Cześć,
Problem dotyczy Peugeota 206 z 2004 roku, wycieraczki z czujnikiem deszczu.
Chodzi o to, że w deszczowe dni kiedy odpalam auto, jadę i włączam wycieraczki przednie w tryb automatyczny, czy też czasowy, zaczyna też działać tylna wycieraczka. Dzieje się tak przez pewien czas, kilka minut i później ustaje.
Kiedy wyłączę wycieraczki i używam ich tylko manualnie na "jedno przetarcie" to wszystko jest ok, tył się nie uruchamia.
Dodatkowo paradoksalnie kiedy zaczynam w tym czasie cofać, tylna wycieraczka nie zawsze uruchamia się wraz z biegiem wstecznym, choć powinna, bo ta opcja jest aktywowana w BSI.
Mam też w posiadaniu dwa inne egzemplarze 206, oba z 2006 roku, oba z wycieraczkami bez czujnika deszczu. W jednym ma miejsce ten sam problem włączającej się wycieraczki z tyłu, natomiast w drugim nic takiego się nie dzieje..
Moje podejrzenia padły na przełącznik zespolony, choć w każdym z tych aut rozbierałem przełącznik, i nie zauważyłem poważniejszych uszkodzeń czy zużycia ścieżek w manetce wycieraczek. Czy winny może być włącznik świateł cofania na skrzyni ?
Proszę o podpowiedź co może być przyczyną, bo trochę to wkurzające.
Problem dotyczy Peugeota 206 z 2004 roku, wycieraczki z czujnikiem deszczu.
Chodzi o to, że w deszczowe dni kiedy odpalam auto, jadę i włączam wycieraczki przednie w tryb automatyczny, czy też czasowy, zaczyna też działać tylna wycieraczka. Dzieje się tak przez pewien czas, kilka minut i później ustaje.
Kiedy wyłączę wycieraczki i używam ich tylko manualnie na "jedno przetarcie" to wszystko jest ok, tył się nie uruchamia.
Dodatkowo paradoksalnie kiedy zaczynam w tym czasie cofać, tylna wycieraczka nie zawsze uruchamia się wraz z biegiem wstecznym, choć powinna, bo ta opcja jest aktywowana w BSI.
Mam też w posiadaniu dwa inne egzemplarze 206, oba z 2006 roku, oba z wycieraczkami bez czujnika deszczu. W jednym ma miejsce ten sam problem włączającej się wycieraczki z tyłu, natomiast w drugim nic takiego się nie dzieje..
Moje podejrzenia padły na przełącznik zespolony, choć w każdym z tych aut rozbierałem przełącznik, i nie zauważyłem poważniejszych uszkodzeń czy zużycia ścieżek w manetce wycieraczek. Czy winny może być włącznik świateł cofania na skrzyni ?
Proszę o podpowiedź co może być przyczyną, bo trochę to wkurzające.