Np do wykaszania rowów. Prowadzę niewielkie gospodarstwo i mam np do jednej działki drogę wewnętrzną którą często porasta nawłoć. Mam też kawałek rowu melioracyjnego który muszę czyścić. I do tego celu po prostu potrzebna mi jest jakaś kosa. Mam aktualnie podkaszarkę Stihl FS38 ale to się nie nadaje do takich prac. Ona jest fajna do podkaszania trawnika gdzieś przy drzewach ale nie do wycinania zdrewniałej trawy. Dlatego potrzebuję czegoś minimum 2KM z nożem. Bo żyłki szkoda.
  • #4 20628498
    BANANvanDYK
    Poziom 42  
    Posty: 7623
    Pomógł: 1150
    Ocena: 2536
    Racja, ta podkaszarka nadaje się tylko do przycięcia trawy przy murkach, nie ma możliwości zamontowania noża.
    Przy pracy z nożem nie potrzebujesz takiej mocy, wystarczy już kosa o pojemności 25 cm³. Większa moc potrzebna jest do żyłki.
    Wiem że jest jeszcze seria FS 80..89 w której silniki konstrukcyjnie przypominają te japońskie/chińskie. Husqvarna miała dawniej kilka modeli z oryginalnymi silnikami Zenoah, ale nie siedzę w ich temacie więc nie znam.
    Jeśli zdecydowałbyś się na używaną, to ile mógłbyś wydać?
    W nowych nie ma za dużego wyboru. Chińczycy mają standard kosy „430” których nie polecam — moment obrotowy jest na niskich obrotach, mocy na wysokich obrotach brak, jakość obecnie już tragiczna. Takiej „260” lub „330” raczej nie kupisz ze względu na dostępność, a jakość obecnie przeciętna.
  • #5 20628514
    lukpio3
    Poziom 21  
    Posty: 1431
    Pomógł: 4
    Ocena: 166
    No ja liczyłem tak 1500 - 1600zł. I tyle właśnie kosztuje ten modeli Stigi. Natomiast sensownego Stihla o podobnej mocy ciężko znaleźć. Poza tym z używkami zależy jak się trafi. Taki Stihl używany, sprzedawany przez firmę, która daje gwarancję na kosę, to też wydatek rzędu 2000 - 2300zł. A moc wiadomo, lepiej mieć jej zapas niż aby jej miało zabraknąć. Natomiast jak bym miał wydać ponad 2k za używanego Stihla to chyba wolę jednak wziąć nowego Stiga z gwarancją.
  • #6 20628603
    Konto nie istnieje
    Poziom 1  
  • #7 20628857
    BANANvanDYK
    Poziom 42  
    Posty: 7623
    Pomógł: 1150
    Ocena: 2536
    Oglądałem Alko by Solo. Owszem, robią wrażenie. Tylko zastanawia jedno, czy za 10–15 lat nadal będą dostępne części, bo te różnią się od ogólnie dostępnych. Silniki przypominają nowsze wersje Zenoah (świeca zapłonowa centralnie, a nie pod kątem), ale to pewnie chińskie klony. Model 126B ma silnik zwykły dwusuwowy. Model 130B ma bardziej ekologiczny silnik z przepłukiwaniem powietrzem (gaźnik z osobną przepustnicą). Gaźniki z normalną przepustnicą motylkową, czyli lepiej niż w chińczykach. Przekładnia kątowa jest zupełnie inna niż w innych kosach, za to osłona typowa. Głowica żyłkowa wątpliwej jakości i trwałości, do wymiany na lepszą.

    EDIT:
    Sprawdzałem. Alko 130B ma silnik produkcji KASEI o oznaczeniu HP30, oczywiście jest to chińczyk ale jest to już marka znana na świecie. Kosę Texas produkowała ta sama fabryka. Myliłem się, tam jest obecnie trochę inna głowica żyłkowa niż myślałem. Czuć że kosa trochę więcej waży. Silnik wg. danych katalogowych ma ledwo 0.9 kW mocy, ale nie miałem możliwości przetestować kosy i ciężko stwierdzić czy chociaż moment obrotowy ma wyższy, wystarczający do większości zadań.

    EDIT II:
    Alko 130B w Rosji jest dostępna pod inną nazwą. Oglądając kosę podczas pracy, kultura pracy silnika jak w „430”... Niskie obroty, jakby silnik chodził na odcince. Słyszalne także czterotaktowanie. Czyli ogólnie :/



Podsumowanie tematu

✨ Użytkownik poszukuje porady dotyczącej zakupu kosy spalinowej do koszenia powierzchni około 6000 m² rocznie, z maksymalnym obszarem koszenia wynoszącym 500-700 m² jednorazowo. Zastanawia się nad markami Stihl, Husqvarna oraz Stiga, przy czym Stihl i Husqvarna są droższe (od 2500 zł), a Stiga oferuje model o mocy 2.1 KM za około 1400 zł z 5-letnią gwarancją. Użytkownicy podkreślają, że Stiga należy do koncernu Husqvarna, a ich produkty są jakościowo lepsze od chińskich klonów. Wskazują również, że do wykaszania rowów i trudniejszych zadań potrzebna jest kosa o mocy minimum 2 KM. Użytkownicy dzielą się doświadczeniami z innymi markami, takimi jak Al-Ko, i zwracają uwagę na dostępność części zamiennych oraz jakość silników.
Wygenerowane przez model językowy.
REKLAMA