Dzień dobry! Zabrałem się za remont pokoju, na który zbierało się od dłuższego czasu. Przyszlifowałem ściany i po uzupełnieniu ubytków mam zamiar potraktować je gładzią. W pewnym miejscu odpadł mi jednak kawałek tynku aż do cegły - około 1x0,5 metra i 10 mm głębokości. Chciałbym zakleić to tynkiem gipsowym Knauf Goldband, stąd moje pytanie - jak długo będzie to wszystko schnęło, zanim będę mógł szpachlować i malować? Czytałem, że takie tynki powinny schnąć nawet 8-14 dni, ale przecież to tylko mały kawałek. Albo, czy jest może opcja naprawić to inaczej i szybciej?
Pozdrawiam serdecznie!