Jeżeli analiza spalin jest ok, to raczej pewne, że gaz się ulatnia. Przy tej instalacji BRC masz na pewno elektozawór na butli z gazem, więc ulatnianie się jest możliwe tylko w czasie jazdy, kiedy ten element jest otwarty. Sprawdź dokładnie elektrozawór przed parownikiem (jego podłaczenia), oraz podłączenie przy samym parowniku. Może końcówki są źle zarobione i puszczają, innego wytłumaczenia nie ma. Jakby zaciągał ci ciekły gaz, to byś na pewno metra nie ujechał, a powodem mogłby być jedynie brak krążenia płynu chłodzącego przez ów reduktor. Zasadniczo, nawet w takim przypadku jest co najmniej wątpliwe zaciąganie ciekłego LPG, ponieważ ustrojstwo wcześniej zamarzłoby.
Ja mam BRC 100kW, mikser palnikowy własnej roboty (2 lata doświadczeń i cztery konstrukcje miksera), auto to Sierra 2.0, styl jazdy normalny ludzki, a spalanie nie przekracza 9 litrów LPG, przy czym samochód na prawdę jest dynamiczny, jak zaistnieje potrzeba.
Gdyby gaz ulatniał się z pod wielozaworu na butli, nie wsiadłbyś rano do auta, więc to możesz wykluczyć, nie słyszałem również o wyciekach od strony zaworu tankowania (dwa zawory zwrotne po drodze), przewodu miedzianego do parownika raczej tez łatwo nie idzie uszkodzić, no chyba, że przytrzasnąłeś niewłaściwym lewarkiem.
Pozdrawiam, napisz o efektach badań, bo zasilasz za mocno budżet państwa.